MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Zapiski księdza

Czwartek, 1 września 2011

Zauważam pojawiające się we mnie, od czasu do czasu, niestrawione wspomnienia i nieprzetrawione przeżycia. One utrudniają rozważanie słowa Bożego. Wspomnienia i przeżycia ściągają w przeszłość, nie pozwalając żyć teraz, w tej chwili.

Nie mogę pominąć milczeniem przeszłości, gdyż ona i tak powraca. Dlaczego powraca? Ponieważ łączy się z doświadczeniem rozczarowań. A rozczarowania, kiedy patrzę głębiej, zawierają w sobie niezaspokojone tęsknoty.

Przyszedł czas, to jest ta chwila, żeby nie ciągnąć za sobą tej przeszłości, która przygniata.

Piątek, 2 września 2011

Codzienny wysiłek zmierzający do tego, aby wybierać już nie między tym, co jest złe a dobre, lecz między tym, co jest dobre a lepsze; codzienne zmaganie o ukształtowanie życia sprawia, że czuję się pokutnikiem.

Codziennie zabiegam o wewnętrzną siłę do podejmowania decyzji. Bez podejmowania decyzji nie doświadczę duchowego rozwoju.

Sobota, 3 września 2011

Mogę drugiemu przebaczyć. To jest wolność, odkrywam ją w sobie.

Gdy nie przebaczałem, czułem się źle ze sobą, czułem się źle z moim Panem. Odczuwałem bolesny dystans, który sam podtrzymywałem w istnieniu.

Niedziela, 4 września 2011

Dobro poznaję wówczas, kiedy je czynię. Zło natomiast poznaję tylko wtedy, gdy go nie czynię, ponieważ zło unika światła (por. S. Weil).

Poniedziałek, 5 września 2011

Żyjąc w prawdzie, jestem duchowo i moralnie zdrowy. Kiedy wypieram prawdę z mojej świadomości, odczuwam narastające we mnie napięcie, niechęć do innych, zagubienie.

Wzywając Ducha Świętego, doświadczam pouczenia o grzechu, o moim grzechu.

Wtorek, 6 września 2011

Uświadamiam sobie, że grzesząc, niszczę relację z Bogiem, wprowadzam poważne zakłócenia w moim porozumiewaniu się z ludźmi.

Jestem wówczas pozbawiony prawdziwego widzenia Jezusa przez wiarę i staję się pozbawiony odczuwania Jego w moim sercu. Przychodzi zniechęcenie, nieufność, niedowierzanie, stagnacja ducha, będące rzeczywistymi skutkami mojego grzechu.

Mój grzech, to naruszenie lub zniszczenie relacji. To wiele wyjaśnia.

Środa, 7 września 2011

Żyjąc wśród innych wchodzę w relacje, które zostały zniszczone przez grzech poszczególnych osób, także przez moją winę. Działania innych i moje są zakłócone przez grzech. Dlatego nie możemy się porozumieć.

Grzesząc, zawsze jakieś dobro niszczę w tych, z którymi żyję, z którymi rozmawiam, do których jestem posłany. Grzech jest moim odcięciem się od Boga.

Jak to wszystko uporządkować? Uświadomić sobie, że jestem kochany przez Boga, codziennie przyjmować Jego miłość. Ufam, że w taki sposób te wszystkie uszkodzone przez grzech relacje, zostaną uzdrowione.

Czwartek, 8 września 2011

Nie chcę się trzymać kurczowo własnej autonomii. Pragnę zniesienia granic, które w jakikolwiek sposób uniemożliwiają Bogu relację ze mną.


« poprzednia -   1  2  3  4   - następna »


Liczba wyświetleń strony: 9501072 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-28
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC