MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Zapiski księdza

Sobota, 1 sierpnia 2009

W "Listach starego diabła do młodego" C. S. Lewisa stary diabeł narzeka, że w obecnym świecie wszyscy doceniają konieczność i piękno odwagi.

Rozumiem odwagę jako umiejętność radzenia sobie ze zranieniami. Chcę przyznawać się przed sobą i przed Bogiem do tego, co jest moją słabością. Dlatego proszę Boga o umiejętność rozwagi w myśleniu, mówieniu i podejmowanych decyzjach.

Często nie dostrzegam tego, co jest dla mnie realnym niebezpieczeństwem. Potrzebuję w tych obszarach jasności widzenia.

Nie mam jeszcze odwagi porzucenia tego, co ważne, po to, aby skupić się na tym, co najważniejsze.

Niedziela, 2 sierpnia 2009

Moje zdążanie do Boga jest zbliżaniem się i oddalaniem od Niego, wchodzeniem i wychodzeniem z relacji, znajdowaniem Go i gubieniem. Dopiero po wielu latach to wszystko rozumiem i przeżywam jako wzrastanie w Nim.

Poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Miłości staram się nie oceniać na podstawie uczuć. Znakiem miłości jest dawanie również wtedy, kiedy nie odczuwam takiej potrzeby. Chciałbym dawać nie oczekując niczego w zamian, nie licząc się z kosztami, które trzeba ponieść.

Chcę angażować się w Boga, bez względu na to, co w danej chwili czuję do Niego.

Wtorek, 4 sierpnia 2009

Uwolnić się od presji doznań, odczuwania ich konieczności.

Środa, 5 sierpnia 2009

Przyjmuję miłość Boga przez Jego dotyk w Komunii św. a także podczas słuchania i medytacji słowa Bożego. Bóg kocha mnie przez dotyk. Kiedy pragnę modlitwy, łączę ją z dotykiem Boga.

Za każdym razem, kiedy chcę doświadczyć Jego dotknięcia, pojawia się usilne pragnienie słuchania Jego. Jakby chciał mi powiedzieć, że teraz pragnie ze mną rozmawiać.

Dotyk Boga jest jak natchnienie do rozpoczęcia nowego etapu w życiu. Jest on równoznaczny z odczuwaniem głębokiej samotności. Czuję potrzebę wejścia w nią, przywoływania w samotność.

Czwartek, 6 sierpnia 2009

Dotyk Boga daje odczucie, że chcę czegoś więcej, co byłoby szlachetniejsze. To dotknięcie budzi tęsknotę za Bogiem. Tęsknię za tym, który mnie dotyka. Pojawia się równocześnie we mnie tęsknota za tym, którego ja mogę dotknąć. Za tęsknotą postępuje niepokój, który odnosi się do relacji z Bogiem.

Piątek, 7 sierpnia 2009

Zaczynam zwracać szczególną uwagę na to, na co patrzę. W tym, co jest przedmiotem parzenia, odczuwam dotknięcie Boga.

Sobota, 8 sierpnia 2009

Im więcej we mnie ludzkich potrzeb i pragnień, tym mniejsza uwaga i wrażliwość na to, co jest dotknięciem serca przez Boga, Jego poruszeniem.


« poprzednia -   1  2  3  4   - następna »


Liczba wyświetleń strony: 9501070 * Liczba gości online: 15 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-28
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC