MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Zapiski księdza

Wtorek, 1 grudnia 2009

Bóg jest ze mną wtedy, kiedy się chwieję. Jest ze mną również wtedy, kiedy upadam.

Środa, 2 grudnia 2009

Ważne jest to, co Bóg mi daje. Nie wchodzę w rozważanie tego, dlaczego nie udziela tego wszystkiego, o co Go proszę, co jest ważne dla mnie.

O wiele ważniejsze jest skoncentrowanie się na tym, czego mi udzielił. Bóg mówi bardzo wyraźnie przez swoje obdarowanie.

Czwartek, 3 grudnia 2009

Uświadamiam sobie, że będąc w ciemnościach, nie byłem w stanie przyjąć żadnego słowa pocieszenia płynącego od osób mi życzliwych.

Pojawia się poczucie odrzucenia przez Boga. Wówczas każdy argument przedstawiający korzystną dla mnie interpretację próby, w której się znalazłem, jest nieprzekonywujący.

Piątek, 4 grudnia 2009

Przywołuję prawdę o tym, że próby, przez które trzeba było przejść, trwały tylko czas jakiś.

Dopiero śmierć zakończy czas próby. Zanim się to stanie, trzeba przejść przez piekło uczuć, aby kolejne doświadczanie duchowej ciemności nie było ponad siły.

Sobota, 5 grudnia 2009

W każdym upadku i w najniżej upadłym człowieku, znajduję Boga.

Niedziela, 6 grudnia 2009

Kiedy pojawia się silne pragnienie modlitwy i sama modlitwa, przychodzi czas szalonego kuszenia, zniechęcania, pokazywania tego, jak wiele dobra, spraw pożytecznych dla innych mogę załatwić.

Przychodzi kuszenie polegające na zniechęcaniu do wielkiego dobra, jakim jest modlitwa. Szatan pokazuje mniejsze dobro, które trzeba teraz uczynić. Nie mówi o złu, o grzechu, lecz o mniejszym dobru, które przyniesie mi wymierną satysfakcję i pocieszenie.

Poniedziałek, 7 grudnia 2009

Choć bronię się przed złem, to ono mnie dopada i albo zmusza do rozwoju, albo miażdży.

Nie jestem odporny na pokusy, na uderzanie sił ciemności. Zły duch zawsze znajdzie do mnie dostęp.

Wzrastam w świadomości, że życie jest nieustanną, brutalną walką. Są chwile, w których wydaje mi się, że Bóg jest dla mnie ciężarem, powołanie udręką, dni i noce niekończącą się samotnością.

Czy to wszystko po to, aby smakował mi sam Bóg?

Wtorek, 8 grudnia 2009

Kiedy odczuwam więź z Jezusem, zabiegam o nią, odczuwam też bliskość wspólnoty.

Pragnąc podobać się Bogu, odbieram negatywne oceny innych z dużym spokojem.


« poprzednia -   1  2  3  4   - następna »


Liczba wyświetleń strony: 9474509 * Liczba gości online: 18 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-26
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC