MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Zapiski księdza

Środa, 1 października 2008

Milczenie jest dla mnie wstępem do modlitwy, poprzedza modlitwę, jest jednym z warunków dobrej modlitwy.

Wchodząc w ciszę pozwalam się wprowadzić Bogu w Jego świat.

Czwartek, 2 października 2008

Pomaga mi odkrycie, że ktoś jest do mnie podobny w myśleniu, posiada podobną wrażliwość. Przyciągamy się, rozumiemy, dzielimy odczuwaniem.

W nich odnajduję cząstkę domu, miejsca bezpiecznego, tej nadziei, która jest potrzebna, aby chcieć rozpocząć nowy dzień i z dobrymi myślami go zakończyć.

Piątek, 3 października 2008

Zastanawiam się, dlaczego tyle bolesnych przeżyć w życiu wielu ludzi, również i moim? Dlaczego tyle zranień, cierpień, wydawałoby się niepotrzebnych, donikąd nieprowadzących? Tymczasem pojawia się wewnętrzne, silne przeświadczenie, że to cierpienie i ból sprawiły, iż wiara moja stała się dojrzalsza i bardziej świadoma. Bolesne przeżycia uczyniły mnie bardziej wrażliwym, uwolniły od nierealnych oczekiwań wobec innych i nieustannie prowokują do innej, odnawiającej interpretacji własnego życia.

Doświadczyłem zła, ale nie zostałem w ten sposób pozbawiony wiary. Poznaję, że przeżywanie zła, od którego nie można się uwolnić na daną chwilę, zbliża do Boga, nie zaś od Niego oddala. Rzecz w tym, aby nie ubolewać nieustannie nad złem, które uczyniłem, lecz patrzeć na Boga, który nie tyle patrzy na moje zło, ile na mnie samego - z miłością.

Sobota, 4 października 2008

Doświadczając niedosytu w przestrzeni ducha, staję się otwarty na myśli, obrazy i pragnienia, które wprowadzą mnie w stan niepokoju i wątpliwości co do wcześniej podjętych decyzji.

Niezaspokojony duchowo, szukam uczuć, które mogłyby wprowadzić w spełnienie się. Poznałem równocześnie, że gdy serce moje, nie jest wypełnione czułością Boga, szukam tego, co może mnie zniszczyć, zatracić, wprowadzić w długie błądzenie.

Niedziela, 5 października 2008

Odkrywam, że wdzięczność jest tym, co nadaje głębsze znaczenie mojemu życiu. Zawsze wtedy, kiedy jestem wdzięczny, jestem najgłębiej wolny. Nie dopuszczałem wdzięczności w obieg własnego myślenia i przeżyć. Z perspektywy tego, co już minęło, nie był to etap stracony, lecz przeznaczony na ukształtowanie w bólu, rozdarciu wewnętrznym, w zmaganiach tego, co jest głębszą wrażliwością serca. Tak rozumiem ten okres życia teraz, jako budzenie wewnętrzne przez to, co bolało. Wiedziałem, że można być za to wdzięcznym, lecz tego nie odczuwałem, a czasem wręcz wydawało mi się to szaleństwem.

Poniedziałek, 6 października 2008

Szukam odpoczynku przez uporządkowanie myśli, pragnień i dążeń. Odpoczywam patrząc na osobę, która kocha. Patrząc sercem, powierzam własny niepokój.

Wtorek, 7 października 2008

Tam, gdzie jest kontemplacja, pojawi się samotność.

Środa, 8 października 2008

Gdy w naszych zmysłach nie znajdujemy tego, za czym tęskni nasze serce, szukamy rzeczywistości ducha. Pragniemy głębi. Wówczas pojawia się potrzeba, aby trwać przy Bogu, patrzeć na Niego z miłością.


« poprzednia -   1  2  3  4   - następna »


Liczba wyświetleń strony: 9474455 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-26
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC