MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Pascha Jezusa Chrystusa


Scena 16
Ukoronowanie cierniem





Ewangelia
Jan 19, 1-3


Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: ŤWitaj, Królu Żydowski!ť I policzkowali Go.



Medytacja


Ciernie budzą negatywne skojarzenia w ludziach pracujących na roli. Są chwastami, które powodują zadrapania i utrudniają chodzenie po polu. Ciernie nie tylko wywołują ból, lecz także są źródłem długotrwałego cierpienia. Ciernie i cierpienie są nierozdzielne. Cierń miał siłę niszczycielską. Korona cierniowa włożona na głowę Jezusa była szydzeniem z Niego. Zranienie cierniami Jego ciało zewnętrznym przejawem wewnętrznego cierpienia.

Piłat chciał, żeby Jezus wyglądał żałośnie, aby budził współczucie i litość. Stąd poniżenie przez biczowanie. Żołnierze zabawili się. Jezus pozwala im na poniżanie siebie. Nawet pośród cierpienia objawia się jako Król, pełen godności i dostojeństwa. Ci, którzy go przyoblekali w koronę cierniową i płaszcz purpurowy, nic nie widzieli o tym, w jak ważnych wydarzeniach uczestniczą. Nie dostrzegli Boga w umęczonym Człowieku. Innym, patrzącym na Niego z miłością, wygląd zewnętrzny nie stanowił przeszkody, aby zobaczyć w Jezusie Króla i Pana.



Modlitwa


Boże. Zastanawia mnie fakt, czy ludzie którzy ciebie koronowali i szydzili, mogli zachować się inaczej? Czy można oczekiwać czegoś więcej od człowieka, który żyje w wewnętrznych ciemnościach? Oni podobnie jak Judasz, wypełniali swoją misję wyznaczoną im w dziele zbawienia. To wszystko co czynili było okrutne, lecz dramat ten powinien mnie nie tylko wzruszyć ale przede wszystkim przekonać, że Ty naprawdę kochasz człowieka.

Jesteś moim Królem, Panie. Odczuwam w sercu wielką wdzięczność za Twoje upokorzenie. Heroiczna postawa w męce zbliża mnie do Ciebie. Im więcej Twojego cierpienia, tym mniejszy opór odczuwam przed Twoją miłością. Ci, którzy Cię torturowali, jakby chcieli zniechęcić tych, którzy Tobie zaufali. Panie, budzisz największy szacunek. Twoje poniżone oblicze przekonuje mnie do Twojego Królestwa.

Przyznaję, że wywyższenia, znaczenia własnej osoby często szukałem nie w tym, co prawdziwie wywyższa. Widzę w tej scenie wywyższenie słabości którą omijałem, jako rzeczywistość niegodną człowieka. Dostrzegam niezwykłą ingerencję zła na Twoje oblicze, na całą głowę, którą żołdacy chcieli zupełnie zmasakrować. Jesteś Panie Głową moją, przewodnikiem mym, moją Opoką na której chcę budować i tarczą moją za którą się chronię. Niech będzie Ci ulgą to, że patrzę teraz na Ciebie z taką miłością, na jaką moje serce zdobyć się może. Wszystko słusznie uczyniłeś. Ty wiesz najlepiej co było, jest i co będzie dobre dla mnie. Bądź uwielbiony Panie, Jezus Chryste.

Liczba wyświetleń strony: 10651378 * Liczba gości online: 15 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC