MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Pascha Jezusa Chrystusa


Scena 12
Przesłuchanie





Ewangelia
Jan 18, 33-40


Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz aby móc spożyć Paschę. Dlatego Piłat wyszedł do nich na zewnątrz i rzekł: ŤJaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi?ť W odpowiedzi rzekli do niego: ŤGdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobieť. Piłat więc rzekł do nich: ŤWeźcie Go wy i osądźcie według swojego prawa!ť Odpowiedzieli mu Żydzi: ŤNam nie wolno nikogo zabićť. Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.

Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego: ŤCzy Ty jesteś Królem Żydowskim?ť Jezus odpowiedział: ŤCzy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?ť Piłat odparł: ŤCzy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?ť Odpowiedział Jezus: ŤKrólestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stądť. Piłat zatem powiedział do Niego: ŤA więc jesteś królem?ť Odpowiedział Jezus: ŤTak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosuť. Rzekł do Niego Piłat: ŤCóż to jest prawda?ť To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: ŤJa nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego [więźnia]. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla Żydowskiego?ť Oni zaś powtórnie zawołali: ŤNie tego, lecz Barabasza!ť A Barabasz był zbrodniarzem.



Medytacja


Żydzi prowadzą podwójną grę: posługują się uniżonością i pochlebstwem, z drugiej zaś strony groźbą. Z jednej strony, bali się Piłata; z drugiej - mogli mu zaszkodzić donosząc na niego do Cezara. Ani Sanhedryn, ani Piłat nie szukali prawdy o Jezusie. Gdy nie szuka się prawdy, nawet dobra relacja może być użyta jako manipulacja. Im więcej nieprawdy, tym więcej pochlebstwa, a tym samym strachu. Istotą moralizowania jest odwołanie się do strachu, stworzenie zagrożenia.

Przedstawiciele Sanhedrynu u siebie oskarżali Jezusa, że nazywa siebie Synem Bożym, u Piłata oskarżają Go o coś innego, o działalność polityczną, o sianie niepokoju społecznego. Nieprawda, każe im zmieniać płaszczyzny z religijnej na społeczną i polityczną. Chcą ukazać Jezusa, jako niebezpiecznego dla rzymskiej władzy. Postępowanie nieprawdziwe. Zmieniają motywacje i argumentacje. Inne przed silnym, a inne przed słabym. Inne przed człowiekiem, któremu podlegamy, inne wobec tych, którzy nam podlegają. Zmienność zasad nie jest planowana, jest ona nieuświadomiona.

Piłat wyobrażał sobie, że myśl o Barabaszu, to właściwe wyjście z sytuacji, które zadowoli wszystkich. Zadowoli tłum, bo wypuści więźnia; zadowoli cesarza, bo oszczędzi mu skarg z prowincji, i on sam wreszcie będzie miał spokojne sumienie, bo przecież Barabasz zasługiwał na śmierć. Piłat wykazał się naiwnością sądząc, że w ten sposób będzie mógł uspokoić rozjuszony i podburzony tłum. To pokazuje tylko, jak bardzo Piłat był zdezorientowany, a jego mądrość polityczna ograniczona, skoro nie potrafił przewidzieć reakcji tłumu. Rozpaczliwie chce wybrnąć z trudnego położenia. Miota się jak lew w klatce. Ma nadzieję znaleźć taką drogę wyjścia, która by się nie kłóciła z jego sumieniem i jednocześnie pozwoliłaby mu ocalić siebie samego, jak i człowieka, który przecież nie uczynił nic złego. Życie chyba nie przygotowało Piłata na taką sytuację, która z rutynowej, prawie banalnej stała się nagle dokuczliwą i upokarzającą. Szuka więc Piłat różnych sposobów, ale nie tego jednego, który pozwoliłby mu zrobić użytek ze swojej wolności i godności. Może Piłat po raz pierwszy w życiu poczuł, co znaczy rozmawiać człowiek z człowiekiem, rozmawiać z kimś, kto mu nie schlebia, ale też go nie odrzuca i wypowiada się swobodnie, bez jakiegokolwiek lęku i służalczego uniżania się.

Rozmowa z Jezusem może człowieka uczynić wolnym od nieuzasadnionych lęków. Tym, co może pomóc, to wyzwalająca rozmowa, którą Jezus chce przeprowadzić z każdym człowiekiem. Jedynym rozwiązaniem dla Piłata było stanąć przed Jezusem na poziomie brata i rozmawiać z nim, ponieważ osoba ważniejsza jest od praw, kariery, biurokracji.



Modlitwa


Jezu, Ciebie można zranić? Wydaje się, że tak. Godzisz się bowiem, że będę Cię traktował tak, jak chcę. Twoim dążeniem jest to, abym Ciebie poznał. Mam wrażenie, że czasem jestem Piłatem, który za wszelką cenę chce wobec innych zachować twarz, honor, godność, swój pielęgnowany dla innych zewnętrzny wizerunek oraz uznaną poprawność.

Co we mnie jest z Piłata? Co mi przeszkadza być wolnym człowiekiem? Jakie są moje obawy, kanony zachowań, maski noszone ze względu na innych, które odbierają mi zdolność do ryzyka? Staram się skrzętnie ukrywać to, co we mnie jest niedorzeczne, moją obojętność wobec najbliższych, a nawet skłonność do ich poniżenia, aby tylko zachować nieskażonym własne oblicze i dobrą opinię.

Naucz mnie Jezu rozmawiać z Tobą. Pozwól, bym dał Ci się wyzwolić. Jest we mnie skłonność do tego, aby zdeptać drugiego, jeśli będzie usiłował zniszczyć mój świat, w którym „dobrze” się czuję. Proszę, aby dobrze się poczuł w Twoim świecie, w Twojej prawdzie.

Liczba wyświetleń strony: 10008242 * Liczba gości online: 20 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC