MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Rachunek sumienia św. Pawła



„Służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i doświadczeń” (Dz 20,19).

1. „Służyłem Panu

To jest sposób bycia we wspólnocie. Paweł widzi siebie i wie, że inni patrzą na niego jako na sługę Chrystusa, a nie sługę wspólnoty. „Sługa Chrystusa” – w takim tytule wyraża się jego przywiązanie do Chrystusa i jego wolność wobec wspólnoty. Mówimy o działalności apostolskiej jako o służbie Kościołowi, zgromadzeniu, ludziom świeckim. Nowy Testament mówi o służbie Chrystusowi i o słudze Chrystusa.

Paweł mówi w jednym miejscu „Jestem waszym sługą w Chrystusie”, ale przede wszystkim jest „sługą Chrystusa”. Tylko wtedy możemy służyć Kościołowi, zgromadzeniu, ludziom, do których jesteśmy posłani.

Zaskakuje nas wolność, w jakiej żyje Paweł: nic nikomu nie jest winien, tylko Chrystusowi, a przez Niego, i dopiero w takiej kolejności – wszystkim. Nie musi podobać się nikomu, nie musi odpowiadać przed nikim, tylko przed Chrystusem, a wspólnota wie doskonale, iż Apostoł jest w niej nie po to, by się przypodobać innym, zadowolić kogokolwiek i odpowiedzieć na czyjeś oczekiwanie, lecz jest po to, aby służyć Chrystusowi.

2. „Wśród łez”

Dlaczego wśród łez? Paweł żegna się ze wspólnotą. Czekają go tylko cierpienia i prześladowanie. Jeśli Paweł z takim naciskiem mówi o łzach i pokorze jako o sposobie służenia Panu, to znaczy, że takie było jego doświadczenie i że jego życie naznaczone było: pokorą, łzami, próbami, zasadzkami, trudnościami. Przedstawia je tak, jak czuje.

Paweł mówi: „czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was” (Dz 20,31). Są to łzy wylane w wysiłku pełnym czułości, miłości i nalegania, by kogoś pozyskać dla Chrystusa. W jednym z listów napisał: „Pisałem do was będąc w wielkiej rozterce i ucisku serca, wśród wielu łez” (2 Kor 2,4). Paweł nie był człowiekiem skłonnym do płaczu, a jednak znajduje się w sytuacjach takiego napięcia, wśród takich trudności, ogarnia go takie rozgoryczenie i rozczarowanie, iż wybucha płaczem zarówno gdy rozmawia z ludźmi, jak i w czasie pisania.

To wszystko pozwala dostrzec z jak wielkim uczuciem spełnia Paweł apostolskie posługiwanie. To dlatego, że tak uczuciowo przeżywał cierpienia swojego posługiwania, mógł cieszyć się wielkimi radościami i uniesieniami o których wspomina. „jakież bowiem podziękowanie możemy za was Bogu złożyć, za radość, jaką mamy z powodu was przed Bogiem?” (1 Tes 3,9). Wielkie duchowe cierpienia zostają nagrodzone jeszcze większymi pociechami, nadzwyczajnym entuzjazmem: „Z wielką ufnością odnoszę się do was, chlubię się wami bardzo. Pełen jestem pociechy, opływam w radość w każdym ucisku” (2 Kor 7,4). Jestem tak bardzo z was zadowolony, tak bardzo raduje mnie jedność z wami i wasza wiara, że nie myślę więcej o cierpieniach.

Kto bardzo kocha ten bardzo cierpi, ale też ma wiele radości; kto mało kocha, ten mniej cierpi, ale ma mniej radości.

Paweł jest obrazem człowieka zaangażowanego uczuciowo w to, co robi. Bardzo kocha ludzi: pamięta imiona, osobiste sytuacje rodzin, prace, choroby. Ma przed oczyma tych chrześcijan, których spotkał, każdy z nich był dla niego źródłem goryczy, smutku, łez, ale i głębokiej radości. Taki jest sens jego służby Panu wśród łez.

3. „Z całą pokorą”.

Uniżenie, upokorzenie oznacza: brak znaczenia, niepozorność, małość, lecz nie oznacza cnoty pokory. Pyszni, to ci ludzie, którzy czują się kimś wielkim, którzy mają o sobie tak wygórowane pojęcie, iż staje się ono niemal prawem ich życia: inni muszą im służyć, a oni nawet nie dziękują za to, gdyż uważają, że inni robią to, co do nich należy. „Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne. Nie uważajcie siebie za mądrych” (Rz 12,16). Pokorna postawa objawia się u tych, którzy nie chodzą zadęci i nie mają złudzeń co do siebie. Ważną jest rzeczą, byśmy zastanowili się nad postawą „nie wiemy”, „nie umiemy”: jest ona zawsze użyteczna i niezbędna, jeśli chodzi o nasz stosunek do Boga. „Nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8,26).

Pokora, która charakteryzuje postawę apostolską św. Pawła, ma potrójne znaczenie:

• Znaczenie wspólnotowe: sposób zachowania się. Chodzi tu, z jednej strony, o nie zwracanie uwagi na siebie, a z drugiej – o troskę o innych. Paweł powiedziałby: Starałem się nie zwracać na siebie uwagi, nie miałem specjalnych wymagań, lecz byłem pełen troski o każdego z was. Pokora, to zdolność bycia z innymi, pełna uczucia, uwagi, miłości, otwarcia się na drugiego człowieka. Pokora zaznacza się również w indywidualnym podejściu do każdego, z szacunkiem, subtelnością, która zdobywa serca, ponieważ jest czymś o wiele głębszym niż wymuszona układność.

• Znaczenie osobowe: taka a nie inna świadomość siebie. „Nie chciałbym bowiem, bracia, byście nie wiedzieli o udręce doznanej przez nas w Azji; jak do ostateczności i ponad siły byliśmy doświadczani, tak iż zwątpiliśmy, czy uda nam się wyjść cało z życiem. Lecz właśnie w samym sobie znaleźliśmy wyrok śmierci: aby nie ufać sobie samemu lecz Bogu, który wskrzesza umarłych” (2 Kor 1,8-9). Apostoł zdumiewa, a może i gorszy. Na osobistą pokorę trudno jest zdobyć się człowiekowi młodemu, ponieważ nie przeszedł jeszcze twardej szkoły życiowych prób i nie doświadczył własnej słabości, co stawia człowieka na właściwym miejscu i uwalnia od zarozumialstwa. Jeśli Paweł zacząłby przeklinać wszystkich i wszystko, zamiast uznać własną słabość, nie wyciągnąłby żadnej korzyści z tego doświadczenia. Stał się prawdziwym pasterzem przez to, że umiał wynieść z bólu i doświadczeń pokorę, tak wyraźnie widoczną w jego życiu.

• Znaczenie teologiczne: pewien stosunek do Boga. Paweł przeżywający głęboko prawdę o sobie wobec Boga, napisał: „Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była przeogromna moc, a nie z nas” (2 Kor 4, 7). Fundamentem pokory Pawła, która była jedną z tajemnic jego umiejętności zdobywania ludzi, stało się głębokie wyczucie Boga Stworzyciela, Pana, miłosiernego Dawcy wszelkiego dobra. Wobec Boga Paweł jest biednym grzesznikiem, który otrzymuje łaskę, miłosierdzie, zbawienie. Podobnie, słowo apostolskie jest słowem Boga, a nie Pawła. Zostało mu dane łaską Chrystusa. Gorliwość Pawła nie jest jego, ale została mu udzielona przez Chrystusa, który w im żyje i działa.

Pokora jest u Pawła odblaskiem czegoś Boskiego, co w nim żyje. Odbija się w nim postać Chrystusa pokornego, upokorzonego, który nie wybrał pierwszego miejsca, nie rzucił się ze szczytu świątyni, by zadziwić świat, nie przemieniał kamieni w chleb, nie chciał panować nad królestwami ziemi, lecz postanowił stać się sługą wszystkich.




Liczba wyświetleń strony: 10658878 * Liczba gości online: 36 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC