MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Pozostawanie na marginesie życia wspólnoty



Św. Paweł, gdyby mówił nam o swoich uczuciach, z pewnością mógłby wyznać, że pierwszą jego reakcją było oburzenie, chęć odwetu a nawet uraza. Po co tracić siły i życie dla ludzi, którzy cię źle traktują, dla Kościoła i dla tak zwanych współbraci, jeśli oni nie chcą nawet o tym słyszeć? To jest uraza, która narasta wewnątrz, która odbiera pokój i która staje się w końcu urazą do Boga. Dlaczego Chrystus powołał mnie do tak wspaniałej misji, by ostatecznie zostawić mnie w pracy bez żadnych perspektyw, w małym warsztacie w Tarsie? Czy rzeczywiście istnieje jakiś plan Boży w moim życiu? Uraza do Boga nie pozwala nam zawierzyć siebie Opatrzności i pogodzić się ze sposobem działania Pana – tajemniczym i trudnym do przeniknięcia. Paweł przeszedł przez chwile, przez które przechodzą święci, żadem świętemu nie zostały oszczędzone. Po pierwszym oburzeniu i urazie, gdy próba zostanie wewnętrznie przetrawiona, zrodzi się refleksja i pytanie: „A może właśnie w ten sposób mówi do mnie Opatrzność?”.

„Szczęśliwy, kogo Bóg karci,

Więc nie odrzucaj nagan Wszechmocnego.

On zrani, On także uleczy,

Skaleczy – i ręką swą własną uzdrowi.

Od sześciu nieszczęść uwolni, w siedmiu – zło ciebie nie dotknie;

w nędzy wykupi od śmierci,

na wojnie od miecza wybawi”. (Hiob 5,17-20)

Pawła leczy słowo Boże. Przynosi ono ukojenie, wyzwolenie i pociechę. Znów ogarnia go światło objawienia. Sprowadza on do właściwych proporcji swoją, pełną pasji gorliwość, zdając sobie sprawę, iż związał się z doraźnymi planami, a tymczasem królestwo Boże jest poza i ponad wszystkim. Wszystko przemija, również rzeczy dobre i nas angażujące, tylko Pan trwa.

Paweł uświadamia sobie również, że dzieło, które ma do wykonania jest sprawą Boga. To Bóg decyduje o czasach i okolicznościach. „My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga (1 Kor 3,5-9). Apostoł już po raz drugi ogałaca samego siebie. Przedtem odrzucił przywileje faryzeusza. Teraz pozbywa się tego, czym słusznie mógłby się szczycić: jest apostołem bardzo wymownym, posiada dar przekonywującego słowa, promieniuje wewnętrzną mocą. Teraz Paweł rozumie, że to wszystko jest rzeczą ważną, ale sprawcą dzieła jest Pan. Często myślimy, że sprawy powinny układać się w taki a nie inny sposób. Paweł dorasta do takiego myślenia: „Nie jesteście moją uprawną rolą, moją budowlą: to jest rola i budowla Boga”.

Drogą bolesnych doświadczeń Paweł dochodzi do bardzo jasnego zrozumienia, że Bóg jest Panem wszystkiego, a sługa Boży przygotowuje się uwalniając serce od tego, co mógłby potraktować za swój osobisty sukces. W taki sposób staje się bardziej użytecznym narzędziem w ręku Boga. Przez to wszystko musiał przejść jak przez ogień oczyszczający.

Komu służy nasza gorliwość? Gorliwość jest ważna. Oznacza to bowiem, że coś w nas płonie, całkowicie pochłania. Ale dlatego, że tak bardzo nas pochłania, istnieje niebezpieczeństwo, że z przedmiotu i celu naszej gorliwości starać się będziemy uczynić naszą własność. Być może doświadczyliśmy, że nasza zachłanność apostolska wywołała krytykę lub zrodziła trudności, które bardzo nas zabolały?

Jaka jest nasza gorliwość? Gorliwość autentyczna to ta, która pochłania nas, ale nie dochodzi nigdy do całkowitego utożsamiania nas samych z tym, co robimy. Jeśli zostajemy odrzuceni albo nie osiągamy upragnionego wyniku, nie powinno to się stać osobistym dramatem, prowadzącym do depresji, zniechęcenia, a może rezygnacji.

Nie potrafimy podjąć się jakiegoś dzieła nie angażując się w nie całym sobą. Nie jesteśmy w stanie tak przeżywać spraw Bożych w naszym posługiwaniu, żebyśmy równocześnie nie byli bardzo boleśnie dotknięci my sami. Nie należy obawiać się tych bolesnych prób. Jest to czas opatrznościowy, czas objawienia tajemnicy Boga – ukazanie się Chrystusa w drodze do Damaszku. Bóg nie żąda od nas, byśmy byli ludźmi z żelaza, lecz byśmy otworzyli nasze oczy na miłosierny plan Boga.

Zdanie Hioba: „Bóg zranił, Bóg też uleczy” wskazuje, że On nas kocha, oczyszcza nas, gdyż chce uczynić godnymi Ewangelii, ludźmi wewnętrznie wolnymi.




Liczba wyświetleń strony: 10664002 * Liczba gości online: 33 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC