MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Trwać w dobrych czynach - 2 Tes 2, 16-3, 5



Wierząc w miłość Boga, możemy trwać w nieustannym pocieszeniu i nadziei. Miłość Boga pociesza i udziela nadziei, której nie może zniszczyć człowiek, a także grzech. Z takiego pocieszenia wyłaniają się dobre czyny i dobra mowa człowieka. Niesiemy w sobie to, czym żyjemy.

Człowiek nie pocieszany przez Boga ulega różnorodnym obawom o siebie. Czy bóg zatem nie każdego pociesza? Każdy otrzymuje ten dar, lecz nie każdy go przyjmuje, gdyż pielęgnuje smutek lub poczucie beznadziejności i rezygnacji.

Kto nie przyjmuje pocieszenia od Boga? Ten, kto na własną rękę szuka pocieszenia, kto sam siebie pociesza, lub jak mu się wydaje – jest w stanie znaleźć dla siebie pocieszenie dla niego odpowiednie. Kto nie przyjmuje pocieszenia? Ten, kto nie wierzy, że Bóg może go pocieszyć. Również ten, kto trwa w lęku i poczuciu beznadziejności.

Ten, kogo Bóg nie pociesza, mówi słowa złe, a czyny jego zrodzone są z lęku. Im więcej w człowieku lęku, tym więcej poczucia beznadziejności, przygnębienia i smutku. Im więcej lęku, tym boleśniej doświadcza człowiek w swoim życiu zamknięcia się na innych, niebezpiecznej izolacji.

„Nie wszyscy mają wiarę”, mówi św. Paweł. W jaki sposób objawia się między innymi brak wiary?. „Przewrotnością i złymi czynami”. Jak zatem ustrzec się od złego? Pozwolić się Jezusowi pocieszyć. Kiedy na to pocieszenie godzimy się? Gdy uwierzymy w bezwarunkową miłość Boga do nas.




Liczba wyświetleń strony: 10034281 * Liczba gości online: 14 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC