MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Nosimy konanie Jezusa - 2 Kor 4, 7-15



Dlaczego cierpimy? „Ponieważ nosimy w ciele naszym konanie Jezusa” Przechowujemy w sobie „konanie Jezusa”. Jeśli to sobie uświadamiamy i przeżywamy, ta rzeczywistość staje się naszą mocą. Mam pomoc w życiu, mam oparcie przez to, albo w tym, że pamiętam, iż noszę w sobie Jezusa, który cierpi, który kona. Stąd „zewsząd cierpienia”. Stąd niedostatek, stąd prześladowania, stąd „obalanie nas na ziemię”. Do czego nam to wszystko potrzebne? Do czego to prowadzi? Odpowiedź jest następująca: abyśmy

- nie poddawali się zwątpieniu

- nie rozpaczali

- nie czuli się osamotnieni

- nie ginęli

Jesteśmy tak chłonni na cierpienie, na zranienia, przejawy tego co wydaje się nam niesłuszne, ponieważ nosimy w sobie cierpienie - to Jezusowe i to już nasze, doświadczone w życiu. Nosimy w sobie umieranie Jezusa. Co mi to mówi? Konanie Pana, to miłość: Jego do mnie. Miłość jest we mnie, jest moją miłością. Dlatego:

- wszystko znoszę

- dlatego, nie zwątpię

- dlatego, nie rozpaczam

- dlatego nie czuję się osamotniony

- dlatego żyję, a nie czuję że ginę, że coś bezpowrotnie przegrałem

Tak również objawia się życie. To wszystko mówi mi o tym, że żyję tak, jak chce Bóg. Ciągle pojawiają się sprawy, które skłaniają mnie do oprotestowania tego cierpienia, które boli i budzi mój sprzeciw.

Jestem ciągle wydawany na śmierć. Powód – Chrystus. Gdy tak żyję: myślę, patrzę, przeżywam - „życie Jezusa objawia się w moim ciele”. Do tego dążymy. Gdy w Boga wierzymy, z czasem, na miarę naszego duchowego wzrastania - tego usilnie pragniemy i z tęsknotą tego oczekujemy.

Gdy wierzę Chrystusowi, wówczas to, co mówię, jak pewne sprawy przeżywam, jak reaguję - staje się życiem dla innych, duchowym wsparciem, zbudowaniem. Daję to, czym sam żyję:

- wszystko znoszę

- nie poddaję się zwątpieniu

- nie rozpaczam

- nie jestem osamotniony

- uczę się w tym wszystkim patrzeć z nadzieją

To przemawia, to przekonuje. Gdy człowiek nie uwierzy słowu Bożemu jego życie staje się niepokojącym milczeniem, bowiem nie przekonuje o Tym, „który pierwszy nas umiłował i samego siebie wydał za nas”. To życie, które dla Boga tracimy jest nam przywrócone. Przekonują o miłości Boga nie martwi, lecz żyjący.




Liczba wyświetleń strony: 9477104 * Liczba gości online: 26 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-26
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC