MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Wielkoduszność i niepowodzenia



Zobaczmy Mojżesza porzucającego dwór faraona i zamierzającego dokonać wyzwolenia ludu izraelskiego z niewoli egipskiej. Patrzmy także na Mojżesza załamanego, zniechęconego, którego nie zrozumiano, którego: pomoc, zapal, szlachetne plany - odrzucono. Mojżesz jest pełen wielkich idei, chce dokonać czegoś wielkiego i wspaniałego. To, co czyni, jest rzeczywiście wielkie. Zamiast korzystać z przywilejów, które mu zapewniała przynależność do domu faraona, angażuje się zdecydowanie w sprawę swych braci. Okazuje gotowość do walki o sprawiedliwość. Nie może znieść niesprawiedliwości i dlatego zabija Egipcjanina. Mojżesz nie jest anarchistą. Posiada konkretny cel. Pragnie przywrócić jedność wśród współbraci. Pragnie z niewolników uczynić lud wolny, z poczuciem własnej godności. Tak zresztą mówi, gdy widzi, że synowie Izraela biją się między sobą: Braćmi jesteście, chodźcie ze mną. Pomogę wam być dumnymi z waszego pochodzenia. Ja wiem, co oznacza być wolnym, miłować się nawzajem.

Mojżesz jest wspaniały, jest człowiekiem z wielkimi ideałami, jest pełen miłości do swego ludu, pragnie jego pojednania. On nie chce walczyć o sprawiedliwość, która przynosi zniszczenie. On chce budować.

Poczucie przynależności do wspólnoty, doświadczenia związane z modlitwą, zaangażowanie w życie wspólnoty tworzą całość, w której odnajdujemy siebie. Nie rozumiemy siebie i swojego powołania, celowości i sensu takiej drogi, gdy któregoś z tych elementów zabraknie. Zaangażowanie się nasze będzie miało miejsce wówczas i będzie w pełni zrozumiałe, gdy będzie w naszym życiu szczególna troska o doświadczenie Boga na modlitwie i doświadczenie człowieka w miłości i przebaczeniu. Z nich bowiem wynika poczucie przynależności do wspólnoty i relacje z osobami najbliższymi. Co w planach Mojżesza zawiodło? On nie wyobrażał sobie, że jego bracia sprzeciwią się wezwaniu do wolności. O tym zupełnie nie pomyślał. Dlatego niepowodzenie było nieuniknione. Mojżesz załamał się. Jego bracia, gdy przychodzi, nie przyjmują go, a przecież zrezygnował ze wszystkich przywilejów, aby być biednym wśród biednych, uciśnionym wśród uciśnionych, „Kto ci powiedział, że masz troszczyć się o nas? Nie interesujesz nas." Niepowodzenie dotyczy także pozycji Mojżesza na dworze faraona; Mojżesz spalił za sobą wszelkie mosty i boi się, że faraon będzie go ścigał. Ma miejsce załamanie się osobowości Mojżesza, teraz jest nikim. „Wtedy uciekł Mojżesz i żył jako cudzoziemiec w ziemi Madian".

Odważny Mojżesz stał się lękliwy. Człowiek, który był gotowy poświęcić swoje życie, teraz pragnie zachować swoją skórę. Stracił głowę. Uciec, i nic więcej. Wzór gotowości i zaangażowania dla innych troszczy się teraz tylko o siebie.. Stał się obcym. A to znaczyło, nie posiadać żadnych praw ludzkich, ponieważ „obcy", który nie ma żadnych związków rodzinnych z ludźmi środowiska, nie ma też nikogo, kto by go pomścił. Jest wydany wszystkim. Nie ma żadnego prawa.

Mojżesz, który oddał uprzywilejowaną pozycję po to, aby zjednoczyć się ze swoim ludem, teraz jest przepędzany przez własny lud. Biedny, zalękniony człowiek, zrywający się przy każdym poruszeniu się krzaków. Takim stał się odważny nie tak dawno Mojżesz, człowiek, który był potężnym w słowie i czynie.

„Mojżesz uciekł i żył jako cudzoziemiec w ziemi Madian, gdzie urodziło mu się dwóch synów". Może potrzeba tak spojrzeć na tę lakonicznie wyrażoną informację: Mojżesz załamał się, to znaczy powiedział sobie: „koniec z wielkimi ideałami, koniec z wielkimi przedsięwzięciami, koniec z polityką! Wszystkie moje marzenia o wolności skończyły się. Ja także mam prawo do własnego życia". Mojżesz chciał znaleźć spokojne, odludne miejsce, aby tam zapomnieć o przeszłości, zapomnieć o gorzkich doświadczeniach, w których pojawienie się być może nigdy by nie uwierzył. Po co zatem tyle zmagań, walki wewnętrznej, aby być lepszym, aby iść naprzód? I w konsekwencji urządzamy się w przeciętności.




Liczba wyświetleń strony: 10001361 * Liczba gości online: 20 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-16
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC