MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Cel życia i modlitwy – chwała Serca Jezusa



Do realizacji celu Zgromadzenia, jakim jest chwała Serca Jezusa, jest osobiste uświęcenie i praca apostolska. Założycielce bardzo zależało, aby Siostry mocno identyfikowały się z imieniem Zgromadzenia. Zasadnicze wymaganie jakie się z tym wiązało, to otwarte przyznawanie się do oddania Najświętszemu Sercu Jezusa. Matka pragnęła, aby wszystkie zobowiązania zawarte w Regule, były przyjmowane „w duchu miłości”. To jest zasadniczy przejaw duchowości opartej na Sercu Jezusa.

Do czego zmierzała modlitwa Matki? Do miłości i jedności serc wyrażoną przez dewizę: „Cor unum et anima una in Corde Jesu”. Te słowa zamieszczone na krzyżu procesyjnym, stały się słowami noszonymi przez Siostry w sercu. To jest dążenie, cel do którego przez modlitwę i apostolstwo zmierza Zgromadzenie. Słowa zawarte w liście okólnym Matki wskazują na postawę modlitwy. Mowa jest o całkowitym oddaniu się i zjednoczeniu Matki z Siostrami w Najświętszych Sercach Jezusa i Maryi. To zjednoczenie Sióstr między sobą i z Sercem Jezusa jest na podobieństwo zjednoczenia Serca Maryi z Sercem Jezusa. Matka przypomina o tym, że Serce Maryi będzie dla Sióstr zawsze przedmiotem szczególnej czci i miłości.

Do czego zmierza to oddanie się Sercu Jezusa i Maryi? Do posłuszeństwa. Matka rozumie je jako ofiarę. Nie chodzi o szczególne umartwienia, lecz o życie w posłuszeństwie regule, o samozaparcie się, oczyszczenie serca, ucieczkę od rozproszeń zewnętrznych. Po drugie, posłuszeństwo zmierza do wynagradzania Bogu. Owo wynagradzanie jest rozumiane jako „gorliwość apostolska”. Wynagradzanie przez wychowanie. Chodzi konkretnie o wymiar pracy wychowawczej i „zarażanie świętością”. Założycielka mówiła: „Zakonnica Sacre Coeur czci, wynagradza i dlatego jest wychowawczynią”. W tym spojrzeniu zauważamy głęboką jedność, a nawet ścisłą więź pomiędzy kontemplacją a działaniem apostolskim. W pracy wychowawczej Matka przypomina o przyciąganiu do Jezusa, nie zaś do siebie. Siostry w apostolstwie winny zapominać o sobie.

Troska wychowawcza o dzieci jest porównana przez Matkę do większej ofiary od tej, którą składają eremici, którą składają zakony o surowej regule. To czuwanie na dzieci zmierza do ochrony ich przed zbliżającym się złem. Podstawą apostolstwa jest życie atmosferą Nazaretu. Myśl Matki, w której przejawia troskę o Zgromadzenie, odnosi się zawsze do tego, co fundamentalne, do wieczystej adoracji w domach nowicjatu. Dostrzega ona zależność między adoracją a wychowaniem. Wychowanie było dla Matki jednym ze sposobów troski o chwałę Serca Jezusa. I właśnie ono Matka podnosi do rangi adoracji, która jest dla Niej początkiem wychowania.

W sytuacji zagrożenia kryzysem w Zgromadzeniu, Matka przypomina o modlitwie kontemplacyjnej. Wyraża ubolewanie, że wieczysta adoracja nie może być zachowana. Jej pragnieniem było, aby praktyka wieczystej adoracji była w całym Zgromadzeniu. Św. Magdalena Zofia pisała: „Cząstką najbardziej podstawową naszego powołania jest kontemplacja”. Jest w tym echo osobistego doświadczenia Matki.

Św. Magdalena Zofia przekazała siostrom metodę skutecznego wejścia w ducha adoracji. Do metody tej należy „konieczność oczyszczenia, odejścia od samej siebie, poszerzenie horyzontów do perspektywy całego Kościoła”. Duchowość sióstr zawiera się pomiędzy adoracją a wynagrodzeniem. Te dwie rzeczywistości wspomagają się i uzupełniają. W wynagrodzeniu jest miejsce na ofiarę, którą wyraża dyspozycyjność na każde wyzwanie Boga.

Pasją Matki była modlitwa liturgiczna. Mówiła: „Liturgia, to moja pasja”. Podczas kolejnego kryzysu, który kryzysu, który przechodził przez Zgromadzenie, Matka „pozostawała długie godziny z Maryją u stóp krzyża”. Potem mówiła: „Chcę w tym domu znaleźć szczerą miłość do Zgromadzenia”. Wskazuje, że to, co wyróżniało siostry na początku istnienia wspólnoty zakonnej, to „duch wewnętrzny”. Dla Matki był to fundament, warunek świętości. Jak dochodzimy do ducha wewnętrznego? Przez wysiłek, przez walkę. Matka posuwa się nawet do stwierdzenia, że „duch wewnętrzny jest naprawdę warunkiem zachowania Zgromadzenia, jego przetrwania w czasie”. Gdzie nie ma ducha wewnętrznego, nie ma też „stałości, żadnej regularności i porządku, nie ma życia zakonnego”. To dzięki „duchowi wewnętrznemu” siostry mają zwyciężać nieprzyjaciół.

Czym jest „duch wewnętrzny”? „Jest to całkowita ofiara z nas samych przez umartwienie zmysłów, przez przekreślenie namiętności, przez nieustannie odnawianą pamięć o Tym, dla którego działamy. Duch wewnętrzny, to poufne zjednoczenie duszy z Bogiem, ta czysta obawa przed niepodobaniem się Jemu.. Jest to zależność całkowita i natychmiastowa od łaski Bożej, ukrytych natchnień Ducha Świętego, ta delikatna i subtelna wrażliwość na rozpoznawane w sobie działanie Boga, by mu się poddawać. Duch wewnętrzny to całkowite ogołocenie się z siebie, ze swoich spraw i interesów”.

Co oznacza „całkowita ofiara z nas samych”? O co chodzi w „umartwieniu zmysłów”? Matka udziela odpowiedzi: „odmówić sobie zbytecznego spojrzenia, niepotrzebnego słowa, próżnego zadowolenia miłości własnej. Unikać trzeba błahostek, rozproszeń ducha i wyobraźni, bo Duch Święty nie przemawia do duszy zajętej czymś innym”.




Liczba wyświetleń strony: 10664002 * Liczba gości online: 33 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC