MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jak walczyć z egoizmem?



Jak walczyć z egoizmem? (M)


Czym jest egoizm? Określa się go jako samolubstwo, przesadną miłość własną, sobkostwo. Egoista, to człowiek samolubny, nieużyty, nieuczynny. Człowiek taki kieruje się własnym dobrem i interesem, nie zwracając uwagi na potrzeby innych. Odnosi wszystko do siebie, stąd nie uznaje systemu wartości wybiegającego poza jego własne "ja". Zazwyczaj jest człowiekiem samotnym. Nie otrzymuje wsparcia od innych.

Znalazłem taką definicję egoizmu i altruizmu: "Egoizmem, nazywamy wrodzoną skłonność do czerpania zadowolenia z otrzymywania wszelkich dóbr a altruizmem, wrodzoną skłonność do czerpania zadowolenia z dawania tychże dóbr". Wynika z tego, że egoista działa z myślą tylko sobie i o swoich przyjemnościach a altruista odwrotnie, działa z myślą o tym, aby zrobić przyjemność innym. Idąc dalej, można powiedzieć, że egoista cieszy się, jeśli komuś stała się jakaś krzywda a altruista smuci się w przypadku doznania przez kogoś jakiejś krzywdy. Idąc jeszcze dalej, można by stwierdzić, że egoista żyje tylko dla siebie, kosztem innych a altruista żyje dla innych, kosztem siebie.

Egoista w stanie euforii, ekstazy lub zwykłego zadowolenia, może chętnie zrobić coś dobrego komuś, na kim mu zależy a nawet, na kim mu nie zależy a altruista w stanie przygnębienia, rozgoryczenia czy urazy, może myśleć przez jakiś, nawet długi czas, tylko o sobie, chociażby dla odzyskania równowagi psychicznej.

Przywiązanie egoisty do samego siebie doprowadza do podporządkowania interesów innych ludzi potrzebom własnych. Egoista wszystko odnosi do siebie. Cechuje go obojętność na niepowodzenia, przykrości, krzywdy doznawane przez innych ludzi; nie są oni traktowani jako partnerzy, z którymi należy współdziałać, lecz jako potencjalni konkurenci, mogący zagrażać i przeszkadzać w realizacji osobistych celów. Jest to powodem podejrzliwości, nieufności, które uniemożliwiają nawiązanie stosunków opartych na wzajemnej życzliwości i sympatii.

Czasem pomagamy z egoistycznych pobudek. Dopóki nie doświadczymy empatii wobec osoby potrzebującej pomocy, czyli doświadczamy części jej bólu i cierpienia, dopóty będziemy pomagać, nie patrząc, czy leży to w naszym interesie czy też nie. Mencjusz w IV wieku przed Chrystusem pisał: "Właściwością wszystkich ludzi jest niemożność zniesienia widoku cudzego cierpienia. To uczucie niepokoju, którego wtedy doświadczamy, jest pierwszą oznaką człowieczeństwa".

Walcząc z egoizmem nie możesz wchodzić w pytania, "Co dana sytuacja może ci przynieść? Co możesz dzięki niej uzyskać?" Jeśli będziesz postrzegała daną sytuację, w której ktoś potrzebuje twojej pomocy, od strony własnej korzyści, wówczas nie pomożesz. Pomagaj, nie dostrzegając w tym własnej korzyści. Nie rób coś dobrego ze względu na to, że ktoś jeszcze ciebie widzi i pochwali, innych poinformuje.

Kiedy wczuwamy się w drugą osobę, wczuwamy się w jej uczucia, przeżycia, odczuwamy do tej osoby narastającą życzliwość, to się zatrzymamy i nie pójdziemy dalej, traktując ją z obojętnością.

Trzeba świadomie budować z innymi relacje ciepłe, serdeczne. Chcieć tworzenia pogłębionych więzi z innymi. Istnieje konieczność uważnego postrzegania dobra, jakie otrzymuję ze strony innych i cieszenie się nim. Równocześnie odwzajemniam dobro, jakiego doznałem.

Zauważam potrzebę dawania oraz praktykowanie poświęcania się dla innych. Prawdziwa miłość powiększa zdolność do kochania i dawania. Najlepszą metodą uwolnienia się z egoizmu jest pokochanie człowieka. Jesteśmy wówczas otwarci na dawanie i przyjmowanie tego, co on nam daje. Jest w nas gotowość do poświęceń na rzecz tej osoby. Prawdziwa miłość powiększa zdolność do kochania i dawania. Aby kochać, trzeba często umierać dla swoich poglądów, swojej wrażliwości, swojej wygody. Droga miłości przeniknięta jest ofiarą, poświęceniem dla innych. Korzenie egoizmu, głęboko obecne w naszej podświadomości, wyzwalają reakcje obronne, agresję i przymus do szukania własnej przyjemności.

Uwalniamy się od egoizmu, kiedy rozwijamy w sobie silne pragnienie jedności z innymi. Nie tylko rozwijamy pragnienie, lecz szukamy form, przez które przełożymy je na praktykę życia w relacjach.

Odejście od zachowań egoistycznych pojawia się wówczas, kiedy w człowieku jest dążenie do troski o poczucie osobistego bezpieczeństwa, poczucie tożsamości oraz zaufanie innym. Jest to przeciwieństwem do pragnienia posiadania (przede wszystkim), zawłaszczania innymi, kontrolowania innych. Potrzeba dążenia do redukcji zazdrości, nienawiści i życia złudzeniami.

Potrzeba rozwijania zdolności do kochania oraz zdolności do krytycznego myślenia o sobie, o tym jak myślę, co odczuwam, czym żyję, jakie postawy przyjmuję w relacji do innych, jakie podejmuję decyzje, czym je motywuję. Istnieje konieczność życia we własnym sercu i kierowania się sercem w stosunku do innych ludzi. Uczynienie troski o życie w pełni, zarówno własne, jak i bliźnich, podstawowym celem życia.

Troszcz się o dobre słowo dla innych. Nie wynoś się nad innych, nie poniżaj. Słuchaj tego, co inni mówią. Okazuj im szacunek, co nie oznacza, że powinnaś zawsze zgadzać się na poglądy, które głoszą. Traktuj drugą osobę w taki sam sposób, w jaki sama chciałabyś być traktowana. Twoja wizytówką niech będzie szacunek i życzliwość dla ludzi.

Chcąc wyjść z dominacji egoizmu nad własnym życiem niezbędne staje się kochanie samej siebie. Nie możesz pokochać człowieka, nie kochając siebie.

Serdecznie pozdrawiam - ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 8812638 * Liczba gości online: 30 * Ostatnia aktualizacja: 2017-04-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC