MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Działanie szatana



Jak bardzo namacalnie może działać szatan w naszym życiu? Olaf


Papież Paweł VI powiedział: "Mam wrażenie, że do Świątyni Boga przeniknął przez jakąś szczelinę odór szatana. Coś obcego naturze weszło w świat, by siać zamęt i niszczyć owoce soboru ekumenicznego, nie dopuszczając do tego, by Kościół na nowo wybuchnął hymnem radości; weszło przynosząc zwątpienie i niepewność, budząc niepokój i niezadowolenie". Ta wypowiedź papieża wywołała w świecie wyraźny sprzeciw.

Ojciec Święty mówił, że "Demon jest wrogiem numer jeden, jest kusicielem w pełnym znaczeniu tego słowa. Wiemy dobrze, że ten ponury, burzycielski i niepokojący byt naprawdę istnieje i działa, zastawiając na nas sofistyczne pułapki, by zniszczyć równowagę moralną człowieka. Jest on perfidnym hipnotyzerem, który dobrze wie, jak w nas wniknąć (przez zmysły, przez wyobraźnię i przez pożądliwość, a narzędzia, którymi się posługuje, to logika utopijna i rozgardiasz w kontaktach społecznych), by powodować różnorakie dewiacje.

Za każdym razem wypowiedzi papieża na ten temat wzbudzały ostre protesty, a co najdziwniejsze, protestowały także te pisma, które nie tylko negują ten jeden aspekt wiary, ale odrzucają ją w całości. Z takiego punktu widzenia usprawiedliwiona byłaby ironia, ale dlaczego złość?

Najbardziej wyraźne działanie Złego ducha poznajemy w opętaniu człowieka. Opętanie spowodowane jest przez działanie jednego lub więcej demonów, które uaktywniają się dzięki "Bożemu przyzwoleniu"; przyczyną ich działania mogą być także "skłonności ludzi".

Przez nauki psychologiczne opętanie definiowane jest, jako "szaleńcze przekonanie, że jest się całkowicie owładniętym przez jakąś inną istotę, która kontroluje nasze gesty, słowa i myśli". Wiele patologii psychiatrycznych wydaje się dostarczać ważnych naukowych wyjaśnień opętania: przede wszystkim histeria, ale także epilepsja, psychoza maniakalna, schizofrenia, a nawet nerwica natręctw i rozdwojenie osobowości (P. Ionata).

W człowieku rodzą się tak gwałtowne emocje jak złość, nienawiść czy zazdrość. Znakiem działania demonów w człowieku jest, między innymi, nieuzasadniona niczym złość, która wzbudza zamieszanie i występuje przeciw innym. Demony mogą sprawiać, że widzimy w wyobraźni określone obrazy, że śnimy określone sny. Wyobrażeniom tym towarzyszą gwałtowne emocje. Często posługują się naszymi wspomnieniami i przy pomocy wizji przeszłości wywołują uczucia, które pozwalają im skłaniać nas do pójścia w zamierzonym przez nie kierunku. Najczęstszym środkiem, którym się posługują, są złe myśli.

Walka ze Złym duchem jest przede wszystkim walką z własnymi myślami. Myśli, które pochodzą od demonów cechuje emocjonalny i zmysłowy stosunek do wszystkiego. To one sugerują, w jaki sposób można coś posiąść, jaką przyjemność można sobie sprawić, co przysporzy nam chwały.

Demony nie potrafią zajrzeć w głąb ludzkiej duszy, lecz zdane są wyłącznie na jawne sposoby zachowania człowieka, takie jak postawa ciała, głos i sposób poruszania się, dzięki którym rozpoznają jego wewnętrzny stan. Demony potrafią tak oszukiwać człowieka, że staje się on opętany. Powodują choroby: schizofrenię, epilepsję, obłęd i histerię.

Mówi się o demonach w kontekście kompleksów i projekcji. Projekcja jest "nieświadomym, tzn. nierozpoznanym i niezamierzonym przypisaniem subiektywnego, duchowego stanu faktycznego obiektowi zewnętrznemu". Przypisując własne życzenia i emocje drugiej osobie, nie dostrzegamy jej stanu rzeczywistego. Pozwalamy na to, by nasza własna projekcja zwodziła nas i nad nami panowała. Sytuacje tego typu są wprowadzaniem człowieka w błąd przez demony. Podobnie jako demoniczne interpretowano oddziaływanie cudzych projekcji na naszą osobę. Gdy inni posługują się myślami projekcyjnymi, wykorzystują swą przewagę nad nami, której niemal nie jesteśmy się w stanie oprzeć. Projekcje, którym pozwalamy się opanować, mogą nas doprowadzić do utraty zdrowia.

Własne projekcje oszukują nas i uzależniają od siebie. Projekcje innych osób oddziałują na nas z zewnątrz, jak złe duchy. Przyczyną projekcji są kompleksy. Źródłem kompleksu jest wydarzenie, z którym łączy się duże przeżycie emocjonalne. Wspomnienie ich doprowadza do powstania w nas gwałtownych emocji, które kiedyś wyparliśmy ze swej świadomości. Kompleks sprowadza na nas stan niewoli, myślenie i działanie przymusowe.

Nie możemy mówić: "Mam kompleks". W rzeczywistości to my znajdujemy się we władzy kompleksu. Kompleksy traktowano w początkach chrześcijaństwa jako opętanie przez szatana. Twierdzono, że człowiek cierpi pod wpływem złych sił duchowych, nad którymi nie jest w stanie zapanować. Przez kompleks zbliża się do nas coś obcego, opanowują nas obce i nieprzyjazne nam myśli, człowiek czuje się zagrożony i atakowany.

Uznawano, że przeciwko osobom świeckim szatan walczy za pomocą rzeczy, natomiast w walce przeciwko kapłanom, zakonnikom stosuje myśli zwodzące ich. Obecnie, jak się wydaje, szatan kusi jednych jak i drugich przez rzeczy i myśli. Łatwiej jest zgrzeszyć myślą niż uczynkiem. Myśli można wprowadzić w różnego rodzaju wyobrażenia. Wartości materialne mogą stać się dla człowieka pokusą. Uczucia, które prowokują do posiadania, mogą być znakiem oddziaływania demona chciwości.

Sytuacja, w której człowiek jest zwolniony z pracy, może zostać sprowokowana przez Złego ducha. Reagowanie w takiej sytuacji złością, to według Ojców pustyni, działanie demona gniewu. Podobnie, gdy tracimy dobry humor, czy wycofujemy się z realizacji dobrych pomysłów, dostrzega się w tym działanie Złego ducha. Zdarzenia i rzeczy same w sobie nie są demoniczne, mogą jednak sprowokować w człowieku reakcję, która wyprowadzi go z równowagi i która narzuci mi określony kierunek myślenia i działania. Decydująca jest zawsze reakcja człowieka na czynniki zewnętrzne. Gdy nasze działanie jest prowokowane gwałtownymi uczuciami, znaczy to, ze znajdujemy się pod wpływem zła. Gdy wszystko wokół postrzegamy w świetle naszych żądz i emocji, jesteśmy pod wpływem projekcji, poddaliśmy się wpływom Złego ducha, który oddziałuje przez czynniki zewnętrzne.

W odniesieniu do ludzi wiernych Bogu, Zły duch korzysta z pomocy osób bliskich lekkomyślnych w sprawach ducha, letnich w wierze. Zły duch ma wpływ na to, jacy ludzie, sprawy, problemy, grzechy, wydarzenia mogą pojawiać się w naszych myślach, uczuciach, wyobraźni. On pamięta nasze słabości i grzechy. Przypomina je nam, choć my już dawno chcielibyśmy o nich zapomnieć. Nie potrafimy często odpowiedzieć na pytanie, dlaczego przypomnieliśmy sobie o konkretnym zdarzeniu, które kosztowało nas wiele nerwów, bólu serca, wewnętrznej szarpaniny. Wspomnienia niosące nadmierną złość, gniew, nienawiść czy pożądliwość, są narzucane nam przez Złego ducha. To wszystko wpływa na nastrój człowieka i jego postawę. Dlatego tak istotne jest to, jakie myśli i uczucia człowiek dopuszcza do siebie, a z jakimi walczy i odcina się od nich.

Jedną z form myśli są wspomnienia. Przy pomocy powracających obrazów dawnego sposobu życia, szatan potrafi wciągnąć wiele osób w swoją grę. Budzą się dawne uczucia i wyobrażenia. Niektóre ze wspomnień zawierają w sobie silne namiętności. Przez namiętności często powracamy do grzechów naszej przeszłości. Doświadczenia, które budzą w człowieku gwałtowne uczucia, będą na niego oddziaływać w sposób destrukcyjny, jeśli nie zostaną przepracowane. Demony nie pozwalają zabliźnić się ranom przeszłości i posługując się wspomnieniami o nich wywołują szkodliwe emocje, a zwłaszcza zgorzknienie, smutek i zwątpienie.

Zły duch odkrywa słabe strony człowieka, jego skłonności i uzależnienia, a następnie wzmacnia je. Człowiek w początkowej fazie kuszenia, może nie dostrzec działania Złego ducha. Ukrywa się on bardzo często w tym, o czym myślimy, za jakimi skłonnościami podążamy, oraz jakim potrzebom w swoim życiu dajemy pierwszeństwo. Zło przybiera maskę niewinnych słabości lub niegroźnych ludzkich zachcianek. Może w ten sposób doprowadzić do tego, że człowiek stanie się ślepy na rzeczywistość, w której żyje, ślepy także na prawdę o sobie samym.

Demony nie mają możliwości poznania tego, co jest w ludzkiej duszy. To może czynić jedynie Bóg. Są jednak zdolne rozpoznać to, co się dokonuje we wnętrzu człowieka na podstawie słów, postawy ciała i zewnętrznych form zachowania. Zwracają uwagę na wyraz twarzy szukając rozdrażnienia, złości lub smutku. Interesują się tym, dokąd prowadzą człowieka jego kroki, do jakich ludzi, na jakie spotkania. Nasze spojrzenia mogą zdradzić im nasze pożądanie.

Czasem Zły duch żąda przesadnej ascezy (nie rozeznając w sercu, jaki duch działa w nas poprzez określone myśli, działanie Złego ducha możemy pomylić z działaniem Boga), aby nas w ten sposób zniechęcić. Demony namawiają do nadmiernego głodowania, aby osłabić ludzkie ciało. Skłaniają do budzenia się w środku nocy, aby się modlić, i nie pozwalają spać. Skłaniając do nadmiaru w praktykach pobożności chcą całkowicie zniechęcić człowieka do modlitwy. Okazuje się, że "Wszelka przesada pochodzi od diabła".

Podporządkowują ludzi sztywnym przepisom bez względu na sytuację, w której ci się znajdują. Skłaniają człowieka do ascezy, do wyrzeczeń, bez względu na okoliczności. Skłaniają do postaw rygorystycznych, przestrzegania zasad, nie zwracając uwagi na okoliczności, które mówią wręcz, aby od nich odstąpić dla dobra człowieka. To, co jest obiektywnie dobre, wykorzystują, aby zaprowadzić człowieka w ślepą uliczkę, w której traci on ludzką miarę i zamienia się w bezdusznego realizatora litery prawa. Namawiają, aby nie przyznawać się do popełnionych błędów, nie być otwartym i szczerym, ponieważ nikomu nie można zaufać.

Prowokują spory, kłótnie, wzajemne zwalczanie się ludzi. Skłaniają do plotek, pomówień i oszczerstw. Zajmowanie się słabościami innych ludzi sprawia, iż człowiek staje się ślepy na własne błędy. W ten sposób człowiek umożliwia Złemu duchowi spełnianie misji.

Gdy twierdzimy, że to my mamy rację, gdy czujemy się w obowiązku krytykować innych, choć w rzeczywistości w drugiej osobie odczytujemy własne wady, stajemy się łatwym obiektem przebiegłości demonów. Często jest tak, że wówczas nie dostrzegamy naszych błędów i zaniedbań dobra.

To, co dziś nazywamy ucieczką w chorobę, jest dziełem Złego ducha. Stara się on zniechęcić nas do życia wartościami chrześcijańskimi, budząc uczucie strachu i słabości, poczucia małej wartości i tego, że nikt nas nie kocha. Niektóre osoby powołane do życia zakonnego są prowokowane do smutku, obnoszenia się z nim, pokazywania własnego skrzywdzenia (rzeczywistego lub urojonego). Smutek, zniechęcenie, ospałość, znudzenie, rozczarowanie i pokusy to skutki działania Złego ducha.

Jedna z osób napisała do "Przemiany" prośbę o modlitwę. Zwróć uwagę na jej świadomość działania Złego ducha: "Proszę Boga o uwolnienie mnie od szatana i uzdrowienie wszystkiego, co mi zepsuł w moim życiu. Jezu wybacz mi grzechy, za które musiałam cierpieć i jeszcze nadal cierpię, a których sobie nie przypominam, aby w tym życiu popełniła, abyś tak głęboko i boleśnie mnie doświadczył żyjąc wśród ludzi. Odejmij ode mnie to biblijne odrzucenie" (M).

Serdecznie pozdrawiam - Ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 10077514 * Liczba gości online: 30 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC