MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Kierownictwo duchowe osób o skłonnościach obsesyjno - kompulsywnych



Proszę księdza.
Ksiądz jako kierownik duchowy wielu osób ma duże doświadczenie. Chodzi mi o rzecz następującą, Jakie porady mógłby ksiądz udzielić osobom o skłonnościach obsesyjno - kompulsywnych, mającym problemy z nadmiernym poczuciem winy, skłonnym do lęku i depresji. (Dawniej mówiono o takich osobach, że cierpią na melancholię.) Nie chodzi mi o jakiś epizod, jakieś zaburzenia krótkotrwałe - lecz o pewien latami utrzymujący się stan chorobowy, który trwa mimo farmakoterapii i psychoterapii. Miałbym pytanie jeszcze takie: W jaki sposób takie osoby mają "ustawić" sobie swoje życie duchowe? Jakie podjąć działania lub zaniechania - aby uniknąć (lub osłabić) skrupulanctwa, lęku, poczucia winy, kompulsji? Czy można przedstawić dla takich osób pewne zasady życia duchowego - aby mogły one wzrastać w wolności i zaufaniu do Boga?
Proszę o odpowiedź. Jarek



Osoby te przeważnie ograniczają wyrażanie swoich uczuć, boją się ich, nie akceptują. Stąd w relacjach z innymi są sztywne, poważne, sztuczne. Przejmują się regułami, przepisami, dokładnie je wypełniając. Ważne są najdrobniejsze szczegóły. Źródłem takiego drobiazgowego przestrzegania norm jest przede wszystkim niepewność siebie. Prawo i jego dokładne wypełnianie daje im poczucie bezpieczeństwa, pewności, stąd dążenie do przesadnego porządku, perfekcjonizmu i nawet opór w realizowaniu tego, co uznają za słuszne.

W ich pracy i obowiązkowości nie ma miejsca na rozrywkę, odpoczynek. Są zawsze zapracowani i to może rodzić niezadowolenie i frustrację. Niepewność siebie sprawia, że podjęcie decyzji odkładają na później, bojąc się nawet najmniejszej pomyłki i unikając odpowiedzialności za własne czyny.

Osoba o wspomnianych skłonnościach nie zgadza się na jakiekolwiek własne potknięcie, wszystko musi być doskonałe. Z czasem własna doskonałość staje się bożkiem, rzeczą najważniejszą. Boi się popełnić jakąkolwiek pomyłkę, dlatego ma duże trudności z podejmowaniem decyzji. Niekiedy przekonanie o konieczności bycia doskonałym może być tak mocne, że uniemożliwia podjęcie jakiejkolwiek decyzji, która niesie w sobie ryzyko niepowodzenia.

Osoby te są posłuszne i dostrzegamy, że pracują nad sobą. Niszczy je jednak tendencja do perfekcjonizmu. Nie potrafią się zrelaksować. Nie potrafią się ucieszyć. Moment niepowodzenia jest dla nich życiową porażką i wywołuje agresję z tej racji, że nie dorastają do założonej przez siebie doskonałości.

Bardzo chcą być inne, niż są, nie akceptują siebie takimi, jakie są, gdyż uważają, że nie są dobre. Mają kompleks niższości. Stąd rodzi się przesadne dążenie do perfekcjonizmu. W zdrowym dążeniu do doskonałości zgadzamy się na możliwe upadki, możliwe niedoskonałości.

W jaki sposób pomóc, co zaproponować? Przede wszystkim osoby te powinny być życzliwie wysłuchane i niestraszone natręctwami, jakie przeżywają, by nie powiększać w nich poczucia winy. Poznanie prawdy, chociaż bolesne, wyzwala. Gdy osoba taka uświadomi sobie, że nie akceptuje siebie, to zapewne ją to zaboli, ale tylko wówczas może się zgodzić na swoją ograniczoność.

Prawda o miłości Boga do człowieka, pomaga w przyjęciu siebie takim, jakim się jest i wówczas możemy iść drogą ku doskonałości już bez nadmiernego napięcia wewnętrznego i bez wpadania w depresję i negowania całej, przebytej dotychczas drogi. Postawa nieufności i podejrzliwości sprawia, że osoby te są samotne i nieszczęśliwe. Brak zaufania utrudnia im otwieranie się.

Nie można proponować im innego programu duchowego od tego, jaki proponujemy osobom zdrowym. Odmienny jest natomiast sposób postępowania, reagowania na nie kierownika duchowego. Nie jestem w stanie powiedzieć, jaką radę udzieliłbym osobie o skłonnościach obsesyjno -kompulsywnych. Musiałbym ją widzieć, słuchać, być w relacji, być w bezpośrednim kontakcie. W kierownictwie duchowym nie tworzy się zasad, nie proponuje wskazań o charakterze ogólnym dla grupy osób przeżywających określone trudności. Osoby te nie mogą sobie same "ustawiać" życia duchowego. Nie są zdolne kierować swoimi uczuciami, emocjami, a tym samym są bezradne i zagubione w sprawach życia duchowego. Potrzebują towarzyszenia w osobie kierownika duchowego.

Bez jego wsparcia nie są w stanie rozwijać się duchowo z racji trudności, które przedstawiłem wcześniej. To kierownik duchowy określa, co będzie dobre i możliwe dla konkretnej osoby. Nie znam zasad o charakterze ogólnym, które można przedstawić tym osobom, aby mogły one wzrastać w wolności i zaufaniu do Boga.

Pierwszy krok w prowadzeniu tych osób, to zdobycie zaufania poprzez stałe, życzliwe odnoszenie się kierownika duchowego. Jednakże nie jest to sprawa łatwa, ponieważ osoba o takich skłonnościach ciągle wszystkich podejrzewa, oczekując jakiegoś ataku i w tym napięciu sama może zaatakować, przez co przestaje być akceptowana przez innych. Potrzeba wiele cierpliwości za strony kierownika, by takiej osobie pomóc. Nieraz dużą pomocą może być już sam fakt nie rozbudzania, nie powiększania poczucia winy.

Ważna jest bezpośrednia perswazja, słowo pociechy, rada. Także wspólna modlitwa psalmami może przyczynić się do złagodzenia problemów duchowych, moralnych tych osób. Należy wskazywać, że "smutek i ból są tylko częścią mojej osobowości, nie są we mnie wszystkim". Psalmy zachęcają do tego, aby człowiek oderwał się od ciągłego rozpamiętywania własnych problemów. "To, co przynoszę do Boga, to nie tylko słowa, myśli, refleksje. To ja sam. Staję przed Bogiem taki, jaki jestem, nieupiększony, prawdziwy".

Przez Psalmy może rozbudzić się w osobie o takich skłonnościach tęsknota. Przez tęsknotę rozwija się coś z tego, za czym człowiek tęsknił. Im silniejsza staje się tęsknota, tym większe będzie poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Owa tęsknota kieruje człowieka na Boga. On staje się jej celem. Łączność pomiędzy sercem człowieka a Bogiem zostanie przywrócona i człowiek może doświadczać Jego bliskości i czułości.

Pozdrawiam - ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 10717308 * Liczba gości online: 42 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC