MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

O wolność w relacji



Mam pytanie, a właściwie kłopot, bo nie za bardzo potrafię rozeznać jak postąpić w takiej sytuacji i jej podobnych. Może ksiądz wie... Tym czymś, o czym wspominam to jak postępować w sytuacjach, gdy jestem blisko związana z osobą, jest dla mnie ważna ta znajomość (podobno jest to z obydwu stron), ale po pewnym czasie ta druga strona przestaje się zupełnie odzywać do mnie, a jeśli już się odezwie to jedynie wtedy, gdy czegoś chce i ma pretensje do mnie, że nie mówię jej o wszystkim, co się dzieje aktualnie w moim życiu. Wiem, że jest wolność w relacjach międzyludzkich. Zależy mi na tym, aby ta znajomość trwała i mówię o tym otwarcie, co prawda mniej niż wcześniej, ale jednak zależy mi, że nie mogę nikogo zmusić do koleżeństwa ze mną, ale nie wiem, jaką postawę mam przyjąć w sytuacji, gdy nagle moja znajoma nie chce się odzywać-czy ma być oko za oko, skoro ty się nie odzywasz to ja też nie? Jaką postawę w takiej sytuacji przyjąć? Nie chcę być mściwą osobą, taką byłam kiedyś, ale jak ma być po chrześcijańsku?

Gdyby ksiądz zechciał mi pomóc byłabym bardzo wdzięczna. Przesyłam pozdrowienia. Z Bogiem! E.



W przyjaźniach pomiędzy kobietami tak bywa, że jedna z nich dąży do dominacji i podporządkowania sobie przyjaciółki. Tak jest pewnie z Twoją przyjaciółką. Ma dużą potrzebę niezależności (stąd to nieodzywanie się), a z drugiej strony jest w niej dominacja i chęć podporządkowania sobie Ciebie (stąd pretensje i wymagania, byś informowała ją o wszystkim, co się dzieje w Twoim życiu).

Nie możesz się od niej uzależnić. Gdy za bardzo będzie Ci zależało na tej relacji, możesz ją zniszczyć poprzez zbytnie podporządkowanie się. Myślę, że dla zdrowia Was obu, powinnaś na jakiś czas odejść, to znaczy - pozwolić sobie na wolność, niezależność, pozwolić, by druga strona zatęskniła. To nie jest "oko za oko, ząb za ząb", tylko próba uczenia się wolności w przyjaźni.

Może też powinnaś porozmawiać ze swoja przyjaciółką - tak szczerze - o tym, co Ciebie boli w tej relacji, o zachowaniach, których nie rozumiesz. To najlepszy sposób. Jeśli jest przyjaźń, to jest szczerość. A jeśli jest lęk przed szczerością, przed wypowiedzeniem tego wszystkiego, co boli lub jest niezrozumiałe, to wtedy taka relacja nie jest przyjaźnią, lecz może być uzależnieniem.

Pozdrawiam serdecznie - ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 9998559 * Liczba gości online: 22 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-16
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC