MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Skupienie na modlitwie



Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Czytając "Dzieła Teresy z Avila "można znaleźć rady o skupieniu przy modlitwie . Jak dojść do takiego skupienia? Często myśli gdzieś uciekają i trudno się potem skupić czy wejść w siebie. Jak to Ojciec widzi?



Modlitwa jest walką. Nie należy oczekiwać, że myśli nie będą uciekały, a my będziemy doświadczali porządku, ładu, stanu błogości. Skupienie wyłania się z roztargnień. Uświadamiamy sobie gdzie jesteśmy, z kim się spotykamy, przed Kim stoimy. Skupieniu sprzyja głód Boga, tęsknota za Nim, pragnienie bycia pocieszonym Jego słowem. Skupienie wyłania się z miłości, ale i z pragnień.

Kochając, jestem skupiony na osobie kochanej. Osoba kochana jest w moich myślach, wyobraźni, uczuciach, tęsknotach. Może należy się modlić o pragnienie Boga, tęsknotę za Nim, o silny głód Jego Osoby we własnym życiu? Potrzeba modlitwy pragnieniami tymi, które są i tymi, które chcę, aby wypełniały moje serce.

Modlitwa nie jest łatwym, pozbawionym bólu serca spotkaniem. Chodzi nam o dobrą modlitwę, a nie taką, z której wychodzimy zadowoleni, mogący powiedzieć, że dobrze się modliliśmy. Rozproszenia mogą być stanem, w którym dokonuje się uczuciowe i duchowe dojrzewanie człowieka.

Brak skupienia może wskazywać na problemy z dobrą relacją z bliźnimi. Wszelkie namiętności w rodzaju gniew, złość, żal, nienawiść sprowadzają myśli i przeżycia spraw, które nie zostały w sercu człowieka właściwie przeżyte. Pewnych problemów nie można rozwiązać, ale trzeba je przeżywać, nawet do końca swoich dni. Może to, co jest treścią rozproszeń nie zostało oddane. Kiedy jesteśmy rozpraszani na modlitwie, powinniśmy z naszych rozproszeń uczynić modlitwę. Potrzeba modlić się rozproszeniami opowiadając o nich Jezusowi,. Należy odstąpić od „formuł modlitewnych”, choć one są dobre, wskazane i słuszne, aby przez jakiś czas pójść drogą modlenia się niepokojem serca, złością, opowiadaniem o gniewie.

Chcąc wyciszyć to, co nie pozwala się skupić, należy wprowadzić tę rzeczywistość w swoją modlitwę, a nawet uczynić ją treścią własnej modlitwy. Serce, które jest nękane niepokojem czy bólem spraw minionych, „wypluwa z siebie” to, co nie pasuje do naszej relacji z Jezusem. Modlitwa przez brak skupienia przez rozproszenia daje nam odczucie spraw nieoddanych Bogu.

Może być i tak, że człowiek „troszczy się i niepokoi o wiele, a potrzeba mało, albo tylko jednego”. Modlitwa jest pierwsza w życiu człowieka wierzącego Bogu. Jest wyrazem miłości. Jaka miłość, taka modlitwa. Jaka miłość, takie i skupienie na modlitwie.

Ona jest mówieniem i słuchaniem. Być może jest tak, że mówię, a nie słucham. W modlitwie więcej powinno być słuchania niż mówienia do Boga. Rozmawiam z Nim o tym, co usłyszę w sercu, w myślach, w rozproszeniach. Rozproszenia mogą być mową Boga. On w taki sposób ukazuje nam to, od czego uciekamy, czym nie chcemy się zająć, co już dawno uznaliśmy za sprawę załatwioną.

Nie można uniknąć roztargnień, braku skupienia na modlitwie. One są wpisane w jej rytm. Potrzeba w rozproszeniu szukać Boga.

Ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 9105836 * Liczba gości online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-05-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC