MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czuje się niegodna




Bardzo lubię tę stronę wchodzę na nią codziennie. Piękne słowa o eucharystii. Moja Mama ma chorobę Alzheimera, bardzo chce przystępować do Komunii, ale czuje się tego niegodna, a tak naprawdę chyba nie jest w stanie grzeszyć. Sama nie wiem jak pomóc takim ludziom, a myślę, że moja Mama jest jedną z wielu.


Choroba Alzheimera polega na zwyrodnieniu tkanki mózgowej, które powoduje zanik komórek nerwowych; objawia się to otępieniem - chory przestaje interesować się otoczeniem, traci pamięć, poczucie czasu i miejsca. Człowiek chory doświadcza zaburzeń w sferze poznawczej. Nie wie, nie pamięta, co zrobił, dlatego może odczuwać niepokój, czy nie zrobił tego, co byłoby wbrew zasadom wiary. Zaburzenia pamięci początkowo przejawiają się w trudnościach przypominania sobie tego, co zdarzyło się niedawno - przed minutą, godziną, dobą. Stopniowo narasta częstotliwość zapominania.

Mama może mieć duże trudności z pohamowaniem silnego lęku. Stąd odczucie niegodności w przyjęciu Komunii świętej. Takie zachowanie może wydawać się przesadzone. Są to jednak skutki nie tyle poprawnie funkcjonującego sumienia, ile konsekwencja postępującej choroby. Nie ma w tym złej woli mamy. Ona naprawdę informuje o tym, iż odczuwa swoją niegodność w przyjęciu Komunii świętej. Jest to objaw, który należy traktować w kategoriach chorobowych, nie zaś w wymiarze moralnym.

Oczywiście nie możemy mówić o tym, że mama w tej chorobie popełnia grzechy. W wyniku postępującego procesu uszkadzającego komórki mózgowe nie jest już ona w stanie siebie kontrolować. Odczuwa głęboką niepewność i lęk, który rzutuje na narastające w niej obawy przyjmowania Komunii świętej. Czując się coraz bardziej niepewnie, a nawet wchodząc w poczucie zagrożenia, nie tyle mówi o swojej niegodności duchowej czy moralnej, ale o jednym z wielu objawów postępującego procesu chorobowego.

Tych spraw nie można mamie wytłumaczyć. Spokojnym głosem, patrząc na nią, dotykając jej dłonie, a także czule głaszcząc po twarzy proszę mówić: "Mamo, możesz". "Pan Jezus przyszedł do ciebie". "Ksiądz mówi, że możesz". Jest to powolne przygotowanie mamy do przyjścia kapłana z Komunią świętą.

Podzielam Pani opinię, że mama w tej chorobie, nie jest w stanie popełnić grzechu. Proszę, swoimi sposobami, zachęcać ją do przyjęcia Komunii św. Nie należy się zrażać, że będzie stawiała te same pytania i wyrażała różne wątpliwości. Starając się zachować spokój, odpowiadać i zachęcać, nie podejmując się rozwiązywania problemów. Na stawiane przez mamę pytania nie należny odpowiadać w dłuższym wywodzie, lecz bardzo krótkimi sformułowaniami. Im mniej słów, tym korzystniej dla mamy.

Serdecznie Panią pozdrawiam i zapewniam o modlitwie – Ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 9105832 * Liczba gości online: 28 * Ostatnia aktualizacja: 2017-05-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC