MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Natchnienia duszy



Szczęść Boże! Czy mógłby mi ksiądz napisać jak powinno się podchodzić do natchnień duszy, w których uczestniczy tylko Bóg i człowiek? Czy powinno się o tym mówić to dotyka tak delikatnej sfery? Można być posądzonym o to, że swoją wiarę buduje się na uczuciowości, iluzji, albo, że jest to wytworem fantazji lub złego. Ale pomijać coś tak niebywałego to tak jakby zaprzeczać sobie temu, czemu się doświadczyło lub uznać za mało istotne. Czy wiara to tylko twardy bój, życie nadzieją wbrew temu, co się widzi i czuje? Czy można te dwie rzeczy połączyć w całość, aby pięknie się uzupełniały i wzajemnie się nie wykluczały?
Serdecznie pozdrawiam - Zosia



Natchnienia duchowe są znakami wewnętrznymi, poprzez które Bóg zaprasza człowieka do odkrycia i pełnienia Jego woli. Natchnienie jest formą pociągania człowieka do Boga, zaproszeniem do udziału w Jego miłości, duchową fascynacją Bogiem. Obrazuje ono zakochanie się w Nim. Jest to owoc działania Ducha Świętego w człowieku. Każde duchowe natchnienie do dobra, są zaproszeniem do pełni życia w bogu, w pełni Jego miłości.

Natchnienie duchowe może być połączone z pragnieniami ludzkimi. Te drugie informują nas o naszych podstawowych potrzebach i lękach. Można doświadczając lęków, potrzeb zmysłowych i cielesnych być zaproszonym do uczestniczenia w Jego miłości. Dzięki duchowym pragnieniom, jakie otrzymujmy od Boga, możemy przekraczać nasze słabości, zniewolenia, lęki, ludzkie potrzeby.

Wewnętrzne natchnienia człowieka domagają się oczyszczenia. Odkrycie Boga w ludzkich natchnieniach duszy dokonuje się powoli na miarę naszego dojrzewania w wierze i miłości. Natchnienia i pragnienia duchowe, choć są niewątpliwie związane z potrzebami czysto ludzkimi, to jednak nie wypływają jedynie z nich. Potrzeby cielesne nigdy nie są źródłem natchnień duchowych. Potrzeby te mają swój początek w głodach zmysłowych człowieka. Natchnienia duchowe zawsze są darem Ducha Świętego. Dlatego nazywamy je duchowymi.

Natchnienia duchowe są zmieszane z ludzkimi odczuciami, lękami, zranieniami i urazami. Jednak natchnienia duchowe przerastają te wszystkie doświadczenia o charakterze zmysłowych, cielesnym lub psychicznym. Duchowe natchnienia są łaską. Nie zmuszają one człowieka do określonego działania, postaw, wyborów. Są delikatnym zaproszeniem człowieka przez Boga do włączenia się w pragnienia Jego serca. Bóg, kiedy pociąga człowieka do siebie, nigdy nie posługuje się lękiem lub przymusem psychicznym. W tego rodzaju natchnieniu zawsze odczuwamy szacunek dla naszej ludzkiej wolności. Bóg zawsze stawia pytanie, "Jeśli chcesz". Dlatego odczuwamy, że nie musimy ich przyjmować, choć bardzo pragniemy iść za nimi.

Rozpoznajemy, czy natchnienie, które w sobie odczuwamy pochodzi od Boga przez rozeznanie, czy jesteśmy duchowo i emocjonalnie zdolni do jego spełnienia. Bóg nie daje natchnień, które wykraczałyby poza nasze ludzkie możliwości. Człowiek otrzymujący natchnienie od Boga powinien doświadczać wewnętrznie tego, że jest zdolny wypełnić to, do czego jest wzywany. Potrzeba w tej sytuacji nie opierać się jedynie na własnym, subiektywnym rozeznaniu. Odczucie nasze może być mylące. Dlatego należy podać je ocenie wspólnoty Kościoła, w której wypełniamy nasze natchnienia. Natchnienia duchowe powinniśmy rozeznawać z pomocą kierownika duchowego.

Natchnienia ukierunkowane wyłącznie na wypełnienie swoich egoistycznych potrzeb nie pochodzą od Boga. W natchnieniu zawsze jest obecny altruizm, troska o innych, o wspólnotę Kościoła, jego rozwój. Bóg nie zamyka człowieka, lecz otwiera go na potrzeby innych.

Czy powinno się mówić o natchnieniach duchowych? Powinniśmy mówić o takim doświadczeniu ze spowiednikiem, lub kierownikiem duchowym lub z innym kapłanem. Rozmawiamy z kimś, kto może pomóc nam wyjaśnić to, czego w natchnieniu nie rozumiemy, a przede wszystkim pomoże odkryć jego pochodzenie. Nie powinny w naszych natchnieniach duchowych uczestniczyć osoby, które nie będą miały zdolności rozeznawania natchnienia.

Natchnienie duchowe jest sferą niezwykle delikatną. Możemy ujawnić je, lecz nie jest to obowiązkiem, koniecznością. Miejmy jednak na uwadze fakt, że nikt nie jest sędzią we własnej sprawie. Autorem natchnień, jakie w sobie odczuwamy może być zarówno Bój jak i szatan. Stąd konieczność dla rozeznania źródła pochodzenia natchnienia, możliwości jego realizacji, oraz to, do czego owo natchnienie może nas doprowadzić.

Nie ma podstaw do posądzenia nas o budowaniu wiary na uczuciowości, iluzji, albo o to, że nasze natchnienia są wyrazem fantazji lub złego, jeśli radzimy się kapłana, doświadczonego kierownika duchowego. Bardzo ważne jest to, że jeśli natchnienie będzie pochodziło od złego ducha, skłania on człowieka do nie ujawniania swoich natchnień przed drugimi, a szczególnie przed księżmi. Odczuwać wówczas możemy to, że "nikt nas nie zrozumie, zbagatelizuje nasze natchnienia, ośmieszy je. Nikt, bowiem nie jest zdolny rozumieć naszych natchnień, poza nami". Szatan skłania człowieka do zamknięcia się w sobie, nieufności wobec innych, lęku przed innymi. Jego kuszenie zmierza do tego, byśmy "trzymali się z daleka" od korzystania z pomocy w rozeznaniu natchnienia. Gdy działa Bóg w ludzkiej duszy odczuwamy pragnienie rozeznania z pomocą kierownika duchowego, modlimy się za siebie i za kapłana. Natchnienie pochodzące od Boga otwiera człowieka wewnętrznie na przyjęcie towarzyszenia drugiej osoby w rozeznaniu. Natchnienie pochodzące od diabła zamyka na korzystanie z pomocy w rozeznaniu.

Wiara jest bojowaniem, jest walką, ale jest też doświadczaniem pokoju, radości, piękna życia w bliskości Boga i człowieka. Wiara to odpowiadanie Bogu na wezwanie, jakie kieruje w naszą stronę. Żeby miało miejsce odpowiadanie Bogu, należy swoje natchnienia poddać rozeznaniu Kościoła. Jest nim wspomniany spowiednik lub kierownik duchowy.

Należy dopuszczać Boże prowadzenie samej siebie przez natchnienia, które od Niego pochodzą. Odpowiadanie na natchnienia jest wyrazem uwierzenia. Wiara ma charakter responsoryjny: Bóg wzywa, zaprasza, zachęca, a człowiek odpowiada. Odpowiadanie Bogu zgodnie z natchnieniem jest wyrazem naszej wiary.

Serdecznie pozdrawiam – ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 10645201 * Liczba gości online: 30 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC