MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jak przeciwstawić się złu?



Kiedy jest grzech, a kiedy go nie ma? Co robić z obrazami, pojawiającymi się w mojej wyobraźni, które bardzo mnie niepokoją? W jaki sposób mogę przeciwstawiać się złu, które w sobie odczuwam? Odnoszą się one do mojego ciała.

Proszę mi pomóc!
Daniel



Idź za tęsknotą uczestniczenia we Mszy św. Staraj się do niej przygotować czytając choćby teksty Liturgii Słowa danego dnia. Bez problemu znajdziesz je w Internecie. Pamiętaj o codziennej modlitwie. Łatwiej będzie dla ciebie, jeśli przynajmniej przez kilka miesięcy, będziesz modlił się głośno, wczuwając się w to, co mówisz do Boga. Niech to, co kierujesz w stronę Jezusa, płynie z głębi twojego serca. To bardzo pozytywny objaw, gdy boli cię grzech popełniony. To bardzo dobry znak.

Ważne jest to, aby przez czytanie książek o tematyce religijnej, o sprawach wiary, wprowadzać w swoje myślenie, wyobraźnie i uczucia myślenie o Bogu i odczuwanie Jego miłości. Obrazy związane z nieczystością będą zapewne jeszcze przez jakiś czas powracały. Oddawaj je Jezusowi podczas modlitwy. W ten sposób twoja modlitwa stanie się nieustanną. "Trzeba się zawsze modlić i nigdy nie ustawać", mówi Jezus. Modlitwa nieustanna, to pragnienie tego, czego pragnie Bóg. On zaś chce twojego dobra, czystości serca, myśli, pragnień i czynów. On chce twojego zbawienia.

Nie lękaj się obrazów, które cię niepokoją, lecz niech stają się one, między innymi, początkiem twojego wołania do Jezusa. To, co oddasz Jezusowi z niepokoju przemieni się w pokój. To, co mogłoby doprowadzić cię do grzechu, stanie się darem Bożej łaski.

Jeśli przez rachunek sumienia doszedłeś do zrozumienia, że nie zgrzeszyłeś, tego się trzymaj. Szatan będzie podsuwał myśli przeciwne. Nie wnikaj w nie. Myśl o Bogu i rozmawiaj z Nim, a natarczywość myśli i fałszywe poczucie winy przestaną cię niepokoić. Obrazy będą się pojawiały, gdyż twoja wyobraźnia i organizm doświadczyły chwilowego pocieszenia i przyjemności. Stąd ich powroty. Jemy to, co nam smakowało i pijemy to, co zaspokaja nasze pragnienia. Lecz w dziedzinie życia duchowego sprawy mają się często zupełnie inaczej. Nie możemy zgadzać się w duszy naszej na to, co jest oczekiwaniem i pożądanie ciała. Gdy z dnia na dzień będziesz umacniał się w życiu duchowym i pogłębiał swoją więź z Chrystusem, potrzeby ciała nie będą tak natarczywe jak obecnie, a także obrazy będą przesuwały się w Twojej pamięci i wyobraźni coraz rzadziej.

Człowiek może popełnić grzech śmiertelny, gdy świadomie i dobrowolnie odwróci się od Boga. Czytaj książki religijne, a przede wszystkim Pismo święte Nowego Testamentu. Módl się tymi słowami, które czytasz w Biblii. Proś o to, o czym mówi Jezus. Zatrzymuj w sobie te radości, jakie otrzymujesz od Boga w czasie Mszy świętej czy lektury książek religijnych. Do tych chwil wewnętrznego pocieszenia powracaj, gdy będą pojawiały się obrazy i pokusy, skłaniające do grzechu. Jeśli określone myśli nie były grzechem, nie musisz do nich nieustannie powracaj. Pielęgnuj w sobie te myśli i uczucia, które sprowadzają pokój do twojego serca.

Pycha, to brak życia: myślenia i działania w prawdzie. Jesteśmy ludźmi grzesznymi. Mogą od czasu do czasu pojawiać się w nas myśli, że sami sobie poradzimy z grzechem, a tym samym nie potrzebujemy pomocy Boga. To jest pokusa pychy. Oddaj ją Bogu, a On przemieni to, co budzi teraz w tobie lęk i niesmak i ból, w twoją pokorę.

Grzechy są konsekwencją tego, że jesteśmy grzesznikami. One przypominają nam, że "bez Boga nic nie możemy uczynić". Sprowadzają na człowieka tak wielką słabość, że człowiek ucieka się do Boga, szukając w Nim umocnienia. Grzech, jaki człowiek czyni wynika z Jego pychy, próby radzenia sobie samemu z życiem. Im bliżej jesteśmy Boga, tym skuteczniej przeciwstawiamy się grzechowi. Dobro i zło dają człowiekowi możliwość dokonywania wyboru. Bóg uczynił nas wolnymi. W Starym Testamencie Bóg mówi do człowieka: "Kładę przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybieraj". Grzech jest śmiercią i przekleństwem; dobro jest życie i błogosławieństwem.

Każde nasze opowiedzenie się za Bogiem, jest wzrastaniem w miłości. Bóg chce, byśmy Go kochali jako ludzie wolni, mający możliwość dokonywania świadomych i dobrowolnych wyborów. Jak człowiek nie decyduje, jeśli określone decyzje nic go nie kosztują, nie ceni sobie tego, co wybiera. Wiara, opowiedzenie się za Bogiem łączy się z nieustanną walką. To w nas Bóg nieustannie prowadzi walkę o nas ze złym duchem. Wybierając dobro, jesteśmy po stronie Pana Boga.

Jak kierować swoim umysłem, myślami? Daj im to, czym mogłyby się zająć i wprowadzić twoje serce w stan pokoju i miłości Boga. Mówiłem o tym powyżej. Odpowiednia lektura religijna, rozważanie słów Pisma świętego, odmawianie różańca, adoracja Najświętszego Sakramentu, codzienna modlitwa, częsta Komunia święta są zawsze skutecznym wsparciem dla ludzkie umysłu również serca również drodze do Boga.

Grzech rozpoczyna się tam, gdzie człowiek chce, pragnie tego, o czym mówi pokusa. Rozważanie pokusy prowadzi do "przylgnięcia" do niej sercem, uczuciami. Gdy znajduję upodobanie w tym, o czym mówi pokusa, wszedłem na drogę grzechu. Grzech jest tam, gdzie jest we mnie jasna decyzja: zrobię to, co podpowiada mi pokusa. Dlatego nie należy analizować pokus? Nie zorientujemy się, gdy w pewnej chwili treści, jakie w sobie przynoszą i przesłanie, z którym przychodzą, zaczną się nam wydawać jako dobre, piękne i konieczne do wprowadzenia w swoje życie.

Serdecznie pozdrawiam i zapewniam o modlitwie – ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wyświetleń strony: 10652724 * Liczba gości online: 26 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC