MENU






Modl± się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Dlaczego świecki nie może nic w Kościele?



Księże,
Proszę mi powiedzieć, dlaczego tak jest? Dlaczego świecki nie może nic w Kościele? Skomentowałem kazanie księdza z tutejszej parafii, to mści się na mojej rodzinie. Czy musi być jak na Zachodzie, ze w kościołach nie będzie ludzi, żebyśmy mogli cos powiedzieć? Połowa miasta , w którym mieszkam, nie przyjmuje księdza po kolędzie, bo nie widzi w tym sensu. Kto zrozumie brak pracy, depresje, strach o jutro? Po co wpuszczać kogoś, kto popatrzy i pójdzie? Najchętniej w tej chwili przeszedłbym na protestantyzm, bo tam nie ma kapłaństwa. Mam dosyć.
Robert



Robercie!

Przyznaję Ci rację! Człowiek świecki w Kościele katolickim w Polsce, w wielu wypadkach, nadal niewiele może. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Włoszech, Francji. Jest to problem tylko i wyłącznie kapłanów. Model z podziałem ról na Kościół nauczający (biskupi, kapłani i diakoni) i Kościół słuchający (świeccy wierni) mimo tak wielu lat od Soboru Watykańskiego II nadal obowiązuje. Chciałbym równocześnie zaznaczyć, że zmiany w Kościele katolickim w Polsce idą w dobrym kierunku. Są to zmiany bardzo powolne. Wydaje się, że z jednej strony jest pragnienie Kościoła dynamicznego, w którym świeccy uczestniczą z pozycji partnerów, z drugiej zaś, w wielu środowiskach księża sami wyznaczają linię oddzielającą duchownych od świeckich. Nie chcę pisać o pięknej i bardzo szerokiej, owocnej współpracy świeckich z księżmi w Kościele katolickim w Polsce. Ma ona miejsce w wielu parafiach, w których za duszpasterstwo są odpowiedzialni tak księża diecezjalni, jak i księża zakonni.

Jest rzeczą słuszną i wręcz wskazaną komentowanie, rozmawianie o kazaniach głoszonych przez księży. Człowiek świecki ma prawo dzielić się z innymi swoimi uwagami, przemyśleniami, odczuciami na temat kazań. Niestety, niektórzy księża generalnie nie lubią podejścia krytycznego. Uznają wypowiedzi oceniające negatywnie ich pracę, za atak na Kościół. Zupełne nieporozumienie. Ksiądz nie powinien się mścić na Twojej rodzinie. Masz prawo wyrazić swój pogląd na temat kazania. Dla księdza jest to okazja do refleksji. Jeśli się z Twoim stanowiskiem nie zgadza, powinien powiedzieć Tobie „w cztery oczy”, ale nie obrażać się.

Kazania są różne. Z mankamentów najczęściej występujących wymieniłbym takie: brak przygotowania do kazania, za długie, nie na temat, nie odnoszące się do Liturgii Słowa, narzucające subiektywne stanowisko księdza. Kazania niekiedy dzielą parafian na tych „za księdzem” i na tych „przeciwko księdzu” (jest to zupełnie niedopuszczalne i nieodpowiedzialne działanie). Niestety występują i takie kazania, które omawiają sprawy finansowe (co jest dużym nadużyciem). Miejsce na takie zagadnienia jest w podsumowaniu roku kalendarzowego. W innej sytuacji, istnieje możliwość dzielenia się sprawami finansowymi w odniesieniu do parafii po Mszy św. niedzielnej. Wówczas ci którzy chcą mogą pozostać i słuchać tego, o czym ksiądz chce poinformować.

W kazaniach nie powinno być moralizowania, straszenia Panem Bogiem, albo piekłem, traktowania słuchaczy jak ludzi, którzy na niczym się nie znają, o niczym nie wiedzą i samodzielnie nie potrafią myśleć. Ksiądz nie powinien wskazywać na kogo ludzie zgromadzeni powinni głosować, jakie ofiary składać na rzecz Kościoła, ile powinni wkładać do koperty po kolędzie (niestety, czasem i takie problemy mają miejsce). Kazania winny ludzi wprowadzać w poznanie Boga, budzić nadzieję, uczyć życia według wiary, wprowadzać w umiejętność modlenia się, omawiać trudne sprawy natury moralnej, ukazywać drogę wychodzenia z problemów osobistych, rodzinnych w oparciu o chrześcijańską wiarę.

To iż na zachodzie jest niewielu ludzi w kościołach, to problem bardziej złożony. Ale tym nie będę się teraz zajmował. Dużym problemem i bólem dla kapłana jest fakt, gdy połowa parafii nie przyjmuje go po kolędzie. Nie jestem uprawniony do zabierania głosu w tej sprawie, ponieważ nie znam sytuacji jaka zaistniała w Twojej parafii. Wizyta duszpasterska jest spotkaniem się wiernych z duszpasterzem w celu rozmowy o sprawach wiary, problemach życia rodzinnego, problemach z pracą, wychowaniem dzieci. Powinna traktować o wszystkim tym, czym żyją parafianie. Winna odnowić patrzenie na życie religijne a także być początkiem odnowy życia religijnego rodzin, poszczególnych osób. Tym który, między innymi, może i powinien rozumieć sprawy nie tylko natury religijnej ale i socjalnej swoich parafian, jest ksiądz duszpasterz znający swoją wspólnotę. Jeśli posiada jakieś możliwości powinien pomóc w załatwieniu im pracy, zorganizować dożywianie przy kościele, szczególnie myślę o dzieciach, o ludziach biednych. Jest to sprawa bardzo indywidualna. Na ile ksiądz sam pewne sprawy czuje na tyle organizuje, lub się tym w ogóle nie zajmuje.

Są różni księża, tak jak różni są nauczyciele, rodzice, policjanci, lekarze. Ksiądz kochający swoje powołanie kapłańskie, kocha również ludzi, on z nimi czuje: smuci się z nimi, cieszy razem z nimi, rozwiązuje wspólnie problemy, jest do dyspozycji żeby wysłuchać i poradzić. Różni jesteśmy jako kapłani. Wierni w Polsce mają niekiedy podstawy do krytycznej oceny naszej pracy kapłańskiej. Dlatego proszę módl się, przynajmniej od czasu do czasu, za swojego księdza z parafii, za wszystkich kapłanów. Kapłaństwo ustanowił Jezus Chrystus. Ono jest niezbędne w Kościele. Negatywne doświadczenia skłoniły Cię do bardzo kategorycznych stwierdzeń o księżach.

W sytuacji księdza, o którym napisałeś, nie ma problemu kapłaństwa, lecz problem człowieczeństwa. Jakim się jest człowiekiem, takim i kapłanem. Wśród wielkiej rzeszy kapłanów są osoby, które mają określone problemy ze sobą. Nie rzecz w tym, żebym tego kapłana, czy innych księży usprawiedliwiał. Sam jestem księdzem i uczę się księży rozumieć. Negacja kazania, podjęta krytyka wobec tego, co konkretny ksiądz powiedział, może być odebrana, jako atak na jego osobę. Poczuł się dotknięty. Ale to nie upoważnia w żaden sposób księdza do tego, aby, jak napisałeś, mścił się na Twojej rodzinie.

I jeszcze jedna sprawa. Wspomniałeś o chęci przejścia na protestantyzm. To Ty wybierasz, TY decydujesz. Chciałbym jednak powiedzieć rzecz taką: dlaczego jeden ksiądz miałby spowodować podjęcie przez Ciebie decyzji przejścia do protestantów? Czy nie dostrzegasz w Kościele katolickim wielu dobrych, zatroskanych o ludzi kapłanów? Czy nie słyszałeś nigdy o tym, jak wielu ludzi chętnie przyjmuje po kolędzie księdza i są z tej wizyty duszpasterskiej bardzo zadowoleni? Wydaje mi się, że jesteś w Kościele katolickim nie dla księży, lecz dla nauki Jezusa Chrystusa jaka w nim jest głoszona. Gdybyś był protestantem a myślałbyś o przejściu do Kościoła katolickiego, zachęcałbym Cię do trwania w Kościele naszych braci chrześcijan - protestantów. Mam na uwadze sytuację, gdybyś zraził się postępowaniem jednego pastora protestanckiego.

Ludzie popełniają błędy. Trudne jest to, że nie chcą się wycofać z tego, z czego można. Błędy, które popełnia ksiądz mogą bardzo drażnić. Człowiek odczuwając swoją bezsilność i niemożność współtworzenia życia parafialnego jako osoba świecka, może doświadczyć wielkiego zniechęcenia i rezygnacji, chęci wycofania się ze wspólnoty, w której dzieje się to, co opisałeś. Kamilu! Życie nie jest jedynie białe lub czarne. Są problemy między małżonkami w rodzinach, w sąsiedztwie, między nauczycielami, politykami ale są też problemy tam, gdzie są księża. Czy to oznacza, że rezygnować ze wspólnoty Kościoła w której byliśmy ochrzczeni i przyjęliśmy inne sakramenty święte? Co zmieniłoby to w postawie księdza z Twojej parafii, gdybyś przeszedł do protestantów?

Zapewniam, że będę modlił się za Ciebie, Twoją rodzinę, parafię w której mieszkasz, za ludzi bezrobotnych, bojących się o swoją przyszłość i los swoich dzieci. Zapewniam również, że będę się modlił za Waszego kapłana. Robercie! Bardzo serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinę – Szczęść Boże!


Ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wy¶wietleń strony: 8875969 * Liczba go¶ci online: 18 * Ostatnia aktualizacja: 2017-04-30
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC