MENU






Modl± się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Dlaczego mam przebaczyć?



Szczęść Boże

Byłam na księdza stronie, cieszę się, że mogę zadać pytanie, proszę o odp. na adres mailowy.

Czy zwianie z domu jest grzechem? Bo ja mam już dość ojca, awantur w domu, a nie widzę innego wyjścia, jak ucieczka z domu. Czy to coś złego, że w końcu chcę się od tego uwolnić? I jeszcze jedno. W kościele często słyszę o miłości i o tym, że trzeba przebaczać. Ja nienawidzę swojego ojca. Dlaczego mam mu przebaczyć, skoro nawet jemu na tym nie zależy? Nie potrafię przebaczyć, bo jak to zrobić, jeśli on wcale nie żałuje, tylko dalej krzywdzi? Jak i dlaczego w takiej sytuacji mam przebaczyć? Przecież to bez sensu: dzisiaj przebaczam, a jutro kolejna awantura i znowu przychodzi nienawiść.

Pozdrawiam
Magda



Ucieczka z domu jest czymś ostatecznym. Wielu ludzi młodych tak decyduje. Czy jest w tym coś złego? Nie podchodzę do tego jako rzeczywistości złej lub dobrej, lecz zadaję sobie pytanie: dlaczego młody człowiek ucieka z domu? Ucieczka jest powodowana bezsilnością, niemożnością współtworzenia atmosfery domowej, niemożnością bycia w domu kimś z kim inni się liczą. Chcesz aby twoje prawa były szanowane, chcesz być ważna dla ojca. Oczekujesz, że ojciec będzie okazywał tobie szacunek. Masz do tego prawo. Nie znajdujesz innego rozwiązania, w sytuacji w jakiej się znalazłaś, aby wyrazić swój sprzeciw wobec zachowania ojca. Masz prawo wyrazić swój sprzeciw. Ojciec nie ma prawa krzywdzenia ciebie. Nie znam bliżej twojej sytuacji, stąd odpowiedź jest poszukiwaniem tego, co może stać się ewentualnym wyjściem w takiej sytuacji. Są różne organizacje do których można się zwrócić o pomoc, gdy sytuacja dzieci w rodzinie jest nie do zniesienia i łączy się z określoną formą przemocy zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Nie wiem, czy w sytuacji twojego domu takie rozwiązanie byłoby konieczne?

Pragnienie ucieczki z domu jest konsekwencją odczuwanego przez ciebie zagrożenia oraz poczucia realnego niebezpieczeństwa ze strony ojca. Chęć ucieczki wskazuje przede wszystkim na wewnętrzną walkę jaką prowadzisz ze swoim ojcem. Ponieważ widzisz, że on nie poczuwa się do winy lecz nadal ciebie krzywdzi, schodzisz z „pola walki”. To rzeczywiście może być sytuacja ponad siły, bo jak „walczyć” ze swoim ojcem o prawo do szacunku, do miłości? Ojciec stał się twoim „wrogiem”, przeciwnikiem wobec którego nie możesz stosować tych metod, jakie stosujemy będąc w sporze z „obcymi”, z tymi, z którymi nie łączą nas więzy krwi. Jesteś jego dzieckiem. Dla ciebie ważne są zasady, szacunek do ojca, choć on nie pomaga w żaden sposób, abyś mogła go szanować.

Jeśli chcesz uciec z domu, to znaczy, że czujesz się „ścigana”. Jego złość, sposób postępowania wprowadza w waszą relację odczuwanie szalonego pędu, któremu nie jesteś w stanie się oprzeć. Nie chcesz być brutalną wobec tego, który dał ci życie. Twoje oczekiwania są niespełnione. Przyczyną ucieczki wydają się być zawiedzione oczekiwania. Nie tego się spodziewałaś. Z takim bólem, jaki w sobie nosisz bardzo trudno jest patrzeć na ojca, słuchać go codziennie, poddać się jego dyktatowi. Rozczarowania których doświadczasz w nadmiarze pchają w stronę frustracji, a ona doprowadza do obojętności na osobę, która nie pozwala się kochać. Twoja nienawiść do ojca mówi o tym, jak bardzo pragniesz być przez niego kochana i jak bardzo chcesz go kochać. On na to nie pozwala stosując prawa, które sam uznaje za słuszne.

W Kościele mówimy o miłości. Takie przykazanie zostawił Pan Jezus tym, którzy w Niego wierzą. Nie zawsze jest w życiu tak, że miłość jest nam podana „na tacy”. Ona jest najtrudniejsza. Miłości trzeba się uczyć. Ty uczysz się miłości i potrafisz kochać. Powiadają, że między miłością a nienawiścią jest bardzo cienka granica tak jak między czystością a nieczystością. Dlaczego powinnaś przebaczać, skoro twojemu ojcu na tym nie zależy? Bo to jest miłość. Przebaczając wyrażasz najgłębszą miłość do samej siebie, dla swojego życia, dla własnej osoby, dla zasad jakimi żyjesz mimo, że tak trudno jest teraz żyć stosując zasady prawdy, uczciwości, przebaczenia, miłości.

Przebaczając ojcu codziennie mówisz mu przede wszystkim: tato, bardzo cię kocham, choć ty usiłujesz powiedzieć mi to, że tak nie jest. Nie wiesz co tak naprawdę jest w twoim ojcu, jakie są przyczyny tego, że wszczyna codziennie awantury budząc w tobie i innych domownikach nieskrywane uczucia nienawiści. Tak zachowuje się człowiek chory. Ktoś, kto potrafi drugiego doprowadzić do nienawiści jest chorym człowiekiem, przerażająco poranionym w uczuciach, którego zachowanie może być krzykiem za miłością, za sensem, za mijającym dla niego za szybko życiem, w którym tak naprawdę niczego dobrego nie przeżył. Dlaczego powinnaś przebaczyć?

Przebaczając zaczynasz panować nad własną złością. Nie będziesz już widziała w ojcu wroga, lecz człowieka zranionego i skrzywdzonego. Twoje przebaczenie nie jest wyrazem słabości lecz siły i wolności. Przebaczasz ponieważ możesz to zrobić. Jeśli nie przebaczasz ojcu, to on ciągle ma nad tobą władzę, oddziaływuje na twoje myśli i uczucia. Decydując się na przebaczenie uwalniasz się spod jego władzy, jego wpływu, manipulacji. Przestaje on być przeciwnikiem, a zaczyna być przez ciebie postrzegany jako zraniony i zaślepiony człowiek, który nie potrafi zachowywać się inaczej. Kiedy ojciec chce pozbawić cię szacunku, może to być powodowane tym, że sam doświadcza siebie jako kogoś o miernej wartości, lub też, że szacunek jakiego doznaje jest zbyt mały dla niego. „Musi” ciebie poniżyć, aby siebie „wywyższyć”.

Nie możemy powiedzieć, że komuś nie zależy na przebaczeniu. Prawdą jest, że wielu ludzi nie ma odwagi do tego się przyznać. Jeśli ojciec chciałby abyś mu przebaczyła, to tym samym musiałby przyznać się do tego, że nie miał racji w wielu sprawach, mylił się, jest mu przykro. Człowiek, który nie chce by mu przebaczono, nie chce też być kochanym. Nie ma takich ludzi, którzy nie chcieliby być kochanymi przez innych, szanowanymi, cenionymi. Twój ojciec może nosić w sobie problemy, które czynią go człowiekiem nieszczęśliwym. To, iż codziennie wznieca awantury w domu nie wskazuje na jego szczęście, wewnętrzny pokój, doświadczanie radości z życia. Człowiek, który został skrzywdzony, krzywdzi; poraniony rani, zniechęcony zniechęca, rozczarowany życiem prowadzi innych w stronę rozczarowania się.

Może należałoby rozeznać, dlaczego on wszczyna w domu codzienne awantury. Co takiego dokonało się w jego życiu, czy z jego życiem, że niszczy życie sobie i osobom najbliższym? Może twój ociec nie potrafi przebaczyć sobie samemu? Bardzo dużo agresji kieruje człowiek na bliźniego z racji wyrównywania rachunków z samym sobą, do czego nie potrafi się przyznać ani się poprawić. Może nie potrafi czegoś przyjąć u siebie i rzutuje to na ciebie. A potem zwalcza to u ciebie. Zobacz w swoim ojcu nie wroga, lecz człowieka, który jest rozdarty sam w sobie i dlatego musi rozdzierać ciebie. Skoro tak bardzo ciebie rani, to może właśnie ciebie potrzebuje, aby mógł powrócić do zgody z samym sobą? Może to ty jesteś dla niego jedyną nadzieją powrotu do normalnego życia. Czyż nie jest tak, że ci, których bardzo kochamy bardzo głęboko ranimy? Sprzeczność, paradoks, to jest chore, a może – to jest życie?

Może on krzywdzi ciebie dlatego, że sam sobie pewnych rzeczy nie przebaczył, nie potrafi zgodzić się z jakimiś stratami które miały miejsce w jego osobistej historii. Tobie jest trudno przebaczyć dlatego, że nie tak sobie wyobrażałaś ojca, nie takie były i są twoje oczekiwania w stosunku do jego osoby. Przeczytałem dzisiaj słowa Pata Conroy: „W dniu, w którym wybaczyłem ojcu, moje życie rozpoczęło się”.

Co dzieje się z człowiekiem, gdy nie przebacza? Żyje w ciągłym stresie, co może prowadzić do wypalenia, zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego. Nasze zachowanie określone jest chęcią uniknięcia za wszelką cenę kontaktu z tym człowiekiem. Gdy widzimy tę osobę burzymy się wewnętrznie, wspominając doznaną krzywdę, jakiej od niego doświadczyliśmy, i czujemy, że złość zaczyna w nas płonąć. Kiedykolwiek odczuwamy przedłużający się stres lub napięcie i zmagamy się z długotrwałym gniewem, różnorodne hormony wyzwalają się w naszym ciele. Jednym z nich jest adrenalina, której podwyższony poziom we krwi może mieć poważne konsekwencje i wpływ na serce, układ nerwowy oraz, jeśli trwa długo, na układ odpornościowy organizmu. Objawami tego we wczesnej fazie są bóle głowy, skurcze mięśni, problemy ze snem, trawieniem, wrzody oraz oczywiście depresja. Doświadczenia medyczne nie podają w wątpliwość zależności, jaka istnieje między postawą nieprzebaczania, poziomem nienawiści a poważnymi chorobami. Nie chciałem tymi wywodami ciebie przerażać. Przebaczenie, uwolnienie się od nienawiści jest aktem niezwykle trudnym i długotrwałym. Nie wyruszaj sama w taką drogę. Jeśli chcesz, zabierz ze sobą Jezusa. Omawiaj z nim to, co się w tobie dokonuje, zarówno nienawiść, wściekłość, bezsilność, chęć ucieczki z domu.

Jak próbować przebaczyć? Spróbuj, korzystając z własnej wrażliwości emocjonalnej zrozumieć swojego ojca. Postaw się na jego miejscu i zechciej porozmawiać z Jezusem mówiąc o tym, jak bardzo bolesna krzywda spotkała ciebie ze strony ojca. Po pewnym czasie zapytaj Jezusa, dlaczego ojciec mógł zrobić tobie coś takiego. Módl się za swojego ojca, a jego złość, nienawiść nie dosięgnie ciebie. W modlitwie za niego rozpoznasz jego zaślepienie i nieświadomość. Napisz list do ojca. Jeśli będziesz chciała, dasz mu go do przeczytania. Powiedz tam o wszystkich swoich zawiedzionych uczuciach, a potem o tych skrawkach nadziei, jakie jeszcze w tobie pozostały. Nie jesteś w stanie przedstawić mu wiele z tego, co jest twoim wielkim bólem, wiec napisz mu o tym. Gdybyś chciała mówić do niego wprost o krzywdzie, jaką ci wyrządza, na pewno przerwałby i nie pozwolił mówić. Napisz szczerze. Wypowiedz możliwie wszystkie swoje emocje. Jeśli tak jest powiedz mu o tym, że marzysz, aby go kochać. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. To czas wielu cudów w zaciszu domów, a przede wszystkim cudów w ludziach, którzy nie wierzyli, że moc do przebaczenia już w nich jest.


Serdecznie pozdrawiam i zapewniam o modlitwie –
ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wy¶wietleń strony: 10033101 * Liczba go¶ci online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC