MENU






Modl± się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czy Jezus był uczniem Jana Chrzciciela?



Wczoraj na Discovery obejrzałem program o życiu i działalności Jezusa Chrystusa. Autorzy (pewnie masoni) sugerowali, że Jezus był uczniem Jana Chrzciciela i kiedy ten zginął kontynuował jego nauki. Mówiono też ,że Nowy Testament świadomie pomija polityczny charakter działalności Chrystusa. Co ksiądz może na ten temat powiedzieć?


Wiara nasza opiera się na Piśmie św. i Tradycji. Zarówno w jednym jak i drugim źródle nie znajdujemy wzmianek o tym, iż Jezus był uczniem Jana Chrzciciela. Jezus prowadził życie ukryte przez lat trzydzieści. Skąd autorzy programu posiadają dane, których nie ma w Biblii? Trzymajmy się źródła, nie poddając się sugestiom różnych „znawców”. Jezus po śmierci Jana Chrzciciela nie kontynuował nauki proroka znad Jordanu. Jan przyszedł, aby przygotować drogę na przyjście Mesjasza. Określał się, jako ten, który nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Tego, który ma przyjść. Nauka Jezusa jest tą, którą usłyszał od Ojca. On mówił i czynił wszystko to, co przekazał Mu Ojciec i co Ojcu się podoba. Nie może zatem pojawić się choćby sugestia, która mówiłaby o tym, że Jezus kontynuuje nauczanie Jana Chrzciciela.

Misja Jana, to wzywanie do pokuty i nawrócenia, udzielanie chrztu z wody. W świadomości Jana była jasność co do tego, że Ten, któremu on przygotowuje ścieżki, chrzcił będzie Duchem Świętym i ogniem. Odpowiedź może być też i taka, dla tych, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości. Posłuchajmy słów Jana Chrzciciela odnoszących się do Jezusa: Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: "Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym". Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym» (J 1,29-34).

„Mówiono też, że Nowy Testament świadomie pomija polityczny charakter działalności Chrystusa. Co ksiądz może na ten temat powiedzieć ?” Polityczny charakter działalności powinien zawierać określone działania, cele polityczne. Faryzeusze i uczeni w Piśmie oprócz celów religijnych realizowali równocześnie cele o charakterze politycznym. Jezus stawiał im otwarcie zarzut, iż sami nie wchodzą do Królestwa Bożego i innym nie pozwalają do niego wejść.

Polityka w rozumieniu Kościoła katolickiego (Laborem exercens) jest roztropną troską o dobro wspólne. Oznacza to, że Kościół nie tylko jest zainteresowany polityką, ale także jest promotorem i stróżem dobra wspólnego. Troszczy się o obecność wartości moralnych w życiu publicznym, w polityce. Oczywiście nie jest to ani głównym, ani najważniejszym jego zadaniem. Najważniejsza misja Kościoła ma wymiar ponadczasowy, nadprzyrodzony, i polega na urzeczywistnianiu zbawienia. Zbawienie to jednak jest realizowane w konkretnym świecie.

Jezus karmił głodnych, uzdrawiał chorych, pocieszał przygnębionych, którzy utracili sens życia, oczyszczał trędowatych. Można powiedzieć, że pełnił funkcje, które przynależą wprost do zadań współczesnej służby zdrowia, organizacji charytatywnych, poradni psychoterapeutycznych. Troszczył się o człowieka również w wymiarze jego spraw doczesnych. Jeśli tak rozumiemy politykę, jako udział Chrystusa w trosce o zdrowie, zaspokojenie głodu, udzielanie pocieszenia człowiekowi, to takie Jego działanie, w szerokim tego słowa znaczeniu, miało charakter polityczny. Nie to było jednak zadaniem podstawowym, misją Chrystusa. Jakie są podstawy twierdzenia autorów programu, iż Nowy Testament pomija polityczny charakter działalności Jezusa? Przyjście Chrystusa na świat posiada jeden cel, zbawienie wszystkich ludzi. Misja Jego nie zawiera realizacji celów społecznych, politycznych, lecz tylko i wyłącznie posiada cel zbawczy. Tak mówił do swoich uczniów: «Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie».

W procesie Jezusa warto zwrócić uwagę na osobę Kajfasza, w ówczesnym okresie Najwyższego Kapłana Sanhedrynu. Był on zręcznym politykiem, któremu zależało głównie na tym, by podtrzymywać trudną grę polityczną z rzymskim prokuratorem, nie obciążając przy tym w niczym własnej pozycji i stanowiska. Taka postawa uwidacznia się w zdaniu zapisanym przez Jan Ewangelistę: „Lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” (J 11,15). Aby osiągnąć te cele, starał się on przez cały czas swego urzędowania, trwającego dziewiętnaście lat, zdławić w zarodku wszelki sprzeciw wobec uprawianej przez siebie polityki. Podobnego zdania byli także zgromadzeni w Sanhedrynie.

Świątynia stanowiła centrum Jerozolimy w znaczeniu nie tylko religijnym, ale także politycznym i gospodarczym. Każde uderzenie w Świątynię było równocześnie traktowane jako uderzenie w całą gminę jerozolimską, a tym samym w Wysoką Radę. Okazało się że Jezus nie był wrogiem Świątyni i nie życzył sobie jej zniszczenia. Zarzut o takiej treści, gdy nie został potwierdzony, Kajfasz zmienia temat przez postawione pytanie: „Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?” (Mk 14,61). Jasna i mocna odpowiedź objawia samoświadomość Jezusa: „Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmogącego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi” (Mk 14,26). Czysto historyczne podejście ukazuje, że wchodziło w grę coś większego, świętszego, niż sam tylko zarzut, jakoby Jezus był kimś w rodzaju rewolucjonisty, który popadł w konflikt z aktualnymi przedstawicielami władzy. Wydanie na śmierć i zamordowanie jawią się jako wydarzenia dokonane „z woli postanowienia i przewidzenia Bożego” (Dz 2,23).


Serdecznie Pana pozdrawiam. Szczęść Boże.
Ks. Józef Pierzchalski SAC

Liczba wy¶wietleń strony: 10651291 * Liczba go¶ci online: 14 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC