MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Ufność, miłosierdzie Boga, łaska



Szczęść Boże. Co to znaczy, że łaski ze zdrojów Miłosierdzia możemy czerpać naczyniem ufności? Czy to znaczy, ze jeśli ktoś przezywa jakieś cierpienie, a nie ufa Miłosierdziu Bożemu albo ufa za mało, to Bóg mu nie pomoże? I czy to jest jego wina, jeśli ufność jest laska? Czy Miłosierdzie Boże oznacza przebaczenie grzechów, czy coś więcej?



Kiedy ufamy Bogu, otwarci jesteśmy na jego Miłosierdzie. Ufność, to uwierzenie, powierzenie się Bogu, oddanie we wszystkim bez zastrzeżeń. Czerpiemy z Miłosierdzia naczyniem ufności. Zaufanie Bogu jest w tym określeniu naczyniem do czerpania łask Miłosierdzia.

Jeśli ktoś przeżywa cierpienie, a nie ufa Bożemu Miłosierdziu, to znaczy, że nie chce Jego Miłosierdzia. Ufać, to chcieć tę łaskę od Boga, to otworzyć się na jej przyjęcie. Małe zaufanie Bogu, już jest zdolnością do przyjęcia Miłosierdzia. To nie jest tak, że Bóg nie chce pomóc. Sprawa wygląda w ten sposób, że człowiek, nie ufając Bogu, nie chce od Niego przyjąć pomocy.

Czy w tym jest wina człowieka, skoro ufność jest łaską? Każdy człowiek otrzymuje tę laskę od Boga, lecz wielu jej nie przyjmuje. Znakiem zewnętrznym otwartości na to, iż chcemy przyjąć łaskę ufności jest modlenie się słowami: „Jezu, ufam Tobie!” Powtarzanie często tych słów, jest znakiem współpracy z łaską, jest wyrazem głębokiego pragnienia jej przyjęcia.

Czy Miłosierdzie Boże to przebaczenie grzechów, czy coś więcej? To miłość w świecie, w którym panuje zło. To miłość, którą Bóg daje niezależnie od wszelkich wymagań i praw. Ono jest bez względu na zasługi człowieka. Boga cieszy możliwość dawania ponad wszelką sprawiedliwość, za darmo, a nie według zasług. Miłosierdzie jest miłością wierną, choć nieodwzajemnioną. Jest właściwym zachowaniem się wobec kogoś, kto znajduje się w potrzebie i sam nie jest w stanie sobie pomóc. Być miłosiernym, to być z innymi, zniżać się do innych. Postawa ta jest nie zamykaniem oczu i serca na ludzką nędzę. Miłosierdzie jest nierozdzielnie z nędzą. Ono reaguje odruchowo na nędzę i niedolę. Bóg widząc niedolę i nędzę człowieka reaguje na nią miłosierdziem.

Gdzie jest miłosierdzie, tam zgoda na cierpienie. Wśród wszystkich czynów Boga nie ma ani jednego, który nie byłby całkowicie sprawą miłosierdzia, miłości i współczucia: to stanowi początek i koniec Jego postępowania z nami. Okazuje się, że wtedy zrozumiemy i pozwolimy wejść w nasze życie miłosierdziu Bożemu, kiedy przeniknie nas świadomość ogromu zła, okrucieństwa i bestialstwa człowieka. Co jest potrzebne, aby tak się stało? Przyzwolenie na przenikanie naszego umysłu i serca przez Ducha Świętego.

Żyjemy dzięki Bożemu miłosierdziu. Człowiek, ufając miłosierdziu Pana nie zginie, bo sprawy jego stają się sprawami Boga. Jezus przekazał swojej św. Faustynie trzy sposoby czynienia miłosierdzia, a są nimi: czyn, słowo i modlitwa. W tych stopniach jest pełnia miłosierdzia i praktykowane przez człowieka, są znakami miłości Boga. Jezus zapewniał Faustynę, że przez odmawianie Koronki zbliża ludzi do Niego. Koronka odmawiana przy konającym ucisza gniew Boga, a miłosierdzie przenika odchodzącego z tej ziemi .To wszystko Bóg Ojciec czyni ze względu na bolesną mękę Syna. Człowiek, który nie czyni miłosierdzia, nie dostąpi miłosierdzia w dzień sądu. Gromadzenie skarbów na wieczność dokonuje się wtedy, kiedy jesteśmy miłosiernymi w doczesności. Ważne jest to, aby każdy kto się do nas zbliży, odszedł z ufnością w miłosierdzie Boże (Polecam moją książkę: „Cierpienie największym skarbem. Duchowość miłosierdzia”).

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10645317 * Liczba gości online: 30 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC