MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Nie dostałam rozgrzeszenia



Witam pisze do księdza bo mam straszny nie pokój i dylemat. A dowiedziałam się o księdzu od mojej przyjaciółki której ksiądz bardzo pomógł. W tamtym roku w maju urodziło nam się długo wyczekiwane drugie dziecko, niestety chore. Już w ciąży wiedzieliśmy ze nie będzie wszystko dobrze, ale nie spodziewaliśmy się ze będzie tak dużo wad. Jesteśmy rodziną bardzo wierząca, starszy syn ma 10 lat zawsze razem modliliśmy się, chodziliśmy do kościoła i wychowujemy go w wierze. W ciąży odmówiłam 2 razy litanię pompejańską wierzyłam ze Pan Bóg nie skarze naszego synka na to ogromne cierpienie i naszej całej rodziny. Starszy syn bardzo pragną rodzeństwa, jak urodził się Szymek to mówił ze on woli oddać swoją rękę aby Szymek tylko wyzdrowiał, nawet ksiądz sobie nie wyobraża jaki to bol słyszeć takie słowa od dziecka. Po urodzeniu Szymka jak by nie mój starszy syn i mąż to nie dałabym rady dalej żyć, bardzo długo nie mogłam się z tym pogodzić i teraz tez nie wiem czy do końca się z tym pogodziłam dlaczego My. W tym roku Matka Boska zaprosiła mnie do Medugorie a zawsze pragnęła tam pojechać, dzięki niej mój stan psychiczny się poprawił, a i ze zdrowiem Szymka małymi kroczkami jest coraz lepiej. Bardzo dużo czasu spędzamy w szpitalach co nie zbyt dobrze wpływa na Kacpra bo on tez potrzebuje uwagi. Jest nam bardzo ciężko czasem z mężem nawet nie mamy siły żeby ze sobą porozmawiać. Dwa miesiące po urodzeniu Szymka nie zbliżyliśmy się z mężem do siebie oboje baliśmy się sama nie wiem czemu. Postanowiliśmy że założę wkładkę antykoncepcyjna bo mam nie regularne cykle , ciągle stres , szpitale ,lekarz tez powiedział ze to będzie dla mnie w tej sytuacji najlepsze. Nie zrobiliśmy tez badań genetycznych. Założyłam ta wkładkę z hormonami gdzie w 99.9 % nie dochodzi do zapłodnienia ale pomimo wszystko i tak czuję że mam ciężki grzech. Początkowo nie miałam czasu rozmyślać o tym wszystkim ale z miesiąca na miesiąc coraz bardziej o tym myślałam zawsze przy spowiedzi mówiłam ze używam środków antykoncepcyjnych i nie współżyłam jak przystępowałam do Komunii Św. W ostatnich miesiącach zachowywałam wstrzemięźliwość to znowu mąż mówi ze zaniedbuje go , nie spełniam obowiązków małżeństwa, to też grzech a współżyjemy naprawdę rzadko 1-2 razy w miesiącu. Do czego zmierzam tak mnie to męczyło poszłam do księdza który jest u mnie w parafii psychoterapeuta, prowadzi różne grupy , jest doświadczony i uważałam ze on mi jakoś pomoże a usłyszałem ze my nie jesteśmy zwierzętami , że mogę używać innych środków i spowiadać się z tego normalnie, i wiele innych rzeczy które zaprzeczają temu co ja robię. Najgorsze jest to ze nie dostałam rozgrzeszenia i czy naprawdę ja jestem taka grzesznicą mając tę wkładkę w naszej ciężkiej sytuacji. Niech ksiądz mi powie czy naprawdę to jest taki ciężki grzech i nie zasługuje na rozgrzeszenie. Teraz jak chodzę do kościoła to czuje taka puste tak jak by mi czegoś brakowało, nie skupiam się na modlitwie tak jak kiedyś, jest mi z tym bardzo źle. Dziękuje że mogę do księdza napisać chociaż nie jestem w tym dobra. Szczęść Boże



Rozumiem Twój stres, trudną sytuację, lęk przed powtórnym zajściem w ciążę. Zakładając wkładkę antykoncepcyjną, zakładasz spiralę domaciczną. Co ona powoduje? Uniemożliwia zagnieżdżenie się zapłodnionego jaja w macicy. Co to oznacza? Dokonało się połączenie komórki męskiej i żeńskiej, powstało nowe życie, w rozumieniu nauki katolickiej, począł się człowieka. Kiedy zapłodnione jajo nie zagnieździ się w macicy, zostaje przez spiralę zniszczone. To jest zabójstwo. Od strony moralnej, to grzech śmiertelny. Najcięższy grzech, polegający na zniszczeniu nowego życie, które daje Bóg człowiekowi. Do czasu, kiedy nosisz w sobie tę wkładkę, nie możesz w czasie spowiedzi otrzymać rozgrzeszenia. Jeśli wyznasz na spowiedzi, że masz spiralę, kapłan nie może Ci udzielić rozgrzeszenia. Do tego czasu być może o tym nie wiedziałaś. Teraz już wiesz i podejmij decyzję, jako kobieta wierząca i praktykująca swoją wiarę.

Ksiądz nie udzielając Ci rozgrzeszenia, postąpił słusznie. Każde zapłodnione jajeczko, które zostaje zniszczone, to zniszczone kolejne ludzkie życie. Mając wkładkę nie zasługujesz na rozgrzeszenie. Taka jest prawda z punktu widzenia naszej chrześcijańskiej wiary.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10645327 * Liczba gości online: 32 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC