MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jak modlić się na różańcu?



Szczęść Boże. Jak modlić się na Różańcu aby ta modlitwa ubogacała nas duchowo i była miła Bogu i Matce Najświętszej. W jaki sposób wyciszyć się aby móc rozważać tajemnice- łapię się na tym że już ok trzeciego Zdrowaś Maryjo przy każdym dziesiątku zaczynam myśleć o codziennych obowiązkach, sprawach i problemach... Czy taka modlitwa, gdzie jest myślenie o sprawach doczesnych a nie rozważaniu tajemnic ma sens? Byłbym wdzięczny za podpowiedzi. Szczęść Boże



Modląc się na różańcu wyobrażaj sobie scenę z Ewangelii o której mówi dziesiątek różańca. Kiedy odmawiasz poszczególne „Zdrowaś Maryjo…” wpatruj się oczami wyobraźni w tę scenę. Patrz na osoby, które tam są, ich zachowanie, wsłuchuj się w to, co mówią. Różaniec, to rozważanie wydarzeń naszego zbawienia. Kiedy patrzysz na te osoby, one stają się da Ciebie wzorem postępowania, a tym samym siłą do praktykowania żywej wiary. Wpatrując się w te sceny zauważysz, że tworzy się więź między Jezusem a Tobą, między Matką Najświętszą a Tobą. Jak jest więź, to równocześnie jest także miłość. Różaniec ma prowadzić do kochanie Jezusa i Maryi.

Podczas odmawiania Różańca myślisz o codziennych obowiązkach, ponieważ nie zaangażowałeś swojej wyobraźni tak, jak należy. Wyobraźni trzeba dać przedmiot, obraz, sytuację, którą ona będzie się zajmowała. Podczas Różańca ogromnie ważne jest zaangażowanie wyobraźni. Ona też powinna się modlić. Różaniec, to spotkanie człowieka z wydarzeniami zawartymi w opisie Ewangelii. Doświadczając tych wydarzeń człowiek staje się zdolny do walki duchowej. Dlaczego wpatrujemy się w te wydarzenia, czyli je kontemplujemy? Abyśmy byli silni tym, co Bóg nam mówi przez te wydarzenia, byśmy także chcieli tego, co Bóg mówi, byśmy za tym tęsknili, tego pragnęli, tego szukali.

Pytasz, czy taka modlitwa, w której myślisz o sprawach doczesnych, a nie rozważasz tajemnic różańca, ma sens? Tak, taka modlitwa ma sens. Tak, jak długo uczymy się życia, tak długo powinniśmy uczyć się modlitwy. Gdybyśmy rezygnowali z modlitwy różańcowej tylko dlatego, że myśli o załatwianiu spraw bieżących, nigdy byśmy nie posiedli daru modlenia się. Potrzebujemy wytrwałości, nie zrażania się trudnościami i cierpliwości dla siebie. Rozproszenia są wpisane, czyli nierozdzielne od modlitwy. Ponieważ modlitwa jest aktem miłości, dobrze się modlimy wtedy, kiedy kochamy Boga i Maryję.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10645335 * Liczba gości online: 34 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC