MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Boję się



Szczęść Boże! Postanowiłam do księdza napisać ponieważ od dłuższego czasu nie mogę poradzić sobie z lękiem. Ale może zacznę od początku. Jestem mężatką już 8 lat. Mamy z mężem córeczkę, która jest dla nas prawdziwym darem od Boga. Zanim mała pojawiła się na świecie nigdy wcześniej nie wierzyłam w cuda i w to, że będziemy mieli dziecko. Dotknął nas bowiem problem płodności. Przeszliśmy przez inseminacje, a później szykowaliśmy się do IVF. W cyku poprzedzającym rozpoczęcie protokołu IVF zaszłam w ciąże naturalnie. Szok, wielka radość i niedowierzanie nasze oraz lekarzy. Ciąża była dla nas bardzo trudnym czasem. Cały czas bowiem baliśmy się o życie i zdrowie dziecka. Ciąża od początku była zagrożona. Ponad miesiąc leżałam i brałam leki na podtrzymanie. Później pojawiły się kwestie zdrowotne naszej córeczki ( podejrzewano wadę serca, która bardzo często współistnieje z chorobą genetyczną. ) Przeszliśmy przez mnóstwo dodatkowych badań , w tym genetycznych. Koniec końców okazało się, że nasze dziecko jest zdrowie. Mała urodziła się o czasie, a nie tak jak nas straszono dużo za wcześnie. Dopiero po tym jak maleńka pojawiła się na świecie odetchnęliśmy. Po tych trudnych doświadczeniach nigdy nie sądziłam, ze kiedykolwiek będziemy chcieli mieć drugie dziecko. A jednak.. Razem z mężem po 6 latach dojrzeliśmy do te decyzji. Tylko, że ilekroć o tym rozmawiamy i sobie pomyśle pojawia się paraliżujący strach. Boję się i nie potrafię sobie z tym strachem poradzić. Czego się boję? Że nigdy nie będzie nam dane począć drugie dziecko w sposób naturalny(nie chcemy wracać do kliniki leczenia niepłodności i po raz kolejny przez to przechodzić), że to był tylko jednorazowy cud i na więcej nie mamy co liczyć. Boje się, że nawet gdyby się udało począć dziecko naturalnie, to ciąża znowu będzie przebiegać problemowo. Boje się , że mogła bym tą ciąże stracić . Nie wiem dlaczego tak się dzieje i skąd we mnie tyle lęku. Może to wszystko prze to , ze coraz częściej słyszę pośród znajomych o poronieniach i komplikacjach. A co jeżeli mnie to też spotka i będzie to kara za grzechy. I tak pragnienia serca tłumione są cały czas strachem. Jak z tym lękiem walczyć? Jak zaufać Bogu? Będę wdzięczna za każdą radę. Pozdrawiam serdecznie!



Skoro Bóg dał wam jedno dziecko, może chcieć i dać drugie. Wasze pragnienia, szlachetne, piękne, czyż nie są wyrazem woli Boga? Przeszliście razem, jako małżonkowie, przez trudne doświadczenia, wiele było niepokoju, obawy, a jednak nazywacie cudem poczęcie waszego dziecka. Czy taki cud nie może dokonać się po raz wtóry?

Nie zakładaj niczego, a przede wszystkim tego, że możesz ciążę stracić. Twój lęk może być spowodowany niedowierzaniem, iż po raz kolejny mógłby stać się cud. Czy cud nie dokonuje się za każdym razem, kiedy poczyna się dziecko, jest przez 9 miesięcy noszone w łonie kobiety, a następnie rodzi się pomyślnie? Postaw na Boga, na zaufanie Jemu, Jego Opatrzności. Nie stawiaj na swój lęk, nie pozwól, aby on Tobą rządził. Co zrobić. Módl się swoim lękiem, oddając go Bogu. Zawsze powinniśmy oddawać to, co nas niszczy, osłabia, demoralizuje, czyni nieufnym wobec Najwyższego.

Dlaczego miałaby Cię spotkać kara za grzechy? Wyspowiadałaś się z grzechów, Bóg Ci je przebaczył, jesteś wolna od nich. Zadośćuczynieniem za Twoje grzechy niech będzie codziennie cząstka różańca za kobiety, które zamierzają dokonać aborcji. Prośba o uwolnienie od skutków grzechu, a równocześnie wołanie o opamiętanie się dla kobiet zamierzających dokonać zabójstwa na nienarodzonych dzieciach.

Dlaczego w Tobie jest tak silny lęk? Jednym ze skutków grzechu jest właśnie lęk. Spowiadałaś się i otrzymałaś rozgrzeszenie, ale nie dokonało się uwolnienie od lęku. Proś Pana Boga, aby uwolnił Cię od lęków będącym skutkiem grzechów. Czym jest, czym może być ów lęk? W duchowości chrześcijańskiej lęk jest demonem. Mówimy o demonie lęku. Potrafi on osłabiać wiarę, budzić nieufność wobec Boga, wpływać na utratę nadziei, że Bóg może to, co trudne, przemienić na proste, możliwe dla mnie. Możesz modlić się takimi słowami: „Panie Jezu, uwolnij mnie od demona lęku”. Lęk nie jest zatem rzeczywistością wyłącznie postrzeganą w kategoriach psychologicznych, jako uczucie, namiętność, lecz rzeczywistością znaną dla życia duchowego.

Potrzeba, abyś przygotowała swoje łono dla drugiego dziecka, wyściełając swoje łono ufnością do Boga. Zaufaj Bogu, zaufaj nad wszystko. Jedynie zaufanie daje moc przejścia przez trudności i nie uleganie lękom. Im bliżej jesteś Boga, tym większa w Tobie ufność, silniejsza nadzieja. Powierz swoje kolejne dziecko Najświętszej Mary Pannie, zarówno poczęcie, noszenie pod sercem, jak i samo narodzenie się. Już teraz oddaj je Maryi. Ona je ochroni. Będzie chroniła zarówno Ciebie, jak i Twoje dziecko. Uwierz w kolejny cud. U Boga wszystko jest możliwe.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10645339 * Liczba gości online: 30 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC