MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Przybliżam się do Boga, jednak nie zawsze to wychodzi..



Szczęść Boże! Piszę do księdza, ponieważ mam od pewnego czasu problemy i chciałbym po prostu się wygadać, a także poprosić o radę i odpowiedź. Obrażanie innych - czy zawsze jest grzechem ciężkim? Ostatnio zaczął się rok szkolny, a ja miałem taką "mini" kłótnię z nauczycielką, gdzie racja stała w 100% po mojej stronie. Ona jednak nie dała sobie nic zarzucić. Broniłem się ale to było na nic, strasznie się zdenerwowałem i gdy odszedłem obraziłem ją, nie w cztery oczy, a 'burknąłem' pod nosem. Dopiero potem żałowałem, ale nie dlatego, że ją obraziłem, tylko że popełniłem prawdopodobnie grzech i nie mogę przyjmować komunii św. Czy był to grzech ciężki? Ze sprawą tą wiąże się kolejna kwestia, a mianowicie - poprawa. Ostatnio miałem problemy w zupełnie innej sferze grzechów, wczoraj byłem u spowiedzi i obiecałem sobie, że z tymi grzechami zerwe, a już dziś w innej kwestii obraziłem Boga tym wyzwiskiem w stronę nauczycielki. Jestem załamany, zaraz po dobrym postanowieniu poprawy w sferze np. czystości przychodzi zupełnie co innego i niszczy moją łaskę uświecającą. Wiem, że nie można chodzić do spowiedzi co 2-3 dni, ponieważ jest to traktowanie spowiedzi lekkomyślnie. Jednak trudno pogodzić mi się, że zgrzeszyłem, martwię się, że podczas jakiegoś nieszczęśliwego wypadku albo śmierci trafię do piekła. Staram się żyć dobrze, ale nie wychodzi mi to, gdy w jednej w sferze moich słabości już ją opanuję dość dobrze przychodzi zaraz druga. Z poprawą wiąże się także zadośćuczynienie. Mam problem ze zrozumieniem tego. Naczytałem się kilka artykułów o tym i jestem przerażony. Czy jeżeli kogoś obraziłem albo obgadywałem to po spowiedzi muszę mu to powiedzieć? Czy jeżeli nie zdam się na odwagę to spowiedź będzie nieważna? Ostatnio zdarzyła mi się sytuacja, że pisaliśmy test, a ja ten test rozwiązywałem w domu, bo koleżanka powiedziała mi, że on będzie. Napisałem go oczywiście dobrze, czy w takim wypadku także to jest grzech ciężki i po spowiedzi muszę powiedzieć o tym nauczycielowi? Wiele osób ściąga w szkole i tego się nie da ukryć, czy te wszystkie osoby, które nie powiedzą nauczycielowi o tym, że ściągają spowiedź ich jest nieważna? Większość ludzi w szkole ściągała. Czy cała ta młodzież, jeżeli nie powie prawdy nauczycielowi ich spowiedź jest nieważna lub świętokradzka. Ostatnio okłamałem kogoś, ale nie naruszało to jego, ani nie skrzywdziło. Jednak podczas pójścia do spowiedzi byłem myśli raczej dość sceptycznej, aby po niej powiedzieć prawdę, ponieważ po prostu nie miałem odwagi. Czy czyni to spowiedź świętokradzką? Na różnych forach napisane jest co innego, a co najważniejsze trudno znaleźć potwierdzenie osoby duchowej. Mam teraz trudne momenty bo jestem w okresie dojrzewania i dopiero teraz coraz bardziej przybliżam się do Boga, jednak nie zawsze mi to wychodzi..



Burknięcie nie jest grzechem ciężkim, nie jest w ogóle grzechem. Mogłeś przystąpić do Komunii św. Jeśli wyzywałeś nauczycielkę, wówczas popełniłeś grzech ciężki. Niektórzy święci spowiadali się codziennie. Jeśli popełniliśmy grzech ciężki, nie należy czekać ze spowiedzią, ale jak najszybciej przystąpić do Sakramentu Pokuty.

Co do zadośćuczynienia, to powinieneś przeprosić nauczycielkę za swoją postawę. Nie przepraszasz za to, co było istotą sporu, bo, jak twierdzisz, miałeś rację, ale przepraszasz za nieodpowiednią formę rozmowy z nią. Nie musisz opowiadać jej, że ją wyzywałeś. Zadośćuczynienie jest przeproszeniem za sposób wyjaśniania jej swoich racji. I sprawa jest zamknięta.

Nie musisz mówić nauczycielowi że napisałeś test i jak go napisałeś. Zadośćuczynieniem będzie przyłożenie się do nauki tak, że dany dział wiedzy będziesz po prostu umiał.

Jeśli kogoś obgadywałeś, pomódl się serdecznie za niego i siebie, w intencji, abyś nie obgadywał. Nie musisz jemu mówić o tym, gdyż to może doprowadzić do gniewu, kłótni, eskalacji napięcia. Zadośćuczynieniem najczęściej jest nasza modlitwa. Spowiedź jest ważna, gdy pomodlisz się za niego.

Osoby, które ściągają w szkole, powinny przyłożyć się do nauki, żeby mieć wiedzę z obszaru, z którego ściągały. Powiedzenie nauczycielowi prowadzi do oceny negatywnej. Nie powiedzenie nauczycielowi nie powoduje, nieważnej spowiedzi. Spowiedź jest ważna. Zadośćuczynić za czyn popełniony możemy w różny sposób. Odradzam mówienie nauczycielowi, ale też zadośćuczynieniem może być postanowienie, że na kolejnym sprawdzianie nie ściągam.

Cała młodzież, która nie powie nauczycielowi, że ściągała, nie popełnia spowiedzi świętokradzkiej, lecz powinna po sprawdzianie, rzeczywiście zdobyć wiedzę o tym, co było przedmiotem ściągania.

Okłamałeś kogoś i twierdzisz, że to nie naruszyło jego (dóbr?), ani nie skrzywdziło. Błędne stwierdzenie. Kłamstwo krzywdzi kłamiącego, ale też krzywdzi tego, który jest okłamywany. Jest ono złem moralnym i duchowym. Wpływa na ludzkie myślenie, wrażliwość. Człowiek będąc duchowo i moralnie słabszy, jest skłonny w jakimś obszarze życia doi tego samego, czyli do kłamstwa. Warto pamiętać, że kłamstwo zawsze posiada kontekst społeczny, rozlewa się na środowisko, w którym żyję: rodzina, szkoła, znajomi. Jakie może być zadośćuczynienie, skoro nie masz odwagi? Przeczytaj tekst o odwadze. Zapoznaj się z moralnymi i duchowymi konsekwencjami kłamstwa w życiu człowieka wierzącego. To może być wspaniałe zadośćuczynienie. Twoja spowiedź nie była świętokradzką, ponieważ wyspowiadałeś się z kłamstwa, a zadośćuczynienie może mieć różny charakter. Dlaczego różny? Dlatego, że człowiek często nie dorasta do realizacji radykalnego sposobu zadośćuczynienia. Ono zaś, nie powinno być torturą, lecz miejscem uczenia się życia, bycia człowiekiem z charakterem, bycia człowiekiem sumienia, świadomym tego, że każde zło domaga się naprawy przez dobro.

Dojrzewasz jako chłopiec, mężczyzna. Pamiętaj, że żyjesz w relacjach z innymi. Jesteś taki, jakie są Twoje myśli, słowa, reakcje, decyzje. Mów tak, abyś nie żałował tego, co powiedziałeś. Bądź prawdziwy, choćby Cię to wiele kosztowało. Kiedy zmieniamy siebie, to musi boleć. Zmieniasz otoczenie nie przez pouczanie innych, lecz przez własną postawą, jakość własnego życia.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10645349 * Liczba gości online: 26 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC