MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Ty wybieraj



Szczęść Boże, Przypadkiem odwiedziłam Księdza stronę. Zauważyłam, iż wielu ludzi piszę, by uzyskać jakąś odpowiedź. Również jej potrzebuję. Potrzebuję zrozumieć Boga, zbliżyć się do Niego i nie mam pojęcia jak mam to zrobić. Kompletnie nie ufam Panu, chciałabym ale nawet nie czuję miłości, mam wrażenie, że Bóg jest straszny. Czasami się Go boję, nawet gdy czytam Pismo Święte nie widzę pocieszenia, tylko ostre słowa. Nawróciłam się ponad rok temu, jednak moja wiara jest naprawdę słaba. Przychodzę do Boga gdy mam problem, kiedy nie widzę efektu jestem już zła i wątpię. Bardzo często bluźnie przeciwko Bogu, Matce, zmarłym w myślach. Wcale tego nie chcę, myśli przychodzą tak nagle, staram się je odrzucić i nic.. Jak staram się w myślach wyobrazić sobie Boga to nie mogę się do niego zbliżyć. Wyobrażenie są obrzydliwe. Boję się ich. Czuję, że to oddala mnie od Boga. Naprawdę chce czuć miłość, ale nie czuję. Chwilami odczuwam obecność Boga, a potem znów wątpię. Moje życie prywatne jak i duchowe ciągle ma kryzys. Wydaje mi się, że gdzieś leży problem między mną a Bogiem, nie wiem gdzie. Mam chłopaka od 4 lat. Nasz związek jest bardzo toksyczny, rozstałam się z nim ponad rok temu na bardzo długi czas. Bardzo cierpiałam, to właśnie wtedy po raz pierwszy zwróciłam się do Boga. Pewnego dnia w Kościele pewien Ksiądz powiedział, że obraz który jest nad ołtarzem ma dużą moc i nie jeden cud zdziałał. Pomyślałam ' Panie jeżeli Ty chcesz bym wróciła do niego, to proszę niech się stanie tak w moje urodziny, jeżeli nie chcesz tego dla mnie to proszę bym poznała innego mężczyznę i przestała cierpieć". Wielkim szokiem było kiedy na prawe po długiej przerwie pojawił się w moje urodziny. Jednak dalej ten związek jest burzliwy. Kłócimy się często, a ja naprawdę cierpię z tego powodu. Dlaczego Pan dał mi go znów skoro wiedział, że nic z tego nie będzie ? Często zadaje sobie takie pytania i gdzieś głęboko wierze, że to ma być ten mężczyzna tylko muszę to przetrwać. Po co Bóg przywrócił go do mojego życia, skoro na pewno wiedział, że nie zostanie moim mężem? Kiedy pytam "Boże czy ja mam z nim być?" Słyszę " Tak, przetrwaj to". Czy ja już zwariowałam i na tyle nie chcę by mój związek się zakończył, że wmówiłam sobie to? Przeraża mnie wizja samotności, u mnie w rodzinie każdy jest sam z dzieckiem, albo bez.. Brak mężczyzny. Nie chcę bym też miała taki los. Pragnę mieć rodzinę i tak bardzo chcę, by był to on. Jak mam wiedzieć co Bóg ode mnie chce ? I jak mam się zbliżyć mając ufność. Potrzebuję znaku. Jakiś mądrych słów. Proszę o rade.



Żeby rozumieć Boga, czytaj Pismo święte Nowego Testamentu. Módl się do Niego swoimi słowami. Bóg jest Miłością, jest Dobry i Miłosierny. Taki nam się objawił w Piśmie św. Trzeba przebywać z Bogiem, żeby Go poznawać. Potrzebujesz uczestniczenia we Mszy św., przyjmowania Komunii św, spowiadania się regularnego.

Skąd wiesz, że Pan Ci dał chłopca znowu? Jeśli się kłócicie, to poznaj przyczynę kłótni, czy ona jest w Tobie czy w chłopcu? Ludzie Bogu pewne zachowania wmawiają. A kiedy dzieje się zło, to Bóg temu winien? Czy wiesz, że w świecie, ale i w sercu każdego człowieka działa i Bóg i szatan? Ty wybierasz, Ty decydujesz. To, że się pojawił chłopiec, nie oznacza, że Bóg Ci go daje.

To, co słyszysz, to mogą być Twoje myśli, albo myśli demona lub myśli Boga. Powiem tak, że skoro się kłócicie teraz, to sądzisz, że po ślubie nie będziecie się kłócili? Bóg dał rozum, rozsądek, zdolność trzeźwego myślenia. On się w tym objawia. Jak się kłócicie, to nie powinniście ze sobą być. Chyba, że przyjmiemy zasadę, że prawie wszyscy teraz się kłócą w małżeństwie, więc nie będziemy za bardzo i my odstawać od tej normy.

Zamiast pytać, co Bóg od Ciebie chce, zapytaj, czego Ty chcesz od samej siebie, czego Ty chcesz od człowieka, o którym myślisz jako przyszłym mężu? Czy Tobie wystarcza to, co on sobą prezentuje? Czy Ty chcesz z tym chłopcem żyć w związku małżeńskim? Bóg daje Ci znaki, lecz ich nie odczytujesz. Kłócicie się, rozstaliście się, on wraca. Niezgodność charakterów. Nie widzisz tego? To, co jest teraz, pogłębi się w związku małżeńskim.

Odpowiedz sobie na pytanie, czy jestem w stanie żyć z tym mężczyzną 24 godziny na dobę przez najbliższe 40-50 lat? Co jest w nim takiego, co Ciebie do niego pociąga, a co jest w nim z tego, co Ciebie od niego odrzuca? Czego jest więcej? Ty decydujesz, nie Bóg, o tym, czy będziesz z tym mężczyzną czy też nie. Nie wmawiaj Bogu że to będzie Jego wola. Jak coś będzie nie tak, będziesz Go oskarżać. Bóg daje rozum, zdolność widzenia, wolną wolę. Ty wybieraj.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10412618 * Liczba gości online: 34 * Ostatnia aktualizacja: 2017-09-25
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC