MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czy to ma sens?



Dobry wieczór. Piszę do Ojca po dłuższej przerwie i znów z powodu problemu. Wcześniej prosiłem o pomoc i dzisiaj również. Poprzednio ją otrzymałem i po dziś dzień jestem wdzięczny. Obecnie jestem już mężem i ojcem 2,5 letniej córki. Mam bardzo odpowiedzialną i często niebezpieczną pracę, która stała się dla mnie czymś niemal równie ważnym jak rodzina i jestem dumny, że mogę ją wykonywać. Wraz z nią przyszła wreszcie, po 11 latach względna stabilizacja. Niestety z moim zajęciem, odpowiedzialnością wiąże się również stres. Stąd moje pytania - czy mogę prosić Boga o pomyślność? Długo by pisać o kontekst mojego pytania, ale to ważna dla mnie kwestia. Natomiast drugie pytanie dotyczy modlitwy do patrona mojej grupy zawodowej - czy zasadnym jest prośba o np. bym się nie pomylił, nie popełnił błędu, skoro to zależy głównie od stanu mojej wiedzy, doświadczenia itp? Wielokrotnie o to prosiłem, ale skutek był różny. Efekt jest taki, że zacząłem się zastanawiać czy ma to sens? Czytając pierwszy wpis wyświetlający się po wejściu na stronę, dotyczący przemiany, odpowiedziałem sobie częściowo na inne pytanie, które chciałem Ojcu zadać. Sens przemian. Wydarzyło się w moim życiu coś, co znów sprawiło, że poszedłem do Kościoła po dłuższej przerwie, zacząłem się modlić i powalczyć z pewnymi słabościami. Skutek mizerny, a w modlitwie prosiłem coś. Czuję się z tym źle. Jakbym próbował handlować z Bogiem i jeszcze nie dotrzymał obietnicy. Ale intencja jest dla mnie niesamowicie ważna i spełnienie moich obietnic byłoby dla mnie czystą korzyścią. Chciałem też prosić ojca o modlitwę w mojej intencji. Nie mogę napisać o konkretach, ale pan Bóg przecież będzie wiedział o co chodzi. Ps. Może o to chodziło? Żebym wrócił i zaczął się znowu starać, modlić? Oby.



Możesz, a nawet powinieneś prosić Boga o pomyślność, o błogosławieństwo Jego dla Ciebie i całej Rodziny.

Proś Boga przez patrona Twojej grupy zawodowej o dobre, skuteczne, profesjonalne wykonywanie swojej pracy. To ma sens.

Modlisz się i walczysz ze słabościami. Problem jest w tym, że chciałbyś doświadczać skutków teraz. Bóg udziela tego, o co prosimy, jeżeli to jest zgodne z Jego wolą, jeśli to będzie dobre dla Ciebie. Udziela. Być może jest tak, że Ty nie jesteś w stanie przyjąć tego, co Bóg daje. Czasem jest tak, że „coś za coś”. Np. będę chodził do Kościoła, modlił się, ale Ty Boże wysłuchaj mnie w tej konkretnej sprawie. W modlitwie powinno nam chodzić o samego Boga, a nie o nas samych i o to, o co prosimy na pierwszym miejscu. W modlitwie najważniejszy jest Bóg, Jego uwielbienie. Kiedy Bóg jest uwielbiony w nas, dokonuje się to, co jest istotą modlitwy.

Ty postrzegasz, że spełnienie przez Boga Twojej prośby byłoby czystą korzyścią. Czy bierzesz pod uwagę to, że Bóg może widzieć to zupełnie inaczej? Nie wystarczy raz czy drugi zapukać, by otrzymać to, o co prosimy. Bogu bardziej może zależeć na Tobie i Twojej bliskości z Nim każdego dnia, niż na tym, aby spełniło się coś, co widzisz jako teraz korzystne dla siebie. Ty zajmij się Bogiem, a Bóg zajmie się Tobą i pragnieniami Twojego serca.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 9767174 * Liczba gości online: 20 * Ostatnia aktualizacja: 2017-07-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC