MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Pytania fundamentalne w wierze



Szczęść Boże! Mam w sercu dylemat. Mam pytanie skoro Bóg jest samym dla siebie szczęściem to dlaczego stworzył świat? Przecież nie potrzebował nikogo do szczęścia ni człowieka ni aniołów. Skoro Bóg jest wszechwiedzący przewidział to, że diabeł zbuntuje się, powstanie piekło, będzie grzech pierworodny, człowiek będzie grzesznikiem top jaki jest tego sens? Jezus Chrystus jako Bóg Stwórca świata stworzył człowieka, zgrzeszył on , a potem go odkupił. Jaki to jest jeżeli Bóg, który nie potrzebował człowieka stworzył go i pozwolił by jego własne stworzenie przybiło go do krzyża. Dlaczego my mamy ponosić skutki grzechu pierworodnego, jeżeli ja nie chciałem się narodzić a tak muszę ponosić skutki ich grzechu? Dlaczego człowiek jest takim zakładnikiem między Bogiem a diabłem.



Bóg będąc sam w sobie będąc szczęśliwy, chciał tym szczęściem podzielić się z człowiekiem. Czytamy w Biblii, że „Bóg jest Miłością”. Miłość się udziela, daje, pragnie tworzyć, stwarzać, czynić innych podobnymi do siebie. Bóg nie potrzebuje nikogo do własnego szczęścia, lecz zapragnął w swoje szczęście wprowadzić człowieka, stwarzając go.

Bóg jest Wszechwiedzący. Wiedział, co będzie z aniołami i ludźmi. Nie mógł stworzyć aniołów i ludzi pozbawionych wolności. Można powołać do istnienia istoty całkowicie uzależnione od swojego twórcy, zaprogramować je. Radością Boga jest to, że człowiek z własnej woli wybiera Jego, sam z siebie zapragnie kochać Tego, który Go stworzył, odkupił i uświęca.

Ludzie dojrzewają przez porażki, błędy, nieodpowiedzialne wybory. Człowiek wybierając między dobrem a złem nadal uczestniczy w akcie stwórczym Boga, polegającym na tym, że zbliża się do nieba lub do piekła.

To nie diabeł zbuntował się, lecz anioł. Bóg nie stworzył diabła i piekła. Jaki tego wszystkiego jest sens, że człowiek stał się grzesznikiem? A taki, że człowiek może poznawać Bożą Dobroć, Miłość i Miłosierdzie. Może poznawać, że bez Boga nic uczynić nie może. Że wszystko, co jest dobre, pochodzi od Niego.

Bóg stworzył człowieka, a ten zgrzeszył. Jaki w tym sens? Człowiek odkrył prawdziwość słów Boga, że czegoś nie wolno, że jest zakaz, że pójście w stronę, w którą Bóg nie pozwolił pójść, łączy się z nieszczęściem, dramatem. Człowiek poznał wartość posłuszeństwa Bogu. Nie słuchasz Boga, czynisz siebie i innych ludzi nieszczęśliwymi. Dlaczego człowiek zgrzeszył? Nie zaufał Bogu. Nie potraktował poważnie Jego słów. Potrzeby był upadek człowieka, aby dojrzał do przyjęcia miłości Boga. Człowiek w raju nie był dojrzałym, otwartym na miłość Stwórcy.

Dlaczego Bóg odkupił człowieka? Ponieważ człowiek nie był w stanie poradzić sobie z własną grzesznością, która czyni wszystkich najbardziej nieszczęśliwymi istotami. Dlaczego Bóg pozwolił, aby Jego własne stworzenie przybiło Go do krzyża? Odpowiedź jest prosta? Aby przekonać człowieka o miłości Boga. Jezus mówił o miłości Ojca. Słowa nie pomogły. Ludzie słuchali i nie słyszeli, ponieważ nie brali sobie tych słów do serca. Jezus pozwala się przybić, aby przekonać świat o grzechu, o sprawiedliwości, o sądzie, o miłości i miłosierdziu Boga, o Jego nieskończonej dobroci.

Dlaczego my mamy ponosić skutki grzechu pierworodnego? Pierwsi rodzice byli wolni i dokonali wyboru. My jesteśmy wolni i dokonujemy wyboru. Ten wybór obecnie, nasz wybór, jest tak jak przed wiekami pierwszych rodziców. Bóg mówi, a oni Go nie słuchali. Z nami jest to samo. Kiedy przyjmujemy Sakrament Chrztu świętego, jesteśmy czyści, w pełni wolni, obdarowani łaską Boga, Jego zaufaniem i miłością. Takimi jesteśmy, jak byli pierwsi rodzice w raju. Mam na uwadze duszę, stan łaski uświęcającej, przyjaźń Boga, Jego miłość. Co robimy, kiedy dorastamy? Jakie są nasze wybory? Czy nie dostrzegasz tego samego, co zrobili przed wiekami pierwsi rodzice? Czym my się od nich różnimy w akcie nieposłuszeństwa Bogu?

Teraz mówisz, że nie chciałeś się narodzić i musisz ponosić skutki grzechu. Nie wiesz do końca o tym, co mówisz. Życie jest największym darem Boga. Ktoś chce Cię uczynić szczęśliwym przez istnienie, a Ty stawiasz pytanie, po co On to czyni? Dlaczego masz ponosić skutki grzechu pierworodnego? Ponieważ jest w Tobie, we mnie, jakiś sprzeciw wobec osoby Boga, jakaś niechęć do Jego Miłości, jakieś ogromne nieposłuszeństwo Jemu. Skutki grzechu, przede wszystkim prowadzące przez cierpienie, dają nam możliwości rozumienia Boga, poznania Go, wejścia w Jego Miłość. Zobacz, że pierwsi rodzice sprzeciwili się Bogu, choć jeszcze byli w raju. Anioły, ich część, sprzeciwiła się Bogu. Ich wolność jest podobna do naszej wolności. Pierwsi rodzice źle zagospodarowali wolność, zaufanie, którym Bóg ich obdarzył. Podobnie jest z nami. My ponosimy w swoim życiu przede wszystkim skutki naszych grzechów. Możemy wybrać tak, jak mówi Bóg, a często wybieramy wbrew Jego woli.

Człowiek nie jest zakładnikiem między Bogiem a diabłem, ani też wprost Boga czy diabła. Sprzeciwili się aniołowie, okazali nieposłuszeństwo Bogu i stali się diabłami. My sprzeciwiliśmy się Bogu i zostaliśmy wypędzeni z raju. Zakładnik, to osoba przetrzymywana w celu uzyskania określonych korzyści. Jak to ma się w naszej relacji do Boga? Możesz Boga posłuchać i wówczas osiągasz niebo, a możesz Boga nie posłuchać, wówczas czeka Cię piekło. Nie jesteśmy zakładnikami ani Boga, ani też diabła. Stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, bardziej wyróżnieni niż aniołowie w niebie, mający wolną wolę możemy pójść drogą błogosławieństwa albo przekleństwa, możemy być szczęśliwi albo nieszczęśliwi. Ten, kto ma możność dokonania wyboru, nie jest zakładnikiem.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10652786 * Liczba gości online: 27 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC