MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Nie wódź nas na pokuszenie



Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ! Mam takie pytanie? W którymś momencie mojej wiary zacząłem zastanawiać się nad zwrotem – … i nie wódź nas na pokuszenie.“ Jednocześnie św. Jakub pisze, że Bóg nikogo nie kusi. Poczytałem o tym i wiem, że jest to dosyć trudny zwrot do przetłumaczenia na język polski. W takim artykule (http://jacek.kwasniewski.org.pl/teksty/i-odwodz-nas-od-pokuszenia-3/#Analiza_szostej_prosby_wersja_hebrajska_i_problematyczne_tlumaczenie_greckie), autor stwierdza, że najlepiej oddaje to wersja z Biblii 1000 lecia … i nie dopuść abyśmy ulegli pokusie.“ Stwierdza nawet, że formą która mogłaby się szybciej przyjąć(taka sama długość i podobne brzmienie), byłaby forma - ... i odwódź nas od pokuszenia”. Czyli właściwie ta sama forma co w Biblii 1000 lecia, ale brzmiąca podobnie do formy używanej obecnie. Przez co może łatwiej by się przyjęła …. Mniejsza z tym. Czytam stwierdzenia, że Bóg może ,,dopuścić“ pokusę jak próbę wiary człowieka. Więc w takim przypadku forma … nie wódź nas na pokuszenie" – nie jest jednak ,,kanciasta“ ?

Mam więc pytania?

1. Czyli sprawcą pokusy jest szatan – ale Bóg może zgodzić się żeby nas kusił, tak?

Czyli to coś na zasadzie – pozwolę memu wrogowi kusić moje dziecko by ćwiczyło się w cnotach ? Czyli kuszenie nie pochodzi bezpośrednio od Pana Boga, ale pośrednio przez to, że pozwala szatanowi nas kusić, tak ? Ale … nie wódź nas na pokuszenie brzmi jednak jakby to bezpośrednio(a nie pośrednio) kuszenie pochodziło od Boga, a nie od szatana który kusi nas za ,,przyzwoleniem?“ Boga ?

(Nie chodzi mi tutaj o jakieś ,,tupanie nóżką“ w stosunku do Pana Boga. Po grzechu pierwszych rodziców grzech wszedł na świat a Bóg dał nam ratunek pomimo tego fatalnego położenia. Skoro świat jest w mocy niegodziwca zatem jesteśmy kuszeni, Bóg to widzi(pozwala póki co na trwanie takiego stanu rzeczy), ale to my jesteśmy sobie winni za te wszystkie pokusy więc może kuszenie przez Boga jest nie oddającym stanu rzeczy zwrotem, bo równie dobrze Bóg mógłby unicestwić ziemię i ludzi). Nie chcę żeby to brzmiało, że to jakikolwiek zarzut, że Bóg ,,przyzwala" na jakiekolwiek działanie szatana.

2. Św. Jakub pisze, że Bóg nikogo nie kusi, św. Paweł natomiast stwierdza że … Bóg nie pozwoli byście byli kuszeni ponad siły..“ Jak to razem pogodzić, zrozumieć ? Dziękuję !!



Ad 1. (Mt 6,9-13). Bóg nie kusi ani nie sprawia, że popełniamy grzechy. Sprawcą pokusy jest szatan. Mamy możliwość kształtowania naszego życia, wpływania na jego przebieg. To nie Bóg sprawił, że Adam i Ewa zgrzeszyli, ani ich przed tym grzechem powstrzymał. Nie Bóg zgadza się na kuszenie człowieka, lecz człowiek wyraża swoją zgodę na to, aby był kuszony. Rzecz nie polega na tym, aby nie doświadczać kuszenia. To jest nieuniknione. Ważne jest to, aby podjąć walkę z pokusą, nie ulec jej. Prosimy aby Bóg chronił nas przed atakami kusiciela i całkowicie uwolnił nas od niego.

Co to znaczy, aby Bóg nie wodził nas na pokuszenie? Aby Bóg nie wystawiał nas na ciężką próbę, nie dopuszczał do ciężkiej próby, lecz aby chronił nas przed Złym. Próbę reżyseruje, tworzy zły duch, nie Bóg. Rzeczywistość zła jest na świecie i wszyscy ludzie są w niej zanurzeni.

Kuszenie jest rzeczywistością nieodłączną od życia na ziemi. Czas przebywania tutaj, jest czasem walki. Bóg walczy z szatanem i walkę ze Złym prowadzą Ci, którzy wierzą Chrystusowi i pragną być zbawieni. Nie ma życia bez pokus. Nie ma życia wiecznego bez doczesnej udręki zarówno fizycznej, moralnej jak i duchowej.

Kuszenie nie pochodzi od Boga. To nie jest tak, że Bóg szatanowi pozwala na coś lub nie pozwala. Naturą złego ducha jest niszczenie tych wszystkich, którzy zbliżają się do Boga, a tym samym do zbawienia. Czy Bóg pozwala człowiekowi czynić zło, grzeszyć? Czy Bóg pozwolił Lucyferowi, wyjątkowemu Aniołowi, aby Mu się sprzeciwił? Kiedy stwierdzimy, że Bóg pozwala, to znaczy, że On ma swój udział w czynieniu zła człowiekowi. Czynimy w ten sposób Boga partnerem diabła.

Prosimy, aby Bóg nie pozwolił nam wejść na drogę pokusy, która prowadzi do grzechu. Jest w tym prośba, aby Bóg mnie chronił przed sytuacjami, w których jestem kuszony.

Ad 2. Bóg nikogo nie kusi. On prowadzi do dobra, zbawienia, a nie do zła czyli potępienia. Kuszenie prowadzi do grzechu. To jest sprzeczne z naturą Boga.

Bóg może zapobiec kuszeniu człowieka ponad siły. Nie jesteśmy stawiani w sytuacji, w których nie będziemy zdolni poradzić sobie. Oczywiście, potrzeba ze strony człowieka wołania do Boga, o wsparcie. Człowiek ma granice wytrzymałości w doświadczaniu próby, która jest kuszeniem. Kiedy Bóg widzi, że doświadczenie staje się ponad możliwości człowieka, dokonuje interwencji w proces kuszenia.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10011180 * Liczba gości online: 18 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC