MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Pocałowałam się z nowym chłopakiem



Szczęść Boże, nie wiem kogo się doradzić w tej sprawie, raz poruszyłam tą kwestię na spowiedzi dawno temu ale usłyszałam chyba nie to o co mi chodziło do końca. Jakiś czas temu rozdałam się z chłopakiem, bardzo to przeżyłam, mimo to towarzyszyła mi codzienna modlitwa o dobrego męża. Od paru dni mam nowego chłopaka, zdaje się być bardzo ułożony. Wiem, ze powinnam się cieszyć, Bóg zawsze stawia osoby na naszej drodze nie bez powodu. Mam jednak wrażenie, ze inni bardziej cieszą się moim szczęściem niż ja. W wcześniejszym związku chciałam żyć w czystości ale doszło do tego, ze pod koniec ograniczałam się do samych buziaków w usta. Tak tez kiedyś właśnie słyszałam od spowiednika, ze przede wszystkim wzrost duchowy. Teraz widzę to po dłuższym czasie niby inaczej, tłumacze sobie tak jak inni sugerują, ze całowanie które nie prowadzi do niczego innego nie tylko cmoknięcie w usta nie jest grzechem. Dla tego tez pocałowałam się z nowym chłopakiem tak się zaczął nasz związek. Chce bardzo być szczęśliwa i czekać ze współżyciem do ślubu. Wspominałam potem ten pocałunek czy przytulenie i miałam dziwne uczucie boje się, ze co jeśli to podniecenie, ale z drugiej strony chyba mogę to wspominać i sobie odtwarzać bo przecież to nie grzeszne sceny, raz poczuje takie uczucie w okolicach intymnych a raz nie, ale nie robię tego przecież dla takiego uczucia rak myślę tylko, ze po prostu miło wspominam to. Potem przypominałam sobie to jeszcze nie raz żeby przetłumaczyć sobie ze takie odczucie to nie grzech raz było raz nie. Przystąpiłam do Komunii, jeśli nie jestem pewna to raczej chodzę. Czy to był grzech i czy ciężki? Jestem bezradna, pragnę się cieszyć rozwijać siebie i chłopaka godnie z wolą Bożą ale kiedy mam wiedzieć co mi wolno a co nie? Jak mam przestać się bać ze zgrzeszę i po prostu się cieszyć ze spotkań? Co jeśli przez zwykłe pocałunki nastąpi podniecenie. Czasami myślę, ze łatwiej jest być samej ale chcę mieć męża i rodzinę. Bardzo proszę o doradzenie bo boje się, ze w konfesjonale usłyszę, ze powinnam przed wszystkim wzrastać duchowo a takie rzeczy są tylko dla małżonków. Czy dobrze, ze poszłam do Komunii? Jestem prze to wszystko smutna a wiem, ze Bóg tego nie chce.



Zgadzam się z Tobą, że Bóg stawia na naszej drodze osoby w określonym celu. Abstrahując od Twojej sytuacji, lecz dokonując uwagi natury ogólnej chcę powiedzieć, że i szatan stawia na naszej drodze osoby w określonym celu. To tak, jak w życiu duchowym, że jedne myśli pochodzą od Boga, od dobrego ducha, a inne od złego ducha, od szatana. Musimy rozeznawać, szukać odpowiedzi.

Całowanie, prowadzące do „cmoknięcia w usta” nie jest grzechem. To zrozumiałe, że wspominałaś ten pocałunek i przytulenie. Dziwiłbym się, gdybyś do tego nie powracała. To doświadczenie jest w Tobie, w sercu i Twoim ciele. Zrozumiałe, że może pojawić się podniecenie. Ono jest chwilowe, nieuniknione. Nie obawiaj się takiej reakcji swojego ciała. Ona jest właściwa, zdrowa, normalna. Możesz to sobie wspominać i odtwarzać. To nie były grzeszne sceny. Odczucie tego doświadczenia w okolicach intymnych nie jest niestosowane, nie jest grzechem. W taki sposób pięknie pracuje Twoje ciało. Ono uczy się reagowania na pocałunek, przytulenie, które są niezwykłym doznaniem ludzi mających do siebie zaufanie. Te odczucia wspierają pojawiającą się miłość.

Takie odczucie nie było i nie jest zarówno grzechem lekkim, jak i nie jest grzechem ciężkim. Dobrze, że przystąpiłaś do Komunii św. Nie obawiaj się. Możesz być przytulona i pocałowana przez chłopca tak, jak tego doświadczyłaś. Ciesz się ze spotkań. Przez zwykłe pocałunki nie nastąpi silne podniecenie. Ono może się pojawić, kiedy osoby całują się namiętnie. Przy silnym podnieceniu mężczyzna chce czegoś więcej od kobiety i w takiej sytuacji może być tak, że ona nie będzie w stanie jemu odmówić.

To bardzo mądre, że chcesz mieć męża i rodzinę. Wzrastanie duchowe, sugerowane przez spowiednika, jest słuszne. Ponieważ pragniecie do ślubu trwać w czystości, zwróć uwagę na to, aby chłopiec w relacji z Tobą nie szedł w kierunku gestów, zachowań, które zarówno w Tobie, jak i w nim, mogą prowadzić do pojawienia się potrzeb właściwych życiu małżeńskiemu. Słusznie postąpiłaś, przystępując do Komunii świętej.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10663961 * Liczba gości online: 32 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC