MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu



Witam. Czy może mu Ksiądz wyjaśnić na czym polega ten grzech " nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu ". Kiedy go wsumie popełniamy.



Niepohamowana zachłanność w zaspokajaniu apetytu to obżarstwo. Ten grzech mówi o przyjemności nieumiarkowanej, przesadnej. Jest to zarówno niedostateczne odżywianie się, lekceważenie posiłku, jak i jego łapczywe i żarłoczne spożywanie. Łakomstwo nie odnosi się tylko do ilości. Przesadne wyszukiwanie posiłków wyłącznie o najwyższej jakości. W spożywaniu posiłków chodzi nie tylko o posiłek, lecz podtrzymywanie relacji. Ważny jest czas spożywania posiłku: nadmierny pośpiech, ale też nie kończące się ucztowanie wchodzi w nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.

Łakomym, nieumiarkowanym można być także w życiu duchowym, nawet na Boże pocieszenie. Grzech ten pojawia się wtedy, kiedy szukamy w większym stopniu dobrego samopoczucia na modlitwie, niż samej modlitwy.

Ludzie łakomi zgadzają się na wszystkie umartwienia poza posłuszeństwem. Łakomstwo sprawia, że stajemy się ciężcy dosłownie i w przenośni: otępia umysł, osłabia zdolność dostrzegania wartości duchowych. Ono pozbawia nas wolności. Brak umiarkowania w jedzeniu prowadzi do nieumiarkowania w seksualności. Prowokuje ono do gadulstwa, oszczerstw, obmowy, braku panowania nad swoim zachowaniem, braku dbałości o ciało. Człowiek łakomy łapczywie połyka pokarmy. On nie potrafi świętować

W jaki sposób można opisać człowieka łakomego? Jest to ktoś szukający w życiu przede wszystkim przyjemności. Nie znosi niewygód, unika przykrości. Przewidując, że zbliża się nudne spotkanie lub monotonna praca, wybiega marzeniami do czekających go przyjemności. Nie żyje on chwilą obecną. Jego pokarmem są przyjemne emocje, doznania. Przez łakomstwo rozleniwiamy ciało. W „Naśladowaniu Chrystusa” czytamy: „Kiedy brzuch jest pełny i pęka z nadmiaru jedzenia i picia, zepsucie puka do drzwi” (Tomasz a Kempis).

Niezbędny jest post. Powinien nam uświadomić to, jaki jest nasz głód, czym się żywimy, czym żyjemy. Czy oprócz pokarmu jest coś, co może nasycić naszą naturę realizującą różne rodzaje więzi z innymi? Post sprawia, że staje y się uważni, chroni od niebezpieczeństwa, by jedzenie nie stało się jedyną rzeczą zdolną wypełnić sferę relacji z innymi, a w konsekwencji całe nasze życie. Kiedy pościmy, stawiajmy sobie pytanie: czym żyjemy? To sposób na oczyszczenie, przypomnienie, że nie żyję samym chlebem. Post sprawia, że znika cała otoczka spraw nieistotnych, a pozostaje to, co zasadnicze.

Łakomstwo bazuje na nieuporządkowanym pożądaniu. Co zrobić, aby uwolnić się od niego? Rezygnować we wszystkim z przesady. Konieczne są wyrzeczenia. Konieczne jest spożywanie pokarmów z potrzeby, a nie dla przyjemności. Ten, kto jest łakomy duchowo, pragnie pocieszenia. Warto zwrócić uwagę na słowa Jezusa skierowane do św. Katarzyny ze Sieny: po napełnieniu osoby zawsze „usuwam się od niej; nie odbierając łaski, a tylko poczucie mej obecności. Aby dźwignąć duszę z niedoskonałości, odchodzę, pozbawiając ją pociechy, którą przedtem czuła. Czynię to, by skłonić ją do uniżenia się i do ćwiczenia się w szukaniu mnie w prawdzie, doświadczyć ją w świetle wiary i uczyć roztropności”.

Niezbędna jest asceza chrześcijańska, zaparcie się siebie przez ćwiczenie umysłu i woli. Prowadzi to do kontroli popędów z tą świadomością, że asceta nie występuje przeciwko naturze, a jedynie jej szkodliwym zachciankom. Obżarstwo jest wynaturzeniem. Warto pamiętać, że źródłem wszystkich głodów jest zaniedbanie więzi z Bogiem – głód Boga, on objawia się bulimią i anoreksją w sferze potrzeb psychicznych i fizycznych. We wszelkich potrzebach, zarówno fizycznych jak i duchowych, należy znaleźć właściwą miarę. Człowieka ascetycznego poznajemy po miłości. Tam, gdzie jest miłość, zawsze jest rezygnacja. Chcąc zapanować nad obżarstwem, konieczne jest unikanie grzechu. Nie można pościć jedynie ustami, ale trzeba powstrzymywać ręce od chciwości, uszy od słuchania złej mowy, oczy od pożądliwego patrzenia, nogi od chodzenia za tym, co niepotrzebne.



Liczba wyświetleń strony: 9444995 * Liczba gości online: 25 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC