MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jestem kłamcą!



Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Mam olbrzymi problem natury moralnej. Jestem kłamcą! Tak jestem kłamcą, niestety. Mam fantastyczną, uczciwą i kochająca kobietę, która za 1,5 roku ma zostać moją żoną, niestety "kudłaty" nie pozwala mi stanąć twarzą w twarz z prawdą. Ostatnio jedno z moich kłamstw wyszło na jaw, dalej się go wypieram, jak tchórz. Chcę się wyzbyć tego zniewolenia, chcę aby to prawda zwyciężyła. Brak mi odwagi... jak zawalczyć o tę odwagę? Jak byś silniejszym i prawym? Jak odbudować, utracone zaufanie? Na pewno proszę o modlitwę, proszę o pomoc. Pozdrawiam.



Proś Jezusa o uwolnienie od demona kłamstwa. Kłamstwo jest osobowym demonem. Proś słowami: „Panie Jezu Chryste, uwolnij mnie od demona kłamstwa”. Pomyśl, kto Cię wprowadził w kłamstwo, albo jakie sytuacje do tego doprowadziły. Przeważnie kłamiemy, kiedy lękamy się powiedzieć prawdę. Kłamiemy, ponieważ to pozwala innym patrzeć na nas tak, jak tego chcemy. Kłamstwo nas niszczy. Jest to wchodzenie w relację ze złym duchem. Źle się z tym czujemy, jesteśmy smutni, niezadowoleni, niespełnieni.

Odwaga, to niepoddawanie się lękowi. Zachęcam Cię do lektury tekstu na temat „Odwagi” w mojej książce: „Duchowość niedoskonałości”. Podjąć ryzyko powiedzenia prawdy. Trzeba umieć i chcieć się narazić. Czyniąc w jednej małej sprawie krok w stronę prawdy, będziesz miał odwagę iść tą drogą w sytuacjach trudniejszych. Proś Jezusa, aby Ci pomógł. Człowiek, który szczerze prosi, jest pokorny. Tam, gdzie jest pokora, tam też idzie z nią odwaga.

Zechciej oburzyć się na kłamstwa, swoje kłamstwa. Powiedz, że nimi gardzisz, są Ci obciążeniem życia, sumienia, serca. Źle się z nimi czujesz. Zdecydowanie postaw sobie granicę czasową: od tej chwili nie chcę kłamać. Pragnę mówić prawdę w Imię Jezusa.

Zrób to dla Boga i kochającej kobiety. W tym jest siła motywacji. Wybieraj między kochającą kobietą a kłamstwem. Wybierzesz oczywiście kobietę, która zostanie Twoją żoną. Teraz, walcząc z kłamstwem, walczysz o Waszą wspólną przyszłość w małżeństwie, o waszą miłość. Miłość to prawda, szczerość, otwartość, zaufanie, czułość. To, co czynisz teraz dla swojej dziewczyny, czynisz także dla siebie.

O tyle kochasz swoją dziewczynę, o ile jej nie okłamujesz. Żeby odzyskać zaufanie, powinieneś je powiedzieć wszystko to, co ona powinna wiedzieć, a co odnosi się do Twojego życia, przeszłości. Uszanuj jej miłość, jej szczerość, zaufanie, którym Cię darzy. Ludzką rzeczą jest błądzenie, a boską, wejście na prawą drogę. Wielkością człowieka jest to, że skoro upadnie, zbłądzi, pogubi się, chce się podnieść, odnaleźć, odzyskać szacunek w oczach ukochanej.

Jak odbudować utracone zaufanie? Opowiedzieć wszystko to, co Cię niszczy przez kłamstwo, co jest czynnikiem osłabiającym Twoją miłość do dziewczyny. A potem proś o przebaczenie i pomoc, będąc świadomym, że wychodzenie z uzależnienia od kłamstwa, to proces, który będzie trwał czas jakiś. Kiedy ją okłamujesz, nie kochasz jej tak, jak mógłbyś to czynić. A równocześnie, nie jesteś w stanie przyjąć jej miłości, którą Ci okazuje tak, jak ona na to zasługuje. Leczenie z kłamstwa to mówienie prawdy choćbyś odczuwał, że po ludzku rzecz biorąc, w taki sposób samemu sobie tylko zaszkodzisz. Choćbyś sobie zaszkodził, zaufaj swojej ukochanej, jej mądrości, rozwadze, jej miłości. „Miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma” (św. Paweł). Miłość wszystko przebaczy.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10642441 * Liczba gości online: 28 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC