MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jak Bóg chce duszę trzymać w ciemności



Szczęść Boże. "Widzę teraz, że jak Bóg chce duszę trzymać w ciemności, to nie oświeci jej ani żadna książka, ani spowiednik." Czy Ksiądz mógłby rozważyć te słowa św. siostry Faustyny? Bóg zapłać. Pozdrawiam serdecznie.



Biskup Janocha wydał książkę, którą zatytułował: „A piękno świeci w ciemności”. Ciemność spełnia niezwykle ważną funkcję w rozwoju wiary chrześcijańskiej, we wzrastaniu duchowym. Jest środowiskiem próby, duchowego oczyszczenia i dojrzewania człowieka, doświadczeniem w którym człowiek odkrywa swoją głęboką nędzę duchową, moralną, a równocześnie, że jest umiłowany przez Boga. W ciemności możemy spotkać Boga, który nas przez nią przeprowadza.

Jeśli Bóg chce duszę trzymać w ciemności, to nie jest w stanie pomóc jej ani książka, ani spowiednik. Mądry, doświadczony spowiednik będzie towarzyszył duszy w ciemności, nie pozbawiając jej dramatu tego doświadczenia. Nie wolno człowieka uwalniać od tego, w co wprowadza go Bóg. Usiłowanie zmiany zamiarów Boga może spowodować większe cierpienie, a zarazem zagubienie się w ciemności. Dlatego pytanie zasadnicze, które powinno się pojawić, i z pomocą spowiednika powinno być rozeznane jest to: kto wprowadził duszę w ciemność i dlaczego?

Kiedy Bóg wprowadza w ciemność to dlatego, aby odsłonić piękno duszy, a zarazem jej uległość zamiarom Jego woli. W czym wyraża się piękno duszy w doświadczanej ciemności? W odwadze, wierności Bogu przez modlitwę, w cierpliwym znoszeniu duchowego i moralnego cierpienia, w męstwie, w umiłowaniu czystości, w posłuszeństwie i zgodzie na ubóstwo.

Nic tak nie uszlachetnia duchowo jak ciemność i cierpienie, w które Bóg wprowadza duszę. Jeśli to czyni, to dlatego, że jest jakiś stan zagrożenia dla tej duszy lub też Bóg chce ją wprowadzić na wyższy poziom relacji ze sobą. Po przejściu przez ciemność życie człowieka już nie jest takie samo, jak było. Emanuje ono tym, którego spotkało w ciemności.

Faustyna wyraziła w sposób bardzo prosty to, iż wola Boga, bez względu na oddziaływanie zewnętrzne człowieka, będzie spełniona. Mówiąc o tym, że nie oświeci duszę żadna książka, ani spowiednik zauważa, że zarówno książka jak i spowiednik są pomocą, lecz całkowite kierownictwo duchowe, czyli prowadzenie duszy jest w rękach Boga. Spowiednik może i powinien odnosić się ze zrozumieniem do tego wszystkiego, co mówi dusza, nie wprowadzając jej w stan przerażenia, nieuzasadnionego lęku, albo mówiąc o jakiejś diabelskiej iluzji w tym doświadczeniu. Stąd potrzebna jest zarówno wiedza spowiednika jak i jego duchowe doświadczenie, osobista świętość życia, dla rozeznania tego, co dusza przechodzi w ciemności.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10011188 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC