MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czy szczęście na ziemi jest możliwe?



Szczęść Boże. Księże piszę do księdza ponieważ nie odczuwam relacji z Bogiem, jestem nieszczęśliwym człowiekiem. Wiele zła w życiu doświadczyłem od ludzi i nie rozumiem działania Boga, a raczej jego braku w moim życiu! Samo życie nie daje mi satysfakcji, nie mam przyjaciół, nie mam żony, mieszkam z rodzicami! Zastanawiam się nad pewnym faktem, w 2008 r , gdy kończyłem studia lic. chciałem iść do kapłaństwa, zabrakło mi odwagi! Ale prosiłem tez Boga o to bym mógł gdzieś jechać za granicę i przenieść się na studia do Warszawy na dwa lata tam łapać znajomości a z czasem pracować w taki miejscu gdzie praca była by pasją! Dzisiaj mam 32 lata, mieszkam dalej w tym samym pokoju, na tej samej ulicy, w tym samym bloku, ani przyjaciół, ani żony ( czy kapłaństwa) ani pracy która dawałaby satysfakcję! To był piękny czas gdy miało się 22 lata, studiowałem , byłem taki czysty a zarazem bardzo nastawiony z nadziejami na życie! Nie chce pisać o tym co było złe w moim życiu , bo to nie ma sensu! Zadaje sobie pytanie po co jestem na tej ziemi, do czego zostałem stworzony i dla kogo! Pan Bóg w księdze Jer mówi że zna zamiary wobec nas , ja czasami wątpię w Jego miłość i w plan wobec mnie! Czasami się poddaję gdy mi cos nie wyjdzie i wątpię w siebie! Życie miało dawać radość, miało dużo się dziać a jest smutne i bolesne! I to tez to jest dla człowieka często tajemnicą, że Boga nie da się rozszyfrować, dlaczego tak a nie inaczej postępuję! Syr mówi, że ten który podróżował wiele, przemawiać będzie mądrze! Dużo widziałem dużo doświadczyłem! Czy szczęście na ziemi jest możliwe. Jeżeli jestem nieszczęśliwym człowiekiem, to nie lepiej gdyby Pan Bóg mnie już stąd zabrał do siebie i bym przebywał w wiecznej radości!



Bóg jest obecny w Twoim życiu. On podtrzymuje Cię w istnieniu. Może być tak, że nie dostrzegasz Boga w tym, w czym przejawia się Jego działanie. Życie nie daje Ci satysfakcji ponieważ nie dokonujesz wyborów, które dają smak życia. Dlaczego nie masz przyjaciół, żony? Dlaczego mieszkasz z rodzicami, a nie sam?

Może to jest tak, jak z Twoim pójściem do Seminarium, zabrakło odwagi? Gdzie nie ma odwagi, nie ma działania Boga. To jest Jego dar. Jeśli nie posiadałeś tego daru, powinieneś usilnie Boga prosić. Kiedy prosisz, to chcesz, pragniesz. Dar można otrzymać. Kiedy prosisz Boga, równocześnie realizuj to, czego pragniesz. Dlaczego nie poszedłeś do Seminarium? Idziesz, zobaczysz, poznasz, czy to jest Twoja droga. Jeśli nie, zawsze możesz powrócić. Dlaczego nie wyjechałeś za granicę? Podejmując decyzję, sprawdzasz siebie, poznajesz, na co Cię stać, a co jest poza zasięgiem Twoich możliwości.

Twoje plany pozostały w sferze wyobrażeń: co mogłoby być, gdybym to zrobił. W życiu nie można zbyt długo się zastanawiać. Niezbędne jest rozeznanie i męska decyzja. Być może jest w Tobie lęk przed pomyłką, porażką. W każdej decyzji zawarte jest ryzyko. Jeśli podejmujesz decyzję po modlitwie, oddaniu siebie i sprawy w ręce Boga, można zaufać, że Bóg poprowadzi.

Czyja to wina, że mając 32 lata mieszkasz w tym samym pokoju, przy tej samej ulicy, nie masz przyjaciół i żony, ani pracy dającej poczucie spełniania się? Aby duchowo się rozwijać, niezbędne są decyzje; aby rozwijać się w swoim człowieczeństwie jako mężczyzna, potrzebne są decyzje. Brak decyzji prowadzi do regresu. Bóg daje zamiłowanie do czegoś. Odkrywasz swoje zainteresowania, pasje i wybierasz.

Po co zostałeś stworzony na tej ziemi? Słyszałeś tyle razy słowo Boże, modlisz się, spotykasz ludzi, którzy do czegoś dążą. Do czego Ty dążysz na tej ziemi? Odpowiedź może być taka, że dom – praca. Dlaczego nie wybierasz? Pomyl się, doświadcz porażki, doświadcz smutku, zmagaj się ze sobą oraz z innymi, ale idź naprzód. Ja mogę Ci powiedzieć, po co jestem na tej ziemi. Aby Boga poznawać, wielbić Go, innym pomóc w poznaniu Boga i zbliżyć się do Niego; być zbawionym z innymi.

Jak nie masz pragnień, to może to oznaczać, że nie masz celu. Kiedy człowiek ma cel, czegoś chce, to pojawiają się pragnienia wspomagające realizację celu. Skąd Twoje koleżanki i koledzy wiedzieli o tym, co jest ich misją na tej ziemi? Założyli rodziny, mają dzieci, które kochają, pracują, dają sobie wzajemne wsparcie. Skąd młodzi ludzie wiedzą, że mają pójść do Seminarium? Jezus stanął i powiedział im o tym? Jak człowiek się modli, wówczas odczuwa w sobie większe nachylenie, pragnienia realizacji powołania kapłańskiego niż wezwanie do małżeństwa.

Na jakiej podstawie twierdzisz, że życie miało dawać radość? Daje radość. Nie jest to sama radość, lecz także i smutek i ból i porażki. Sama radość będzie w niebie. Na ziemi jesteśmy śmiertelni, doświadczający chorób, rozczarowań. Jeśli wierzymy Bogu, ufamy Jemu, słuchamy Go uważnie, Jego prowadzeniu. Wierzyć, to przede wszystkim słuchać i wypełniać to, co mówi Bóg w Kościele. Boga nie trzeba rozszyfrowywać. Jego plan jest prosty: On chce Ciebie uczynić szczęśliwym na wieki, czyli zbawionym. Nie oznacza to, że Twoje życie na ziemi będzie beztroskie. Dojrzewamy przez radość i smutek, przez zdrowie i chorobę.

Czy szczęście na ziemi jest możliwe? A jaka jest Twoja definicja szczęścia? Moja jest taka, wypełniać wolę Boga, czynić to, co się Jemu podoba. Jego wolę poznajemy czytają Biblię i słuchając Jego głosu w Kościele. Jesteś nieszczęśliwym człowiekiem, tak twierdzisz. A dlaczego takim jesteś? Kto Cię takim uczynił? Już chciałbyś być zabranym, aby doświadczać radości. Czy do radości nie idziemy przez smutek? Co dobrego zrobiłeś drugim? Kogo kochałeś? Komu pomogłeś? Komu współczułeś, dałeś dobrą radę, kogo wysłuchałeś i towarzyszyłeś mu w życiu? Myślisz o swojej wiecznej radości. Tak sam? Nikt z Tobą nie idzie?

Jesteś nieszczęśliwym człowiekiem, ponieważ tak zdecydowałeś. To Twoje wybory sprawiły, a właściwie ich brak, że tak się teraz czujesz. I myślisz o tym, żeby uciec, nie doświadczać dylematów. Jesteś młodym człowiekiem. Może trzeba przeżyć nawrócenie, czyli zacząć inaczej myśleć, podejmować decyzje, wyprowadzić się z domu, zamieszkać oddzielnie. Warto pomyśleć o tym, czym jesteś odpowiedzialny za siebie, ale i za innych. Co robisz ze swoim życiem? Bóg nie będzie przeżywał Twojego życia za Ciebie. Zacznij żyć. To co jest teraz, trudno nazwać życiem.

Szczęście na ziemi jest możliwe dla tego, kto dokonuje mądrych, sensownych wyborów. Szczęśliwy jest ten, kto swoje życie opiera na Bogu zarówno w życiu małżeńskim, kapłańskim, życiu w pojedynkę.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10663986 * Liczba gości online: 37 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC