MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jestem typowym DDA



Witam Księdza. Pisze bo nie potrafię znaleźć miejsca w życiu dla siebie. Mam 31 lat. Myślę o sobie źle ze jestem niedoskonała pełno we mnie wad. Często czuje się jak dziecko we mgle. Zgaduje często co jest normalne a co. Jestem typowym DDA często przez moja rodzinę i męża traktowana jak czarna owca albo kozioł ofiarny. Nie mam szczęścia do ludzi otaczam się wśród wampirów energetycznych. Modliłam się o męża o dziecko i moje modlitwy zostały wysłuchane. Tylko ze ostatnio żałuję ze wyszłam za mąż. Myślałam ze wreszcie poczuje się szczęśliwa chciałam wyrwać się z domu rodzinnego do lepszego świata. Niestety zaraz po ślubie okazało się ze trafiłam z deszczu pod rynnę. Wzięłam ślub nie tylko z mężem ale jeszcze z jego matką. Czemu Bóg nie postawi na mojej drodze ludzi ciepłych miłych i serdecznych tylko chłodnych chamskich i zazdrosnych. I z tych powodów od dłuższego czasu nie chodzę do kościoła. Dopadła mnie depresja. Czuje pustkę w moim życiu.



Dlaczego czujesz się niedoskonała i pełna wad? Ponieważ jesteś DDA. Nie potrafisz patrzeć na siebie obiektywnie, lecz tak, jak ktoś o Tobie powiedział. Powielasz opinie innych na swój temat. Potrzebujesz uporządkowania sfery uczuciowej, emocjonalnej, żeby zacząć dostrzegać co jest prawdą o Tobie, a co nią nie jest.

Wyszłaś za mąż, jak się domyślam, popełniając błąd co do mężczyzny. Chciałaś uciec z domu rodzinnego, odetchnąć innym środowiskiem. Nie zwróciłaś uwagi na to, że dysponując określonymi przeżyciami, przyciągamy do siebie ludzi podobnych, a konkretnie takich, którzy pozbawiają nas energii, a tym samym radości życia. Mąż i teściowa okazali się ludźmi podobnym do osób, z którymi przeżywałaś swoje dzieciństwo i młodość.

Stawiasz pytanie, dlaczego Bóg nie postawił na Twojej drodze życia ludzi miłych? Bóg daje człowiekowi oczy, uszy, serce wrażliwe. Patrzyłaś na przyszłego męża, przyszłą teściową i nie wiedziałaś, kim te osoby są, co sobą reprezentują? Narzeczeństwo to czas rozeznawania, przyglądania się, myślenia o tym, jak i czy w ogóle odnajdę się z tymi ludźmi? Bóg stawia na naszej drodze różne osoby, lecz my jesteśmy zafascynowani tym, że ktoś zwrócił na nas uwagę, powiedział tyle ciepłych słów o nas, że szok. Zaczynamy wierzyć bezkrytycznie w każde słowo. Nawet, jeśli dostrzegamy mankamenty, to twierdzimy, że on tak kocha, iż się zmieni po ślubie. Nie bierzemy pod uwagę tego, że wychodząc za mąż i zamieszkując u męża z rodzicami, wchodzimy w relację z teściową. To jest najtrudniejsza przeprawa. Trzeba rozeznać zdolność psychiczną do tworzenia relacji z teściową. Kto o tym myśli? Niewiele osób. Czy przyszły mąż i teściowa byli kiedykolwiek mili i serdeczni dla Ciebie, czy od początku chamscy i zazdrośni?

Nie chodzisz do kościoła, bo zawiodłaś się na Bogu? Czy Bóg Ci powiedział, żebyś wyszła za tego mężczyznę? Potrzebujesz terapii dla osób z DDA. Potrzebujesz środowiska znajomych, przyjaciół, może sąsiadów, z którymi będziesz mogła rozmawiać o sprawach ciebie interesujących, niezbędnych dla normalnego funkcjonowania. A przede wszystkim rozmawiaj z mężem. Zobacz, czego on w Tobie nie akceptuje, co jest przyczyną najczęściej konfliktów między Wami? Czy to jest prawdą, co mówi mąż o Tobie? Czy jesteś w stanie to zmienić? Czy możesz go poprosić, aby Ci pomógł?

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 9445024 * Liczba gości online: 33 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC