MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Żądza



Żądza jest wypartą tęsknotą. Pożądamy tego, czego nie mamy, a czego równocześnie usilnie pragniemy. Nasza tęsknota ukrywa się za żądzą. W niej szukamy naszego spełnienia, czegoś, czego jeszcze nie potrafimy dokładnie nazwać.

Żądza uzależnia, czyniąc chorym. Nie szukamy wówczas przedmiotu naszej tęsknoty, lecz tego, co zaspokoi nasz niepokój, napięcie wywołane żądzą. Pomimo tego, również w żądzy możemy odkryć naszą tęsknotę. Ona to może nas doprowadzić do Boga. Każda namiętność, również żądza może stać się miejscem naszego spotkania z Nim.

Wraz z odczuciem żądzy należy próbować odpowiedzieć na pytanie: czego szukamy? Czego szukamy w żądzy? Najczęściej obserwowaną przyczyną jest ucieczka przed sobą, nieumiejętność przyjęcia siebie, zgody na siebie. Istnieje ogromna trudność w spotkaniu z własnymi myślami, z prawdą o sobie. Może być i tak, że tęsknimy za relacjami z innymi.

Kiedy pojawi się żądza, powinniśmy pytać, czego w niej naprawdę szukamy. Kiedy nie możemy oderwać się od naszej pracy, zakrywamy pustkę, która powstałaby, gdybyśmy nie mieli nic do zrobienia. Uciekamy przed sobą. Nie możemy wytrzymać siebie samych. Nie potrafilibyśmy znieść tego, że trzeba byłoby być w ciszy ze sobą samym i z prawdą o sobie. Albo tęsknimy za uznaniem. Dlatego osiągamy coraz więcej, aby nie można było nas nie dostrzec. Tęsknimy za kontaktami, abyśmy mogli poczuć samych siebie, mogli doświadczyć, że jesteśmy kochani.

Nie tyle należy walczyć wprost z uzależnieniem, lecz wsłuchać się w tęsknotę, która w nas żyje. Wtedy uzależnienie powoli zmieni się w tęsknotę.




Liczba wyświetleń strony: 9437439 * Liczba gości online: 14 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-22
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC