MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Zaprzeć się siebie



„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Niektórzy skarżą się, że słowa o zaparciu się siebie przeszkodziły im w rozwijaniu poczucia własnej wartości, ponieważ utożsamili oni zaparcie się siebie z zaprzeczeniem własnej wartości i tożsamości. Tymczasem, zaprzeć się oznacza „mówić nie, oponować, stawiać opór”. Kto chce być uczniem Jezusa, nie może ulegać, ale musi powiedzieć „nie” skłonnościom swojej psychiki, która wszystko chce mieć, wszystko wykorzystać dla siebie i możliwie bezboleśnie obronić swoją pozycję. Trzeba mówić „nie” tym siłom w swojej duszy, które powstrzymują życie. Trzeba przeciwstawić się woli posiadania, aby nauczyć się być człowiekiem. Trzeba odejść od skupiania się na sobie.

Abym odnalazł siebie, muszę się najpierw wobec siebie zdystansować. Potrzebuję oderwania się od siebie, aby zobaczyć, kim jestem w rzeczywistości, a co jest moją fantazją o wielkości oraz niedojrzałymi życzeniami.

Chcąc żyć, musimy wziąć na siebie krzyż i pogodzić się ze swoją wewnętrzną sprzecznością. Krzyż jest obrazem jedności wszystkich przeciwieństw. Jesteśmy pełni przeciwieństw, wewnętrznie sprzeczni i rozdarci. Nosimy w sobie nie tylko miłość, lecz również nienawiść. Jesteśmy w jakimś stopniu uporządkowani i w jakimś stopniu nieuporządkowani. Nosimy w sobie nie tylko sukcesy, ale i porażki. Jesteśmy pobożni ale i bezbożni; zdrowi i chorzy.

Krzyż oznacza również pogodną akceptację tego, co mnie spotyka każdego dnia; oznacza uwolnienie się od sztywnych wyobrażeń o tym, jak ma wyglądać moje życie. Krzyż daje mi wolność, uzdalniającą mnie do tego, żebym pośród moich ukrzyżowanych dni, kiedy zawodzę, załamuję się, przeżywam konflikty – dostrzegł ten obraz, który stworzył sobie o mnie Bóg. Kto bierze na siebie swój krzyż, tego życie nie ulega rozbiciu, nawet jeśli wiele rzeczy załamuje się w nim i wokół niego. W krzyżu przyjmuję nie tylko moje własne niedociągnięcia, lecz również konflikty w życiu i kontaktach z innymi.

Jezus z mocą twierdzi, że kto chce zachować swoje życie, starci je, kto za bardzo się troszczy, aby mu się lepiej powodziło, temu cały czas będzie źle. Kto szuka życia w zewnętrznych rzeczach, ten nigdy go nie znajdzie. Życia nie można kupić. Jezusowi chodzi o to, aby odkrywać samo życie.




Liczba wyświetleń strony: 9767202 * Liczba gości online: 22 * Ostatnia aktualizacja: 2017-07-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC