MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Inkwizytorzy



Indro Montanelli pisze: „Technika hasła kozła ofiarnego używana była przez inkwizycję w wiekach ciemnoty, kiedy gawiedź rozpaczała z powodu jakiejś zarazy lub głodu. Wówczas wskazywano jej jakąś czarownicę albo innego, ponoszącego winę za przenoszenie zarazy, aby na nich wywarła swój gniew, posyłając ich na stos".

Montanelli w tym przypadku popada w podręcznikowy konformizm „świecki, demokratyczny i progresywny". W zasadzie każdy, kto zna prawdziwą historię, wie, że rzeczy miały się dokładnie odwrotnie. Inkwizycja nie interweniowała po to, aby podburzać lud, lecz przeciwnie, aby bronić przed jego nierozumną furią przypuszczalnych sprawców lub domniemane czarownice. W przypadku wrzenia w jakimś miejscu, inkwizytor udawał się tam wraz z członkami swego trybunału i często z oddziałem uzbrojonych strażników. Głównym zadaniem tych ostatnich było przywrócenie porządku i odesłanie do domów rządnej krwi ludności. Z kolei przystępowano do samego procesu, rezerwując odpowiednią ilość czasu na przesłuchania. Ścisłość i wyważenie stosowanego prawa procesowego do dziś powinny służyć za przykład.

W zdecydowanej większości przypadków, jak to potwierdzają badania historyczne, proces nie kończył się stosem, lecz uniewinnieniem lub napomnieniem, albo też nałożeniem jakiejś religijnej pokuty. Naprawdę wystawiali się na niebezpieczeństwo ci, którzy niezadowoleni z wyroku krzyczeli: "Precz z czarownicami!" lub "Precz z heretykami!". Polowanie na heretyków inicjowały i podtrzymywały władze świeckie, zaś rola Kościoła w tym względzie była co najmniej umiarkowana, jeśli nie sceptyczna. Oskarżenia wobec teraźniejszości lub przeszłości katolików nie opierają się na prawdzie historycznej (Vittorio Messori, Czarne karty Kościoła, Katowice 1998, s 53-54).



Liczba wyświetleń strony: 9501029 * Liczba gości online: 11 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-28
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC