MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Białe szaty i palmy w dłoniach (Ap 7, 9-17)



Potem ujrzałem:

a oto wielki dum,

którego nie mógł nikt policzyć,

z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków,

stojący przed tronem i przed Barankiem.

Odziani są w białe szaty,

a w ręku ich palmy.

I głosem donośnym tak wołają:

„Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie

i u Baranka".

"A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt,

i na oblicza swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc:

„Amen.

Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć,

i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen".

A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami:

„Ci przyodziani w białe szaty

kim są i skąd przybyli?".

I powiedziałem do niego:

„Panie, ty wiesz".

I rzekł do mnie:

„To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku

i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili.

Dlatego są przed tronem Boga

i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy.

A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi.

Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć,

i nie porazi ich słońce ani żaden upał,

bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu,

i poprowadzi ich do źródeł wód życia:

i każdą Izę otrze Bóg z ich oczu".

Jest to trzecie widzenie, które towarzyszy aktowi otwarcia szóstej pieczęci tajemniczej księgi ludzkiej historii. Miejsce tworzącej Kościół wspólnoty starego i nowego Izraela zajmuje teraz ogromny, bezkresny i powszechny tłum. Podczas gdy Izrael Boży był poprzednio skrupulatnie spisa¬ny pokolenie po pokoleniu, to w odniesieniu do tego tłumu, „którego nie mógł nikt policzyć", wspomina się jedynie o jego pełni.

Ci sprawiedliwi, którzy przyjdą „ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim" (Mt 8,11), są przedstawieni jako stojący prosto na nogach podobnie jak zmartwychwstały Baranek. Stoją oni przed Bogiem i przed Chrystusem, w relacji dialogu i bliskości; ubrani są w białe tuniki, czyli w kolorze Boskiego światła i chwały paschalnej; niosą palmy, znak święta i zwycięstwa nad złem. Palmami potrząsano w akcie świątecznej radości pod¬czas triumfalnych orszaków po sukcesach militarnych, lecz także w czasie procesji liturgicznych, jak to miało miejsce w trakcie żydowskiego Święta Namiotów. Późniejsza tradycja chrześcijańska będzie interpretować ten znak w świetle męczeństwa: zwycięstwo osiąga się przez krzyż, jak w przypadku Chrystusa.

Raz jeszcze zgromadzenie w niebieskiej świątyni zostaje napełnione śpiewem. Jest to podwójny chór. Z jednej strony ogromny tłum intonuje aklamację na cześć zbawienia przyniesionego przez Boga i przez Baranka, swoiste „Hosanna" (po hebrajsku termin ten oznacza „Zbaw nas!"). Z drugiej strony chór niebieski, leżący w pokłonie na ziemi, wyśpiewuje doksologię, czyli hymn uwielbienia dla Bożej chwały. Splata się w nim siedem elementów: trzy Boże dary (mądrość, potęga i moc) oraz cztery odpowiedzi obecne w uwielbieniu ze strony ludzi (błogosławieństwo, chwała, dziękczynienie, cześć).

Po zakończeniu pieśni chóralnej następuje dialog. Styl tej rozmowy toczonej między Janem a jednym z dwudziestu czterech Starców z rady korony Boga przypomina dialog apokaliptyczny. Zawiera ona pytanie retoryczne, które zawiera odpowiedź, a mianowicie chodzi o sprecyzowanie, „kim są i skąd przybyli" owi wybrani. Choć ich opis odwołuje się do symboli, to jednak jest jasny. Przeszli oni przez wąską ścieżkę „wielkiego ucisku". Jest to wyrażenie znane także Ewangeliom (Mt 24,21) i mające oznaczać moment przybycia Boga w celu dokonania osądu historii. Jest to moment wyraźnego podziału między dobrem a złem, podczas którego dochodzi do ostatniej i gwałtownej szarży zła, zanim nastąpi jego unicestwienie. Jest to czas, kiedy na drodze oczyszczenia odróżnia się to, co sprawiedliwe, od tego, co zepsute. Jest to zatem cierpienie, które zbawia, lecz także niszczący sąd.

Sprawiedliwi doznawali prześladowań, ponosili ofiary nie szczędząc własnego życia i teraz przebywają w chwale, symbolizowanej przez śnieżnobiałe szaty. W ten sposób podążają śladem Chrystusa, który ofiarował siebie w czasie męki i doszedł do zmartwychwstania. Sugestywna jest idea czystej bieli związanej z chwałą, do jakiej dochodzi się przez czerwień krwi męczeństwa. Przez krzyż dociera się do światła. Ta biała szata jest także aluzją do chrztu, który stanowi obmycie we krwi Chrystusa.

Ogromna procesja wybranych stoi przed Boskim tronem, gdzie sprawuje swój kult doskonały oraz swoją odwieczną liturgię uwielbienia, podobnie jak to miało miejsce w świątyni na Syjonie. Z wysokości swego tronu Pan rozbija nad tym bezkresnym zgromadzeniem swój święty namiot, przekształcając tę wspólnotę wybranych w swoją żywą świątynię, w której On sam się objawi i będzie obecny. Cały lud mesjański staje się miejscem przebywania Boga.

Zgromadzenie sprawiedliwych kieruje się w stronę odwiecznych pastwisk pod wodzą swojego Wielkiego Pasterza, Chrystusa Pana. Zaskakujące jest to połączenie dwóch symboli Baranka i Pasterza w jednej osobie Chrystusa. Z tego horyzontu pokoju i radości usnięty zostaje wszelki ból. Już teraz zapowiada się, że łzy zostaną usunięte na zawsze.



Liczba wyświetleń strony: 10717480 * Liczba gości online: 40 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC