MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czterej jeźdźcy (Ap 6,1-8)



„I ujrzałem:

gdy Baranek otworzył pierwszą Z siedmiu pieczęci,

usłyszałem pierwsze z czterech Zwierząt mówiące

jakby głosem gromu:

„Przyjdź'."

I ujrzałem:

oto biały koń,

a siedzący na nim miał łuk.

I dano mu wieniec,

i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać.

A gdy otworzył pieczęć drugą,

usłyszałem drugie Zwierzę mówiące:

„Przyjdź'."

I wyszedł inny koń barwy ognia,

a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój,

by się wzajemnie ludzie zabijali -

i dano mu wielki miecz.

A gdy otworzył pieczęć trzecią,

usłyszałem trzecie Zwierzę mówiące:

„Przyjdź'."

I ujrzałem:

a oto czarny koń,

a siedzący na nim miał w ręce wagę.

I usłyszałem jakby głos pośrodku czterech Zwierząt, mówiący:

„Kwarta pszenicy za denara

i trzy kwarty jęczmienia za denara,

a nie krzywdź oliwy i wina!"

A gdy otworzył pieczęć czwartą,

Usłyszałem głos czwartego Zwierzęcia mówiącego:

„Przyjdź!"

I ujrzałem

oto koń trupio blady,

a imię siedzącego na nim Śmierć,

i Otchłań mu towarzyszyła.

I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi,

by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta.

Baranek Chrystus zaczyna otwierać siedem pieczęci księgi historii. Imponujące jest otwarcie pierwszych czterech pieczęci wraz z przemarszem takiej samej liczby koni i jeźdźców, którzy pojawiają się na scenie zgodnie z ustalonym schematem. Jeźdźców zwołują „cztery Zwierzęta" z chóru niebieskiego. Straszliwe moce historii nie są więc niezależne, lecz pozostają pod Boską jurysdykcją.

Pierwszy koń, który wpada na scenę, jest biały, a dosiada go łucznik. Znaczenie tej postaci pozostaje niepewne. Według jednych, pierwszym przemierzającym na koniu przestrzenie wieków jest Chrystus, pogromca zła. Biel jest kolorem chwały paschalnej i życia Boga w światłości; łuk stanowi znak Boskiego sądu; wieniec wyobraża obecne i przyszłe zwycięstwo („zwycięzca, by jeszcze zwyciężać") nad złem. Natomiast zdaniem innych, również ten jeździec - podobnie jak pozostali - ucieleśnia negatywny element historii: jest emblematem potęgi wojskowej, często bowiem zwycięski generał w czasie triumfalnych parad dosiada białego wierzchowca. Inni posuwają się jeszcze dalej w interpretacji i twierdzą, że Jan ma na myśli Fartów, którzy przejęli władzę w miejsce imperium perskiego. Byli oni najsilniejszymi rywalami Rzymian na Wschodzie, w związku z czym wiele ludów zamieszkujących tereny podporządkowane Rzymowi odnosiło się do nich z sympatią jako do swoich wyzwolicieli. Poza tym łuk stanowił typowe wyposażenie wojowników Fartów.

Biały kolor zwycięstwa, wieniec będący znakiem triumfu oraz łuk stanowiący narzędzie wojenne przenoszą nas w samo serce bitwy, wojska, przemocy. W kontekście mających nastąpić dalszych klęsk wojna jest koszmarem, prowadzącym do wielu cierpień w historii. I rzeczywiście druga pieczęć zostaje przełamana i pojawia się drugi koń, który zdaje się kontynuować obraz pierwszego. Jego czerwony kolor przywodzi na myśl rozlew krwi. Umiera pokój, zwycięża przemoc. Rzeź ma rozmiary kolosalne i zalewa krwią naszą planetę, gdzie ludzie „się wzajemnie zabijają". Nad całą sceną góruje przerażający symbol trzymany przez jeźdźca - ogromny miecz.

W tym ponurym obrazie streszcza się wiele wieków historii, wyżłobionych strumieniami krwi przelanej w czasie wojen. Kryją się w nim nieprzeliczone osobiste dzieje nienawiści, niechęci, zemsty. Zawierają się w nim stosunki społeczne oparte na wyzysku i ucisku. Kohelet zauważa z goryczą: „widziałem wszystkie uciski, jakie pod słońcem się zdarzają. I oto: łzy uciśnionych, a nie ma, kto by ich pocieszył; ręka ciemięzców twarda, a nie ma pocieszyciela" (Koh 4,1).

Trzecia pieczęć, trzeci koń, trzeci jeździec: kolor jest czarny, symbol śmierci głodowej. Żywność drożeje. Denar stanowił zapłatę za dzień pracy. Ilość pszenicy, jaką normalnie kupowano za denara, była od ośmiu do szesnastu razy większa od wskazanej tutaj (zaledwie jedna kwarta). Zaczyna brakować oliwy i wina: waga, którą jeździec trzyma w dłoni, pokazuje coraz bardziej znikome miary, kontrole stają się coraz surowsze, następuje upadek obfitych i do¬brze prosperujących rynków z bogatą ofertą żywnościową.

Trupio blady kolor czwartego konia jako taki kojarzy się z przestrachem, złym zdrowiem, sińcami. Tutaj jednak symbolizuje rozkładające się trupy. Imię jeźdźca tego konia jest straszliwe i jednoznaczne - Śmierć. Ten czwarty jeździec jest ukrytym panem trzech pozostałych. Jedzie za nimi, aby zbierać łup. Pierwsi trzej nie widzą jego twarzy. Kiedy spełnią swoją misję i zapełnią spichlerze, oni również połączą się ze swymi ofiarami.

Śmierci towarzyszy posępny orszak: za nią podąża jej wasal, Hades, który dla Greków był bogiem, panem świata pozagrobowego, a zatem symbolizował zaświaty (po hebrajsku Szeol); następnie dołączają się te nieszczęścia, które świadczą o potędze Śmierci, czyli miecz, głód, mór, dzikie zwierzęta. Ich panowanie ma szeroki zasięg, ale jest ograniczone. Tylko jedna czwarta część ziemi znajduje się w ich rękach, ponieważ jedynie Bóg jest Panem wszystkiego. W każdym razie wojna, przemoc, głód i śmierć nadal zaznaczają swą dramatyczną obecność w naszych miastach i na naszych ziemiach. Przemierzają one jak jeźdźcy drogi świata, rozsiewając swój potencjał cierpienia i udręki.



Liczba wyświetleń strony: 10001452 * Liczba gości online: 15 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-16
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC