MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Człowiek wobec rzeczywistości śmierci



„Nawet gdyby cały Wszechświat gotował się do zgniecenia człowieka, góruje on nad tym, co go zabija, ponieważ wie, że umiera. "

/Pascal/

Człowiek jest jedyną istotą na świecie, która nie tylko po prostu umiera, ale która wie o tym, że umiera i ta świadomość śmierci różni człowieka od reszty świata. Człowiek WIE. A dzieje jego od samego początku potwierdzają, że między nim a śmiercią, nim a umarłymi, nim a świadomością śmierci ukształtowały się najróżniejsze i znamienne więzi, dzięki którym nieustannie potwierdzał swoje człowieczeństwo. Człowiek wszelkich czasów i w każdym miejscu stając twarzą w twarz ze śmiercią, odkrywa siebie. Kruchość bytową człowieka widział dobrze Pascal, gdy pisał: „Śmierć, która grozi nam każdej chwili, musi nieuchronnie wtrącić nas za niewiele lat w straszliwą konieczność wiekuistej nicości lub wiekuistego nieszczęścia. Nic prawdziwszego i bardziej przerażającego. Udawajmy zuchów, ile chcemy: oto koniec, jaki czeka najpiękniejszy żywot w świecie. Niech się kto zastanowi nad tym i niech potem powie, czy nie jest niewątpliwe, że jedyne dobro w tym życiu tkwi jeno w nadziei innego życia.”

Śmierć jest zjawiskiem najmniej znanym spośród nieznanych. Jest jednym wielkim „nie wiemy". Śmierć jest sfinksem, któremu się stawia pytania, ale który nie daje żadnej odpowiedzi. Słowo TAJEMNICA jest w tym wypadku najbardziej odpowiednie. Postawy człowieka wobec śmierci mogą by ć różne.

Człowiek może zamykać oczy na własną śmierć, może śmierci wybiegać naprzeciw, może nadawać jej wybrane znaczenie i może wreszcie dokonywać „metafizycznego rozstrzygnięcia" odnośnie tego, co go czeka po śmierci. Metafizycznemu rozstrzygnięciu nigdy na ogół nie przysługuje absolutna pewność, stąd, nawet w przypadku wiary w nieśmiertelność, śmierć człowieka zazwyczaj jawi się jako pełna grozy i tragizmu. Przeciw śmierci pojętej jako koniec życia buntuje się instynkt samozachowawczy człowieka i każe odczuwać ją jako zło. Śmierć staje się wówczas symbolem unicestwienia, zagłady. Ale ten sam instynkt życia każe człowiekowi uciekać przed grozą śmierci, każe widzieć w niej wartość dodatnią i przeciwstawiać pojęciu unicestwienia pojęcie wyzwolenia: od męki, słabości, strachu. Przyrodnicze doświadczenie śmierci, lęk, który ono rodzi i instynkt życia, stają się punktem wyjścia licznych sposobów przedstawiania sobie śmierci w wierzeniach religijnych i w sztuce. Człowiek więc - przeniknięty świadomością przemijania - stwarza poezję śmierci i jej symbolikę artystyczną, stwarza mity i filozofię, w których przeważa bądź element grozy, bądź ukojenia. Walka ze śmiercią tkwi zatem u podstaw różnorakich przejawów ludzkiego życia i kultury, u podstaw nauk przyrodniczych, systemów filozoficznych, religii, sztuki i poezji. Można zaryzykować twierdzenie, że historia kultury jest przede wszystkim historią rozprawiania się ducha ludzkiego ze śmiercią. Wszystkie kultury od zarania swych dziejów stają przed śmiercią jak przed tajemnicą, której nie można zrozumieć, a która dotyka wszystkich. Próbuje się ją przeniknąć na wszystkie dostępne człowiekowi sposoby, wypowiada się ją głośno, w nadziei, że odnajdzie się klucz do jej zrozumienia. Dyscyplina naukowa zwana tanatologią zajmuje się studiowaniem sposobów, w jakich śmierć jest postrzegana w różnych religiach i kulturach.



Liczba wyświetleń strony: 10034287 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC