MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Rozumieć Dekalog



Bóg daje nam przykazania i jednocześnie ofiarowuje możliwość, umiejętność ich przestrzegania. Dekalog nie mówi o tym, co lud ma robić, ale przede wszystkim o tym, co Bóg dla tego ludu uczynił. Nie jest tym, czego Bóg wymaga od swego ludu, ale tym, co mu ofiarowuje.

Bóg wyciąga do nas ręce, od samego początku podkreślając swoją decydującą interwencję: cud uwolnienia z niewoli egipskiej. Wtedy proponuje swoje Prawo, swoją Torę.

Dekalog jest "łaską", wyrazem Boskiej przychylności i należy go umieszczać w kontekście ofiarowanej wolności. Jest Bogiem zazdrosnym o wolność swojego ludu. Wszystkie "Przykazania" zawierają się w jednym zakazie: "Nie powracaj do ziemi niewoli". Bóg uwalnia niewolników i daje im możliwość zachowania wolności również w przyszłości, nie popadania w niewolę, uniknięcia ponownego zakucia w kajdany.

Z tego powodu nie można twierdzić, że istnieją dwie fazy: wyzwolenia i ustanowienia Prawa. Dekalog stanowi aspekt dzieła wyzwolenia. Przestrzegając Dziesięciu Przykazań, pokazuję, że na dobre opuściłem Egipt.

Posłuszeństwo Przykazaniom nie jest klauzulą kontraktu, ale możliwością nowego życia w wolności, którą proponuje Bóg. Przykazania są w istocie kartą wolności każdego wierzącego.

Tora nie zniewala, ale uwalnia. Nie ogranicza, lecz rozpościera przed nami niezmierzoną przestrzeń. Nie blokuje w bezlitosnych okowach obowiązków i zakazów, ale otwiera drogę, którą każdy może przejść, by być sobą. Dekalog nie jest zmuszaniem, narzucaniem, tłumieniem wolności, wyeliminowaniem spontaniczności, ale wyzwoleniem. Łaską jest znajomość Przykazań Bożych. Uwalniają nas one od naszych osobistych planów i konfliktów, sprawiają, że pewnie chodzimy po tej ziemi, a nasza droga jest radosna.

Dekalog jest obliczem nie tylko wolności, ale też miłości. To miłość do swoich stworzeń popycha Boga do podarowania im swojego Prawa. Dekalog wypływa nie z despotycznej woli, ale z miłości Boga, prowadząc człowieka, by przemierzał drogi miłości i wolności. Izrael widział w Dekalogu nie tyle normę, regułę, ile słowo. Słowa nie zostały skierowane do przypadkowych, nieokreślonych osób, ale do ludzi, których Bóg chciał uwolnić. Innymi słowy, Dekalog może być autentycznie zrozumiany tylko w perspektywie wiary i całego objawienia ukazanego Izraelowi.

Nie powinniśmy słuchać Dziesięciu Przykazań jako odgłosu z dalekiej przeszłości, ale jako słów skierowanych do nas dzisiaj. Dziesięć Przykazań należy przeżywać, uczynić z nich normę postępowania. W miarę jak praktykuje się Przykazania, staje się zrozumiałe również ich znaczenie. Najpierw jest zaufanie przyznane Bogu, a potem przychodzi zrozumienie. Zaufanie wyprzedza dociekanie. Najpierw jest posłuszeństwo, działanie, a potem zrozumienie. Najpierw kompromis, potem wyjaśnienie. Można powiedzieć, że rozumie ten, kto działa. Prawdziwym egzegetą Dekalogu jest człowiek praktykujący.

Dekalog w niezwykły sposób oferuje człowiekowi, a szczególnie wierzącemu, możliwość w pełni ludzkiego życia w wolności. Jednak wolność jest nie tylko możliwością "życia", ale też "współ-życia", czyli życia wspólnie z innymi w bezpieczeństwie, harmonii, spokoju, pokoju, poszanowaniu życia i cudzej własności. Powrót do Dziesięciu Przykazań oznacza powrócenie do rozmowy o obowiązkach. Dzisiaj mówi się prawie wyłącznie o prawach. Dochodzi się ich wszystkimi środkami, czasem nawet używając nie tylko słownej przemocy. Dziesięć Przykazań stanowi rodzaj kręgosłupa każdej ludzkiej społeczności. Przykazania charakteryzuje zwięzłość i treściwość. Faktem jest, że Bóg Dekalogu nie jest Bogiem pojednawczym, współczującym, ale skrajnie wymagającym. Nie jest Bogiem uspokajającym, ale niepokojącym. Dziesięć Przykazań ma za zadanie sprawić, żeby pustynia zakwitła, a ziemia bardziej nadawała się do zamieszkania przez ludzi - to znaczy z powrotem przenieść nas do rajskiego ogrodu.

Przykazania powinny zmienić nasze serce z kamienia w tętniący mięsień, rozmiękczyć naszą zatwardziałość, uspokoić agresję, złagodzić szorstkość, odtruć duszę, zneutralizować podłość, słowem, uczynić człowieka bardziej ludzkim, mniej okrutnym, bezlitosnym. Przypomnieć, że naszym powołaniem jest bycie "stróżem" zarówno ziemi-ogrodu (Rdz 2, 15), jak i swojego brata (Rdz 4, 9). 

Z Dziesięciu Przykazań rodzi się cywilizacja szacunku. Zbiór Dziesięciu Przykazań nie jest przedmiotem negocjacji, układów, kompromisu czy transakcji. Zabójstwo nadal jest zabronione, bo jest rzeczą haniebną; tak samo w żadnym razie nie można kraść, chociaż można dzięki temu wypełnić sobie portfel; fałszywe świadectwo to wstyd; cudzołóstwo nie jest dozwolone, chociaż może okazać się przyjemne.

Bóg nie idzie w tych sprawach na ustępstwa, mimo że większość Jego stworzeń ma na ten temat inne zdanie. On nie potrzebuje wychodzić naprzeciw naszym upodobaniom, żeby stać się bardziej popularny. Bóg nie musi bronić ani osobistych, ani cudzych interesów. Jego zamierzeniem jest obrona sakramentalności swojego Prawa i wolności człowieka.

W tej materii Pan nie okazuje się w żadnej mierze "wyrozumiały". Nie jest gotów, by to "rozważyć". Z Nim nigdy nie można zawrzeć żadnych układów. Nie pozwala na żadne wyjątki. Kamień, na którym zostały wyryte "Przykazania", musi pozostać szorstki, chropowaty i żadnym sposobem nie można go zmiękczyć, wygładzić, złagodzić, uczynić przyjemnym w dotyku.

Trzeba też pamiętać, że Przykazania nie dają możliwości wyboru, w wyniku którego zobowiązuję się do przestrzegania niektórych i czuję się upoważniony do lekceważenia innych, dla mnie ciężkostrawnych "Przykazań". Dziesięć Przykazań należy przyjąć w całości. Nikomu nie powinno się wydawać, że może je w całości lub w części przekreślić, w zależności od własnych potrzeb.

Dekalog uważa nas za ludzi, którym w określonych okolicznościach zdarza się być nieposłusznymi. Wie, że przyjdą pewne pokusy, ale nie traktuje nas jak jednostki zamierzające robić ciągle zakazane rzeczy. Dekalog nie tworzy z nas obrazu nieuchronnych grzeszników, ale uważa nas za wrażliwe jednostki, wystawione na kuszenie, za ludzi ze skłonnościami do złego, którzy mogą grzeszyć.



Liczba wyświetleń strony: 10667990 * Liczba gości online: 17 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC