MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Chrześcijańskie podejście do samego siebie



Dobre traktowanie siebie nie oznacza, że spełniam wszystkie swoje życzenia. Byłbym wówczas totalnie uzależniony od moich potrzeb i zachcianek. Kto spełnić musi natychmiast każdą swoją potrzebę, nie rozwija się. Zdany jest on na swoje potrzeby i kaprysy. Asceza wyrażająca się w wyrzekaniu się czegoś, jak to się dzieje np. w czasie postu, ma korzystny wpływ na człowieka. Pierwszy krok ku podjęciu postu jest oczywiście często bolesny. Jeśli ulegam każdemu pragnieniu, to narasta we mnie rozczarowanie i złość na siebie. Sprawiam sobie w ten sposób ból. Gdy trwa to dłuższy czas, wtedy poddaję się i utwierdzam się w jak najgorszym wyobrażeniu o własnej osobie. Samo agresja rośnie. Niezadowolenie z siebie czyni mnie agresywnym nie tylko w stosunku do siebie, ale i innych z mojego otoczenia.

Chrześcijańskie podejście do siebie, wiąże się z dyscypliną. Dyscyplina wywołuje u wielu osób negatywne skojarzenia. Dominuje w niej wymiar kontroli. Jednak życie duchowe, życie zakonne nie może się rozwijać, jeżeli nie jest zdyscyplinowane. Dyscyplinę można potraktować jako pozytywną drogę w kierunku stawania się człowiekiem. Dyscyplina jest sposobem na pomniejszanie cierpień życiowych. Uczymy się mówić prawdę, kierować popędami, być uczciwym względem samego siebie, uczymy się, że życie oparte na poczuciu odpowiedzialności sprawia więcej radości. Naturalnie także i tu wskazany jest umiar. Zarówno człowiek niezdyscyplinowany, jak i przesadnie rygorystyczny, nie jest dla siebie dobry.



Liczba wyświetleń strony: 10708071 * Liczba gości online: 17 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-22
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC