MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Drugie przykazanie



"Nie będziesz brał Imienia Pana Boga Twego nadaremno".

Dosłowne tłumaczenie brzmiałoby następująco: Nie będziesz nosił nadaremno, imienia Jahwe, twojego Boga". Albo lepiej: Nie będziesz podnosił imienia Jahwe, Boga twojego, nadaremno. "Podnosić" może oznaczać podnosić głos (a więc chodziłoby o to, by nie nosić na ustach imienia Boga). Ale bardziej prawdopodobne jest, że czasownik "podnosić" przywołuje gest podniesienia ręki podczas aktu ślubowania. Wielu tłumaczy "nie będziesz wzywał" jako "nie będziesz przysięgał". Podkreślają, że "nadaremno" może mieć dwa znaczenia: "bez celu (czyli bez powodu, niepotrzebnie, na próżno, dla błahych rzeczy) albo "fałszywie", "dla nieprawdy", ale są raczej za drugim znaczeniem. Rzeczywiście chodzi o zakaz fałszywego, kłamliwego przysięgania. W jednym z włoskich tłumaczeń tego przykazania czytamy: "Nie będziesz znieważał imienia Pana, Boga twojego, (przysięgając) fałszywie, bo Pan nie pozostawia bez kary tego, kto fałszywie posługuje się Jego imieniem".

Zakaz nie obejmuje składania przysięgi, która jest dozwolona, a czasem nawet obowiązkowa. Ciężar grzechu ujawniony w drugim przykazaniu tkwi w połączeniu imienia Boga z fałszywością. W takim wypadku dochodzi do profanacji Imienia. Wszystkie grzechy, włączając grzech nie uznawania istnienia Boga i bałwochwalstwo, nie pomniejszają istoty prawdziwego Boga; ale w momencie, w którym uznaje się Jego istnienie i grzeszy, przysięgając fałszywie na Jego imię, grzech jest o wiele poważniejszy. Wyjątkowy ciężar grzechu krzywoprzysięstwa bierze się stąd, że wzywa się Boga na świadka (a więc wspólnika!) kłamstwa. W dawnych czasach w Izraelu obowiązywał zwyczaj pokazywania temu, kto zabierał się do składania przysięgi, skórzanego bukłaka. Jakby chciano go przestrzec, że z tym, kto ośmieli się fałszywie przysięgać albo namawiać do tego innych, stanie się tak, jak z tą skórą, która kiedyś była żywa, poprzeplatana nerwami i podtrzymywana szkieletem z kości, a teraz jest pusta.

Grzechy przeciwko drugiemu przykazaniu

Bluźnierstwo stanowi najbardziej ewidentne pogwałcenie drugiego przykazania. Zakazuje ono i potępia również krzywoprzysięstwo, fałszywe świadectwo czary, magiczne używanie imienia Bożego. Mówi o tej sprawie Jezus Chrystus: ...Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5, 33-37)

Trzeba powstrzymać się od przysięgania. Przez składaną przysięgę wzywa się Boga na świadka prawdziwości jakiegoś stwierdzenia. Wypowiadając przysięgę, człowiek wyraża potrzebę złączenia się z obecnością Boga, wskazując tym samym, że zapomniał, iż zawsze jest w obecności Boga. Jeśli słowo, które masz na ustach, odpowiada temu, co jest w sercu, wtedy może wystarczyć proste "tak" lub "nie". Gwarancją twojego "tak" lub "nie" jest bycie "prawdziwym", nie Bóg. Jezus odrzuca możliwość zobaczenia w przysiędze środka zabezpieczającego przed kłamstwem. Przysięga może stać się dla kłamstwa schronieniem. Jezus chce zniszczyć kłamstwo, nie zadowala się trzymaniem go z dala od sądów czy aktów publicznych. Ma zamiar całkowicie wyeliminować je z życia. Wierzącemu nie wolno powoływać się na Boga, by potwierdzić swoją wiarygodność. Musi postępować jawnie, zyskiwać sobie wiarygodność swoją przejrzystością, a nie bezprawnie zasłaniać się Bogiem.

Znaczenie imienia

Według mentalności semickiej, imię ma większe znaczenie niż mu przypisujemy. Wyraża ono naturę i wyjątkowość jednostki. Odkrywa to, kim jest dana osoba, jej rolę w świecie, "wypowiada" osobę. Jest "imieniem, które mówi". W Pierwszej Księdze Samuela (25, 25) znajdujemy opis wydarzenia, w którym Dawid zamierza surowo ukarać Nabala, ponieważ go obraził. Wówczas żona Nabala - Abigail wychodzi mu naprzeciw, by go udobruchać i tak usprawiedliwia męża: Niech pan mój nie zwraca uwagę, na tego nicponia Nabala, bo on jest jak jego imię "Nabal", oznacza, że w nim jest wiele głupoty.

Gdy ojciec nadawał imię dziecku, zamierzał uwydatnić jego szczególną cechę, podkreślić jakąś okoliczność jego narodzin, zapowiedzieć jego misję. W trakcie swojego życia człowiek może otrzymać nowe imię, by podkreślić przełom, zmianę zachodzącą w jego życiu (Np. Abraham, Sara, Jozue, Izrael, Piotr). Skoro każde imię ukazuje coś z natury i tajemnicy osoby, tym bardziej imię Boga objawia to, czym jest Bóg. Mojżesz poprosił Boga, by mógł zobaczyć Jego twarz. Zamiast tego, pozwolono mu poznać imię. ...Ogłoszę przed tobą imię Pana (Wj 33, 19). Faktycznie Pan zstąpił w obłoku, i [Mojżesz] zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: "Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność..." (Wj 34, 5-6). Mojżesz, złożywszy pokłon, odkrywa wreszcie, poprzez ujawnienie imienia, kim jest Bóg: miłosierdziem, cierpliwością, łagodnością, przebaczeniem. To jest Imię, które powinno być wspominane z pokolenia na pokolenie (Wj 3, 15). W dramatycznych okolicznościach życia, stając przed pokusą zwątpienia w miłość Boga, z powodu cierpień wywołanych przez to, co mamy najdroższego na świecie, wierzący otwiera usta nie po to, żeby złorzeczyć albo oskarżać Boga, ale żeby Go błogosławić.

Chwaląc Imię, nie można pomijać pragnienia czynienia woli Bożej. Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie (Mt 7, 21). Czemu to wzywacie Mnie: "Panie, Panie!", a nie czynicie tego, co mówię? (6, 46). Aby zostać przyjętym przez Boga, nie wystarczy "mówić", trzeba "czynić". On nie zwraca szczególnej uwagi na słowa, które mamy na naszych ustach. Nie uznaje za "bliskich" tych, którzy "mówią", nawet tych, którzy mówią w Jego imieniu, ale tych, którzy wprowadzają w czyn Słowo, które znają i którego nauczają. Imię Boga trzeba chwalić, odmieniając przede wszystkim czasownik "robić", bowiem, wypowiadamy słowa, ale nie podejmujemy decyzji. Słowa, a więc również Święte Imię w całym tego słowa znaczeniu, nie zobowiązują nas. Należy jednak postępować tak, by Imię stało się dla nas zobowiązujące.

Święć się imię Twoje

"Święcić" czasownik ten pochodzi od hebrajskiego rdzenia ąds (łacińskie sancire), wyrażającego działanie polegające na odcięciu, odseparowaniu, oddaleniu. Oznacza coś, co zostaje zabrane z obszaru świeckiego, pospolitego i poświęcone Panu. W tym sensie uświęcenie Imienia oznacza trzymanie go z daleka, oddzielenie, odróżnienie od niewłaściwego, bezbożnego użycia. Mamy zatem możliwość przyczynienia się do uświęcenia albo sprofanowania imienia Boga. Jeśli nasze czyny otwarcie sprzeciwiają się naszej wierze, przyczyniamy się do "bluźnienia" świętemu imieniu Boga, przysłaniamy "chwałę" Bożą. Wyraźnie przypomina o tym Paweł: Z waszej to bowiem przyczyny poganie bluźnią imieniu Boga (Rz 2, 24; por. l Tm 6, 1). Kiedy nie wypełniamy funkcji bycia solą ziemi (Mt 5, 13; Łk 14, 34), ludzie nie tylko depczą naszą nijaką, "niesłoną" sól, ale źle się obchodzą i wyrzucają w ogóle ze swojego życia samo imię Boga.

Grzechy przeciwko Imieniu Bożemu

Imię Boga wypowiadane jest nadaremno, czyli zarówno "niepotrzebnie", jak i fałszywie. Może to być:

Użycie błahe. Niektórzy przetłumaczyli drugie przykazanie w ten sposób: "Nie będziesz traktował imienia Boga jak błahostki". Kto je wypowiada z lekkomyślnością, nierozwagą, zostaje przez nie zmiażdżony.

Możemy też powiedzieć: nie wzywać imienia Boga beztrosko. Nie wolno posługiwać się imieniem Boga dla jakiejkolwiek rzeczy. Nie mogę go wypowiadać bezmyślnie ani nie wolno mi mieszać Boga do moich głupstw, kaprysów, impertynencji, sprytnych zagrywek, interesów. Miłości nie można oddzielić od powściągliwości. Imię Boga wymaga taktownego, dyskretnego użycia. Profanacja może polegać na tym, że wypowiadamy je lekkomyślnie, mamy je ciągle na ustach, a czyny być może zaprzeczają słowom, Uchybiamy przykazaniu, jeśli mówimy o Bogu z przyzwyczajenia, bez prawdziwego uczestnictwa duchowego. Są pewne pozornie nieszkodliwe wyrażenia, które jednak należałoby wyrzucić z naszego słownictwa: "Na Boga", "Mój Boże", "O, mój Boże", "Na miłość boską"\', "O, święty Boże!"...

Imienia Boga nie można używać, by przysłonić pustkę autentycznej wiary i miłości. Nie należy stosować tego świętego słowa "do wypełnienia luk w rozmowie, która się nie klei".

Nadużycie. Mówimy o nadużyciu Imienia wtedy, gdy mieszamy Boga do czegoś, do czego nie wypada Go mieszać. Czasem niektórzy przełożeni odwołują się do "ducha wiary", by wyegzekwować posłuszeństwo dla nieuzasadnionych poleceń, dyskusyjnych (które powinny zostać przedyskutowane!), czy wręcz absurdalnych, nieusprawiedliwionych i niemożliwych do usprawiedliwienia. Bóg nie może być skrótem "przechodzącym ponad" ludźmi, ich godnością i inteligencją.

Użycie pozbawione skrupułów. Z takim użyciem imienia Boga mamy do czynienia wtedy, gdy przewodnicy duchowi, teologowie i duszpasterze nie odróżniają osobistych opinii od Słowa Bożego. Fałszywie przedstawiają jako zasady ewangeliczne możliwości i opinie, które nie mają żadnego potwierdzenia w Piśmie.

Użycie nieprzyzwoite. Nieprzyzwoicie używamy imienia Boga wtedy, gdy Święte Imię służy nam za osłonę dla nieuczciwych transakcji, niejasnych posunięć, osobistych interesów, mało przejrzystych spraw, operacji wątpliwej moralności i legalności, również w cieniu świątyni. Imię Boga nie może być przywoływane dla wyłudzenia pieniędzy (a może nawet spadku!) od biednych, niewykształconych ludzi, wzbudzając ich zaufanie i korzystając z ich naiwności. Nie wolno konstruować dzieł, przygotowując określone "imprezy", utrzymując, że to wszystko "na chwałę Bożą" i z powodu wiary, podczas gdy promuje się własną chwałę i pożywia własną ambicję i próżność.

Użycie nieuczciwe. Na amerykańskich dolarach jest napisane: "Powierzamy się Bogu". Tymczasem mamy do czynienia z zielonymi kawałkami papieru, które mają dać możliwość kupienia wszystkiego i wszystkich i pewność, że można być panami świata i zachowywać się jak oni. Taką kompromitującą deklarację zawierzenia Bogu umieszcza się na symbolu, który jest przeciwnikiem Boga, czyli na mamonie.

Użycie niewłaściwe. Imię Boga jest używane "nadaremno" wtedy, gdy wierzący posługuje się nim, by usprawiedliwić swoją niezdarność, próżniactwo, lenistwo opieszałość, słabość; kiedy usiłuje zwolnić się z zadań, uciec od obowiązków, nie przyjąć na siebie pełnej odpowiedzialności, ukryć swoje niedociągnięcia. Imienia Boga używamy także jako alibi, usprawiedliwiając własne braki. Mamy zatem do czynienia z niewłaściwym użyciem imienia Boga, kiedy używamy go, nie korzystając z wolności i autonomii, którą dał nam Stworzyciel, by świat został przemieniony. Bóg chce nas dorosłych, dojrzałych, świadomych swoich możliwości, zdolnych chodzić o własnych siłach. Często podajemy się do dymisji i chcemy, żeby Bóg interweniował zawsze i wszędzie, również kiedy wypadałaby nasza kolej.

Użycie zbrodnicze. Dochodzi do niego, gdy imię Boga łączy się z przemocą, nienawiścią, zemstą, torturą, wojną. To jest skandaliczne. Na klamrach u pasów żołnierzy w obu wojnach światowych wyryty był napis: Gott mit uns ("Bóg jest z nami" -jest po naszej stronie, czyli przeciwko innym) - reinterpretacja i profanacja świętego imienia Emmanuel, czyli "Bóg z nami". Prawdziwe bluźnierstwo. W ten sposób ukrzyżowanego Boga zamieniono w niebieskiego mocodawcę dręczycieli i katów. Zabijano w imieniu Boga Miłości. Zapomina się, że "Bóg jest z nami" tylko wtedy, gdy stoimy po stronie pokoju, sprawiedliwości, przebaczenia i miłości. "Bóg tego chce!" - taka była i jest formuła towarzysząca krucjatom, sztandar licznych fatalnych przedsięwzięć, bezprawna zasłona "podbojów", za które Kościół wypowiada dziś, zwłaszcza głosem papieża, "mea culpa". Prosi się o przebaczenie za to, że użyto imienia Boga dla podparcia religijnych uniesień, fanatyzmu, pragnienia zemsty, nienawiści do wrogów.

Fanatyzm religijny. Stanowi pogwałcenie drugiego przykazania. Bóg, który jest Miłością, nie może być podporą dla nietolerancji, stronniczości, sekciarstwa, prostackiego ekstremizmu. Fanatyzm jest zawsze połączony z głupotą.



Liczba wyświetleń strony: 10001452 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-16
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC