MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czyńcie to na moją pamiątkę



1. Eucharystia (Msza św.) - ofiarą

Ofiara jest darowaniem Bogu jakiegoś naszego dobra, będącego naszą własnością, którego posiadania pozbawiamy się. W ofierze tkwi tęsknota człowieka za zjednoczeniem się z Najwyższym. Człowiek przez oddanie i zniszczenie swojej ofiary łączy się niejako z Panem, a Stwórca udziela się człowiekowi przez łaskawe przyjęcie ofiary, a szczególnie przez ucztę ofiarną. Ludzie składając Bogu ofiary pragnęli Go przepraszać, dziękować, uwielbiać i prosić, uzyskać Bożą życzliwość i błogosławieństwo. Jednakże te wszystkie ofiary nie mogły naprawić tego, co uczynił pierwszy. Musiał przyjść Ktoś, kto będzie równy Bogu i jednocześnie będzie naszym bratem poprzez człowieczeństwo. Tą osobą jest nasz Pan Jezus Chrystus.

Tak można powiedzieć, że Jezus przyszedł w tym celu na świat, aby na ołtarzu Krzyża złożyć siebie Ojcu w ofierze za nas. O Jego ofierze złożonej za nas Ojcu możemy przeczytać w Liście do Hebrajczyków (Hbr, rozdz. 8-10).

Pan Jezus rozpoczął składanie swojej ofiary podczas Ostatniej Wieczerzy, a dopełnił ją na Krzyżu. Ofiara ta została przyjęta przez Ojca, a Jezus, zmartwychwstały i uwielbiony, zasiadł po Jego prawicy. Msza św. jest ofiarą, ponieważ w niej uobecnia się ofiara Krzyża, (Msza) nie powiększa jej, niczego jej nie dodaje ani jej nie mnoży. Ofiara Chrystusa nie skończyła się, ona trwa, jest uobecniana w każdej Mszy św. Msza św. jest jedynym darem Pana, ponieważ ofiara Krzyża i ofiara eucharystyczna jest tą sama ofiarą (nie taka samą), inny jest tylko sposób ofiarowania: na krzyżu we krwi, na ołtarzu pod postacią chleba i wina.

Mówimy, że Msza św. jest ofiarą Chrystusa, ale też i Jego Kościoła, ponieważ Pan ją przekazał Kościołowi — swojej Oblubienicy (KL 47). W modlitwach eucharystycznych podkreśla się tę prawdę w modlitwie ofiarowania, kiedy prosimy, aby Bóg przyjął nasz dar, czyli ofiarę Kościoła: „Wejrzyj, prosimy, na dar Twojego Kościoła i przyjmij Ofiarę, przez którą nas pojednałeś ze sobą” (III Modlitwa eucharystyczna).

Kościołem jesteśmy my wszyscy ochrzczeni. Stąd też Msza św. jest naszą, moją ofiarą, kapłana i całego zgromadzenia. Słyszymy podczas obrzędów przygotowania darów: „Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec wszechmogący”. Powinniśmy więc dołączać do eucharystycznej ofiary w darze za nasze i innych zbawienie siebie samych, trud przyjścia do kościoła, nasze dobre czyny, słowa, radości i smutki, samotność, wszystko to, co nazywamy naszym losem, co wpisuje się w nasz krzyż.

Ze składanymi ofiarami łączono ucztę, w której brali udział jej uczestnicy. Podobnie też i Pan Jezus ustanowił Eucharystię w ramach wieczerzy, uczty paschalnej. Polecił też, aby Eucharystię sprawowano na Jego pamiątkę i podczas niej spożywano Jego Ciało i pito Jego Krew, czyli — aby Go przyjmowano jako pokarm i napój. Dlatego też Kościół patrzył zawsze na Eucharystię nie tylko jako na pamiątkę i ofiarę, ale też jako na ucztę. Stąd też szczególnie w starożytności chrześcijanie byli przekonani, że skoro są na Eucharystii, powinni brać udział w uczcie i przyjąć Pana.

Papież Jan Paweł II poucza, że „zbawcza skuteczność ofiary urzeczywistnia się w pełni, kiedy w Komunii przyjmujemy Ciało i Krew Pana. Ofiara eucharystyczna sama z siebie jest skierowana ku wewnętrznemu zjednoczeniu nas , wierzących, z Chrystusem przez Komunię: otrzymujemy Tego, który ofiarował się za nas, otrzymujemy Jego Ciało, które złożył za nas na Krzyżu, oraz Jego Krew, którą przelał za wielu (...) na odpuszczenie grzechów (Mt 26,28)” (EdE 16). W encyklice czytamy, że wraz z Komunią św. otrzymujemy dar Ducha Świętego. Mówił św. Efrem: „A kto Go z wiarą spożywa, spożywa Ogień i Ducha” (EdE 16). Według Jana Pawła II przyjmowana Komunia św. jest zapowiedzią zmartwychwstania naszych ciał, bo w niej przyjmujemy Ciało Chrystusa już zmartwychwstałego, uwielbionego. Św. Ignacy Antiocheński pisał, że przyjmowana Komunia św. jest „lekarstwem nieśmiertelności, antidotum na śmierć” (EdE 18).

Przyjmując Komunię św. zostajemy przez Pana z Nim i z siostrami oraz braćmi zjednoczeni; Chrystus umacnia w nas wówczas życie wieczne, broni przed grzechem i szatanem, umacnia nas w czynieniu dobrze. Dając nam siebie jako dar miłości, oczekuje, że i nasza miłość względem Niego będzie absolutna i bezwarunkowa.

Przypatrując się Eucharystii jako pamiątce, ofierze i uczcie możemy za Janem Pawłem powiedzieć, że jest ona rzeczywiście darem największym (EdE 11).

2. „To czyńcie na moją pamiątkę”.

Podczas przeistoczenia, przy konsekracji drugiej postaci ((tzn. wina) kapłan wypowiada słowa Chrystusa: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Msza św. jest pamiątką naszego Pana Jezusa Chrystusa. On to zostawił nam Eucharystię jako pamiątkę dla nas, abyśmy o Jezusie pamiętali dla naszego dobra. Na Mszę św. powinniśmy patrzeć nie jako na jeden z wielu cennych darów, ale jako na dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia.

Jan Paweł II mówił: „Gdy Kościół sprawuje Eucharystię, pamiątkę śmierci i zmartwychwstania swojego Pana, to centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne i «dokonuje się dzieło naszego Odkupienia»”. Rzeczywiście Pan Jezus zmartwychwstały, uwielbiony jest wśród nas obecny (żywa pamiątka) i poprzez wiarę możemy się z Nim spotkać i otrzymać zbawienie. W Konstytucji o Liturgii przypomniano nam, że Chrystus jest obecny pod postaciami chleba i wina, w sakramentach, w swoim słowie, w osobie celebransa sprawującego liturgię, w Kościele, który zbiera się na wspólną modlitwę (KL 7). Wszystkie te sposoby obecności są realne, rzeczywiste, choć najbardziej wzniosły dotyczy Eucharystii.

3. Dlaczego mówimy „Przyjmij naszą ofiarę”, skoro Jezus na krzyżu złożył jedną Ofiarę?

Eucharystia jest nie tylko ofiarą Chrystusa, ale całego Kościoła. Od samego początku istniało w Kościele przekonanie, że Jezus Chrystus nie chce być sam ze swoim dziełem zbawczym. Jednak przez długie wieki za jedynego liturga był uznawany kapłan. Dopiero nowe spojrzenie na Kościół pozwoliło zrozumieć, że ofiarę składa cały Kościół.

W Liście "Dominicae cenae" Jan Paweł II naucza: „Kościół troszczy się o to, aby wierni nie tylko ofiarowali żertwę niepokalaną, ale uczyli się składać samych siebie w ofierze i za pośrednictwem Chrystusa z każdym dniem doskonalili się w zjednoczeniu z Bogiem i wzajemnie ze sobą, aby w końcu Bóg był wszystkim we wszystkich” (nr 9). 

„Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec Wszechmogący”. Te słowa wypowiada kapłan podczas Mszy św. przy ofiarowaniu darów. Mówiąc o ofierze Kościoła, trzeba mieć na uwadze rozróżnienie na ofiarę składaną przez kapłana i ofiarę składaną przez wiernych.

By ofiara Chrystusa stała się uobecniona, konieczne jest hierarchiczne kapłaństwo. Biskupi i kapłani nie czynią tego w swoim imieniu, ale czynią to in persona Christi. Kapłan jest niezbędny dla zaistnienia Eucharystii. Wierni natomiast na mocy swojego powszechnego kapłaństwa składają swoje ofiary na płaszczyźnie sacrificium internum (ofiary wewnętrznej). To są ofiary duchowe, polegające na ofiarowaniu samych siebie Bogu i Ojcu w miłości i posłuszeństwie. Wierni biorą udział w śpiewach, w przynoszeniu i składaniu na ołtarzu chleba i wina, w przyjmowaniu Komunii Świętej.

„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (Rz 12,1). Słowa Apostoła Narodów kojarzą się nieodparcie ze słowami, jakie Jezus wypowiedział w czasie Ostatniej Wieczerzy: „Bierzecie i jedzcie: to jest moje Ciało złożone w ofierze za was”. Gdy więc św. Paweł zachęca nas do tego, byśmy ciała swe dali na ofiarę, to tak jakby mówił: Czyńcie także i wy to, co uczynił Jezus Chrystus, stańcie się i wy eucharystią dla Boga.

Przeciwieństwem postawy ofiarniczej jest postawa egoistyczna, pełna pychy, nie licząca się z Bogiem ani ludźmi. Św. Paweł przestrzega: Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu (Rz 12,2). Ofiarowanie samego siebie nie jest sprawą prostą. To zadanie bardzo trudne, które trzeba wypełniać przez całe życie. Pytajmy się: Czy spożywam Ciało Pańskie świadomie, pragnąc przyjąć każdą trudną sytuację, zaakceptować cierpienie i śmierć, wydać swoje życie za nieprzyjaciół? A może jedynie powierzchownie się wzruszamy, ulegamy nastrojowi, urokowi melodii, nie wchodząc całym sercem w treść?

Teraz zajmijmy się drugą sprawą, kwestią spowiedzi. Czy należy spowiadać się bezpośrednio przed Bogiem, czy za pośrednictwem księdza?

„Wyznaję moje grzechy bezpośrednio Bogu, jak protestanci”. To często powtarzane stwierdzenie bierze się po prostu z niewiedzy. Nie brak bowiem protestantów, którzy się spowiadają! Sam Marcin Luter często powtarzał, że ogromnie wiele korzystał na przystępowaniu do tego sakramentu i miał nadzieję, iż jego zwolennicy nigdy z tego nie zrezygnują! "Nie chcę, aby ktokolwiek odrzucał spowiedź uszną i nie zamieniłbym jej na żadne skarby świata. Dawno zostałbym pokonany i pożarty przez szatana, gdybym nie korzystał ze spowiedzi" (Wittenberga, marzec 1522 roku).

Aby się spowiadać, trzeba wierzyć całym sercem, że Jezus Chrystus pozostawił swojemu Kościołowi kapłanów, którzy mogliby ważnie sprawować Eucharystię i ważnie odpuszczać grzechy, odpowiadając w ten sposób na ludzkie pragnienie pojednania się z Bogiem. Możemy łatwo odszukać w Ewangeliach fragmenty stwierdzające, że Chrystus udzielił swoim Apostołom i ich następcom władzy odpuszczania grzechów (Mt 16, 19; Mt 18, 18; J 20, 23).

Praktykę spowiedzi indywidualnej, jaką znamy obecnie, Kościół wprowadził stosunkowo późno - w V wieku, w Irlandii, w czasach św. Patryka. Kiedy na początku VII wieku mnisi św. Kolumbana przybyli z Irlandii na kontynent, aby ochrzcić Galię (Francję), zwyczaj spowiedzi indywidualnej rozszerzył się na całe państwo Karola Wielkiego, później zaś na cały Kościół zachodni. Uroczyście zatwierdzono go na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku.

Biblia nie mówi szczegółowo o tym, jak powinien przebiegać Sakrament Chrztu, Bierzmowania, Eucharystii, Pokuty, Namaszczenia chorych i inne. Skąd masz wiedzieć, że spowiedź powinna się dokonywać za pośrednictwem kapłana? To proste. Chrystus powiedział do Apostołów: „Komu grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a komu zatrzymacie, są im zatrzymane”. To, w jaki sposób należy wyjaśniać Słowo Boże zostało przekazane Piotrowi, Apostołom i ich następcom. Piotr, czyli Ojciec Święty naucza w sposób nieomylny w sprawach wiary i moralności chrześcijańskiej. „Magisterium Kościoła” daje wykładnię tego, w jaki sposób spowiadają się osoby należące do Kościoła Katolickiego. Tu nie ma miejsca na dowolność, na własny punkt widzenia czy osobistą interpretację. Nie wystarczy spowiedź bezpośrednio przed samym Bogiem. Jesteśmy członkami Kościoła Katolickiego.



Liczba wyświetleń strony: 10717438 * Liczba gości online: 35 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC