MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Złorzeczenia w Biblii



Złorzeczenia w Piśmie św. (zwłaszcza w Psalmach) miały na celu nawrócenie grzeszników; życzenie zaś komu zła dla jego dobra jest czymś dozwolonym. Złorzeczenia nie dotyczą osoby grzesznika, lecz samego tylko grzechu. Złorzeczenia dotyczą ukrytych wrogów Boga lub demo¬nów i dlatego autorzy biblijni uważali je za dozwolone. Autorzy biblijni pisali złorzeczenia nie w imieniu własnym, lecz w imieniu narodu całego, a miał on w swej historii niemało powodów do tego, by nienawidzić swoich wrogów (którzy najczęściej byli też wrogami religii jahwistycznej). Złorzeczenia nie mają charakteru osobistej nienawiści ich autorów, lecz są wyrazem ich nadzwyczajnej gorliwości o cześć Jahwe i o dobro narodu. Autorzy biblijnych złorzeczeń wypowiadali je jako przedstawiciele i obrońcy Bożej sprawiedliwości na ziemi; złorzeczenia te są więc zgodne z karzącymi zamiarami Boga i były wypowiadane zgodnie z Bożą wolą.

Aby zrozumieć złorzeczenia biblijne należy wyjść od samej Biblii: skąd się w niej wzięły złorzeczenia i jaką spełniały rolę (zanim zostały spisane w Biblii). W Starym Testamencie, podobnie jak na całym starożytnym Wschodzie, przekleństwom przypisywano zdolność uruchomienia ukrytych sił, które mogą sprowadzić zgubne skutki na przeklinanego człowieka. Łączy się to z wiarą ludzi starożytności w skuteczność wypowiedzianego słowa, ale równocześnie jest to znakiem magicznego sposobu myślenia. W religiach babilońskich nawet takie rzeczy jak chleb, woda czy resztki jedzenia obciążone przekleństwem stawały się nosicielami złej siły. Ludzie starożytni wierzyli, że przekleństwo skierowane przeciw rodzicom odnosi się równocześnie do ich synów, wnuków i całej rodziny. Być może dlatego Pismo św. przewiduje tak wysoką karę za przekleństwo rodziców (Wj 21,17; Kpł 20, 9; Pwt 27, 16). W tym świetle jest też zrozumiałe, dlaczego Izraelita nawet w ostatecznej rozpaczy uni¬ka przekleństw przeciw swym rodzicom. Jeremiasz przeklina dzień swego urodzenia oraz człowieka, który jego ojcu przy¬niósł tę wiadomość (Jr 20, 14-18). Job przeklina dzień swych urodzin i noc swego poczęcia (Job 13, 1-10). Ten sam motyw uzasadnia zakaz przeklinania przywódców (Wj 22, 28). Przekleństwo bowiem skierowane przeciw takiej osobie mniej lub bardziej dotyczy członków społeczności podlegających dane¬mu przywódcy. Tak też należy tłumaczyć fakt, że w Izraelu usiłuje się uniknąć wyraźnych przekleństw przeciw członkom własnego narodu. Podczas gdy przekleństwa na Kanaan lub Edom (Rdz 9, 25; 27, 29; Lb 24, 18) są w Piśmie św. wyraźnie w swym brzmieniu podane, to przeklinanie Efraimitów przez matkę Michasa (Sdz 17, 2) nie zostało podane.

W miarę pogłębiania się idei jedynego Boga przekleństwo coraz bardziej traci swój związek z magią. Przekonanie, że przekleństwo jest skuteczne i to samo z siebie, musiało ustąpić z chwilą, gdy religia jahwistyczna przekonała Izraelitów, że wszystko, cokolwiek się dzieje, jest wynikiem działania Bożego, a więc że również przekleństwo jest podporządkowane Jahwe. Trudno jednak przypuścić, aby religia jahwistyczna zlikwidowała od razu i nieodwołalnie wszelkie pozo¬stałości magiczne w rozumieniu przekleństwa. Magia była dla Izraelitów nieustanną pokusą. Kontakty z innymi narodami pobudzały wciąż na nowo ich skłonności w tym kierunku. Religia izraelska toczyła z tymi tendencjami nieustanną walkę. Istotną rolę w tej walce odegrali prorocy izraelscy. Ich działalność przyczyniła się do tego, że wszystkie wyobrażenia związane z przekleństwem zostają przeniknięte duchem monoteizmu. Dla Izraelitów stało się czymś oczywistym, że Jahwe jest Bogiem, który zsyła zarówno błogosławieństwa, jak i przekleństwa. Gdy ktoś pragnie pomocy, gdy wzywa kar na bezbożnych, nawet gdy chce się zemścić, zawsze Jahwe jest Bogiem, którego wzywa się na pomoc.

Jeremiasz prosi Boga o kary na swoich prześladowców: „Niech prześladowcy moi będą pohańbieni [...] niechaj się lękają [...] sprowadź na nich dzień klęski [...]" (17, 19). Takie traktowanie sprawy wynika z wiary w Jahwe jako jedynego Boga, który wszystko sprawia. Stąd też Izraelita każdą przysięgę, zaklinanie czy przekleństwo wyraźnie lub domyślnie łączył z Jahwe. Jahwe daje wszystkie błogosławieństwa (Lb 6, 22-26), płodność małżeńską (Rdz 30, 2), żyzność pól (Kpł 26, 4-5), pokój krajowi (Kpł 26, 6), zwycięstwo nad nieprzyjacielem (Kpł 26, 7-8). Jahwe zsyła również przekleństwa, chorobę, biedę i wojnę (Kpł 26, 14-17). Jahwe mówi sam o sobie: „Beze mnie me ma niczego [...] Ja czynię światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Jahwe czynię to wszystko" (Iz 45, 5a. 6-7).

Stąd też Izraelita, gdy błogosławi lub przeklina czyni to „w imię Jahwe". Dawid błogosławi lud „w imię Jahwe" (l Krn 16, 2), „w imię Jahwe Zastępów" (2 Krl 2, 24). Jahwe bowiem jest dla Izraelity wyłącznym autorytetem, do którego zwracał się on w każdej ludzkiej potrzebie. Ponieważ zaś w codziennym życiu często spotykał się z niesprawiedliwością i krzywdą wyrządzaną przez nieuczciwych ludzi, stąd też do Boga kierował prośby o ich ukaranie, a prośby te miały często formę złorzeczenia. Przeklinanie czy błogosławienie w imię Jahwe świadczy o przeświadczeniu, że Jahwe jest wykonawcą błogosławieństwa czy przekleństwa (por. Sdz 9, 57). Tylko sam Jahwe może lewitom udzielić władzy, by w Jego imieniu mogli udzielać skutecznych błogosławieństw (Pwt 10, 8; por. l Krn 23, 13).

Związek przekleństw (czy błogosławieństw) z Jahwe uwidacznia się również w tym, że wypowiada się je często w miejscu poświęconym Jahwe lub związanym z Jego imieniem. Balaam zanim wypowie swe przepowiednie, wpierw zbuduje 7 ołtarzy i składa na nich ofiarę (Lb 23, 1). Salomon błogosławi w świątyni swój lud (l Krl 8, 14). Sychemici w świątyni przeklinają Abimelecha (Sdz 9, 27). Przekleństwu przy „Bożym sądzie" nadaje się charakter liturgiczny i wypowiada się je „przed Jahwe": „Wówczas rozkaże kapłan zbliżyć się kobiecie i stawi ją przed Jahwe" (Lb 5, 16). W podobnym kontekście używa się przekleństwa przy przysiędze oczyszczającej i przy zawieraniu przymierza (l Krl 8, 31; Jr 34, 15). Podczas gdy np. u Babilończyków przekleństwo często zrównuje się z demonem, występując właściwie w postaci upersonifikowanej, przekleństwo w Biblii nigdy nie ma cech osobowej siły wyższej, nigdy demon me jest jego wykonawcą, lecz tylko sam Jahwe. Stąd też w Biblii nigdzie nie ma mowy o za¬bezpieczaniu się przed przekleństwem jakiegoś demona.

Monoteizmowi przekleństw nie przeczy fakt, że również niektórzy ludzie - jak np. rodzice, kapłani, przywódcy i prorocy, sieroty i wdowy - byli specjalnie uzdolnieni do skutecznego przeklinania. Szczególne umiejętności tych osób wynikają bowiem z ich bliskiego powiązania z Bogiem ewentualnie ze specjalnych względów, jakie ma dla nich Bóg. Ten charyzmat jest pewnego rodzaju darem ze strony Boga. Ludzkie możliwości w tej dziedzinie są jednak bardzo ograniczone. Pełnię władzy ma tu jedynie Bóg. Może On nimi dysponować zgodnie ze swoją wolą.

Przekleństwa nałożone kiedyś na Izrael przeniesie Jahwe na jego wrogów: „Wszystkie te przekleństwa ześle Jahwe na twych wrogów" (Pwt 30, 7). Przekleństwa zawarte w przysiędze, którą Sedecjasz złożył Nabuchodonozorowi, Bóg zwróci na Sedecjasza: „Przysięgę, którą wzgardził i przymierze, które złamał, zwrócę na jego głowę" (Ez 17, 19b). Bóg może przemienić nieprawe przekleństwo w błogosławieństwo (2 Sm 16, 12; Pwt 23, 6; Ne 13, 2), a błogosławieństwo w przekleństwo (l Sm 2, 30). Jahwe przez swe błogosławieństwo może przekleństwo udaremnić, a Jego błogosławieństwo przewyższa wszelkie ludzkie przekleństwo (Ps 108, 28). Bóg może przemienić błogosławieństwo niegodnego kapłana w przekleństwo (Ml 2, 2). 

Kiedy matka Miki zorientowała się, że przekleństwo, które rzuciła dotyczy jej syna, ucieka się natychmiast do błogosławieństwa Jahwe, aby powstrzymać konsekwencje swego złorzeczenia (Sdz 17, 2). Jeśli więc w ST przekleństwa są słowami zawierającymi w sobie pewną skuteczną siłę, to jest tak dlatego - jak słusznie stwierdza wielu autorów - że za nimi stoi Bóg. Tylko dlatego i tylko w tych wypadkach, gdy przekleństwo jest wypowiadane zgodnie z wolą Bożą, nie jest ono pustym słowem. Przekleństwo biblijne me jest zatem żadnym magicznym środkiem, przez które zmusza się Boga do interwencji, lecz jest prośbą do Boga. W tym ujęciu przekleństwo ma charakter sankcji prawnej. Jeśli więc pobożny człowiek wypowiada przekleństwo przeciwko bezbożnikowi czy wrogowi, wzywa przez to wyraźnie lub domyślnie Boga jako stróża prawa i prosi Go, by zastosował przewidzianą przez niego sankcję.

Przekleństwo jako sankcja służyło członkom społeczności starożytnego Wschodu do obrony przed wrogami, do zabezpieczenia pism i dokumentów przed ich sfałszowaniem, do zabezpieczenia przywilejów przed ich lekceważeniem lub unieważnieniem, do ochrony świętych budowli i grobów przed ich profanacją, jako sankcja umów i praw. Lęk przed przekleństwem mocniej bowiem poruszał ludzkie sumienia niż trzeźwe ustawy prawne. W ten sposób pojęte przekleństwo występowało w dwóch formach: jako bezwarunkowa kara za dokonanie czynu godzącego w zasadę sprawiedliwości i jako warunkowe zagrożenie mające powstrzymać przed złymi czynami

Przekleństwo jako kara mogło być wypowiedziane w po¬szczególnym przypadku przez pełnomocników społeczności albo też przez prywatne osoby, gdy została im wyrządzona krzywda. Na tym właśnie znaczeniu przekleństw polegało m. in. znaczenie starotestamentalnego prawa. Opieka prawna, jaką państwo dawało biednym, była niewystarczająca. Wypowiedzi proroków wykazują, jak pod tym względem było źle w Izraelu. W przekleństwach mieli więc swój) oręż niewol¬nicy (Prz 30, 10), głodni (Iz 8, 21), krzywdzeni przez lichwiarzy (Jr 15, 10) czy nieuczciwych urzędników.

Wśród mieszkańców Palestyny panowało przekonanie, że Bóg szczególnie prędko wysłuchuje i spełnia przekleństwa ciemiężonych, wdów i sierot, dzieci i ślepych. Mówi się wśród nich, że „nie ma zasłony przedzielającej niebo i przekleństwo krzywdzonych". W ten sposób przekleństwo stało się bronią krzywdzonych przeciwko ich wrogom. Przekleństwo wymierza sprawiedliwość tam, gdzie ona została pogwałcona. Przekleństwo Joatama spełnia się dosłownie: ogień niszczy Sychemitów, którzy domowi Gedeona nie dochowali wierności (Sdz 9, 19-20. 49. 56-57). Izraelita przeklina złoczyńcę, którego inaczej nie można było dosięgnąć. Takie przekleństwo według Sdz 17, 2 wypowiada kobieta na złodzieja, który ukradł jej pieniądze. Tak więc przekleństwo służyło obronie ludzi pozbawionych praw oraz tych, którzy na innej drodze nie mogą znaleźć sprawiedliwości. W tych wypadkach przekleństwo jest podporą prawa. Treść przestępstw odpowiada przekleństwu, które przez to przekleństwo było karane. Temu, kto rozerwał małżeństwo życzy się ruiny jego szczecią małżeńskiego, złodziejowi utraty jego dóbr, mordercy śmierci. U podłoża tych praktyk leży przekonanie starożytnych, że przekleństwo jest środkiem, za pomocą którego bóstwo interweniuje w wypadku pogwałcenia sprawiedliwości.

Szersze zastosowanie miało przekleństwo jako warunkowe zagrożenie. Formy zastosowania tego rodzaju przekleństw były bardzo różne. Mogło być ono wypowiadane regularnie z okazji uroczystych aktów kultu, co miało zastosowanie także w Izraelu. Nie jest bez uzasadnienia opinia tych uczonych, którzy uważają, że genezy tekstów zawierających przekleństwa (i błogosławieństwa) należy szukać w kulcie dorocznego święta odnowienia przymierza. W ramach tego kultu odbywało się odczytywanie praw przymierza i jego sankcji, a lud zobowiązywał się do wierności temu prawu.

Przekleństwami obwarowane były również społeczne obowiązki członka danej społeczności. Szczególnie ciężkie przekleństwo sprowadzały krzywoprzysięstwo (por. Za 5, 1-4), zdrada ojczyzny czy umyślne wprowadzenie w błąd władcy. W ten sposób sankcjonowane były prawa, których na zewnątrz nie można było wymusić. Przekleństwo było jedynym skutecznym środkiem prawnym przy wszystkich przestępstwach tajnych, ponieważ ludzka władza była tutaj bezsilna. Szczególne znaczenie miał ten problem w Izraelu, ponieważ przestępstwa tajne również naruszały zasady przymierza. O takie przestępstwa tajne dokonane w skrytości chodzi najprawdopodobniej w Pwt 27, 15-26. Opisana tu „ceremonia przekleństw" ma charakter nie tyle karny, ile zabezpieczający, profilaktyczny. Lud odpowiadając „amen" na przekleństwa wypowiadane przez kapłanów przyjmuje te przekleństwa na siebie w wypadku, gdyby zgrzeszył, ale również skazuje ewentualnych przestępców na przekleństwo, które na siebie ściągną. W ten sposób lud staje po stronie Jahwe i zabezpiecza się przed Bożymi karami.

Mając na myśli przekleństwo jako sankcję prawną można mówić o pozytywnym znaczeniu przekleństwa. Byt Izraela, jego trwanie i powodzenie były nierozerwalnie związane z przymierzem zawartym z Jahwe. Przekleństwa zaś pomagały chronić prawa tego przymierza. W ten sposób przekleństwo stało w jakiś sposób na straży dobra całego narodu. To samo można powiedzieć o przekleństwach w odniesieniu do poszczególnych jednostek. Służyły obronie biednych, sierot i wszystkich krzywdzonych tam, gdzie prawa były bez¬silne. Tak pojęte przekleństwo jest prawne i dozwolone, może się nawet stać częścią modlitwy. Wynika z tego, że przekleństw w ST nie należy oceniać według dzisiejszych, moralno-religijnych ocen, lecz należy je rozpatrywać w kontekście ówczesnej sytuacji. Porządek prawny w społeczeństwach starożytnych nie był wystarczająco zabezpieczony przez skuteczną władzę sądowniczą, tak, że odkrycie i ukaranie przestępcy nie zawsze było możliwe. Władcy i wodzowie w ogóle nie byli związani prawem. Ale ten, kto łamał prawo, niezależnie od tego, jakie piastował stanowisko, bał się przekleństwa i ingerencji sił wyższych, jakie były z nim związane. Przekleństwo bowiem nie tylko mogło być czymś niebezpiecznym samo w sobie, ale angażowało również bóstwa, które są zainteresowane, by ustanowiony porządek był przez ludzi zachowywany.

W Babilonii i Asyrii przekleństwo było ściśle związane z powszechnie przyjętymi instytucjami prawnymi i religijnymi i w ten sposób służyło temu samemu celowi, co prawo ludów współczesnych. Działało ono jako środek karny, a równocześnie zachęcający do czynów dobrych, zgodnych z ustanowionymi prawami.

Izrael również nie mógł zrezygnować z przekleństwa jako środka obrony przeciwko wrogom i przestępcom. Stąd zo¬stały one zapożyczone z prywatnego życia poszczególnych ludzi i spożytkowane dla religijnego życia społeczności. Bóg posłużył się tymi środkami na korzyść swego ludu jako sankcją ustanowionego przez niego porządku i do karania przestępców. Wizja latającej księgi zapisanej przekleństwami przeciwko różnego rodzaju grzesznikom (Za 5, 2) wyraża wiarę w wieczną sankcję prawa moralnego. Bóg tak ułożył porządek moralny, że uchybienie przeciwko niemu sprowadza przekleństwo. Uchybienie przeciwko Bożemu prawu zabezpieczonemu przez przekleństwo ma wpływ na los człowieka, ponieważ przez to Boży porządek, który jest identyczny z błogosławieństwem Bożym, zostaje przez człowieka odrzucony. Człowiek sam wtedy otwiera i zapoczątkowuje stan nie¬porządku, buntu przeciw Bogu, a ten nieporządek według starożytnych i biblijnych poglądów jest identyczny z chorobami, biedą i różnymi nieszczęściami.



Liczba wyświetleń strony: 10717378 * Liczba gości online: 34 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC