MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Przekleństwa w Biblii



W rozdziale 5,1-4 Księgi Zachariasza znajdujemy wizję szóstą. Jest to zwój z przekleństwami. Odnosi się ta wizja do całej społeczności żydowskiej, w której obecne jest zło. Unoszący się zwój z przekleństwami to zapowiedź kary na grzeszników. Przykładowo wymieniono tych, którzy dopuszczają się wykroczeń przeciwko siódmemu i ósmemu przykazaniu, czyli złodziei i składających fałszywe zeznania. Można jednak przypuszczać, że ostrzeżenie dotyczy także łamiących inne postanowienia Prawa Bożego. Zapowiadaną karą będzie zniszczenie ich własności (Komentarz z Pisma św. ST i NT 2008).

Zwój o którym mowa w Księdze Zachariasza jest symbolem Prawa Bożego, które każe ścigać złodzieja i krzywoprzysięzcę, aby wymierzyć im karę; w ten sposób wskazuje na potrzebę oczyszczenia ludu w przeddzień ponownego poświęcenia świątyni. W tej wizji potępienie grzechów ludu łączy się z wolą Boga, aby odbudować zdrowe społeczeństwo.

Hebrajskie słowo (5,3) użyte tu na oznaczenie przekleństwa odnosi się do przerażających konsekwencji, które spadną na człowieka naruszającego złożoną przysięgę, albo do publicznego wezwania do podania posiadanych informacji na temat popełnionego przestępstwa. Zatajenie ich czyniłoby człowieka współwinnym, zasługującym na taką samą karę jak winowajca. Tekst wskazuje na związek między złodziejem a krzywoprzysięzcą. Możliwe, że pewni ludzie brali pieniądze na odbudowę świątyni, potem zaś wycofywali się ze złożonego przyrzeczenia. Byli więc winni ich kradzieży (środki te zostały im jedynie powierzone, nie stanowiły ich własności) i krzywoprzysięstwa. Kary (zapisane w zwoju) teraz ich dosięgły, w konsekwencji popełnionego przestępstwa. Inwestowanie środków we własne domy, zamiast w świątynię, napiętnowano już w Księdze proroka Aggeusza. Kradzież powierzonych środków wydaje się problemem, który trapił społeczność Izraelitów po powrocie z wygnania. Jeśli winowajcy odmówili zwrotu środków przekazanych na rzecz świątyni, słuszne było, że utrudnianie przez nich odbudowy domu Pana spowoduje zniszczenie ich własnych domów. Inaczej mówiąc, dosięgnie ich własna niewierność, zaś kara będzie stosowna do przewinienia (Komentarz do Biblii Hebrajskiej, Warszawa 2005).

Kradzież jest grzechem przeciwko bliźniemu. Ci, którzy ją popełniają, popadają pod przekleństwo związane z naruszeniem przymierza. Kara będzie odnosiła się do zniszczenia ziemskich dóbr tych ludzi, którzy zajmują się kradzieżą.

Kradzież jest złem, jest grzechem, jest nieposłuszeństwem Bogu. Nie skupiamy się w kradzieży na tym, co człowiek bierze, nie będąc właścicielem rzeczy, lecz na tym, iż w nim zamieszkuje zło polegające na oddaleniu się od Boga, nie posłuchaniu Jego. Życie codzienne dostarcza nam wiele przykładów zła rodzącego zło.

Człowiek początkowo popełnia drobną kradzież. Widząc , że nie została ona zauważona przez nikogo skłania się do coraz większej grabieży. A widząc łatwość i szybkość wzbogacenia się ,,nabiera apetytu na więcej’’ Zachowanie tego człowieka staje się podłe, barbarzyńskie. Potrafi w bestialski sposób zdobyć cenny łup. Jest coraz bardziej bezduszny i brutalny.

Pismo św. jednoznacznie zakazuje kradzieży: "Nie będziesz kradł" (Pwt 5,19). "Ani złodzieje, ani chciwi... ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego" (1 Kor 6,10; por. KKK 2450). "Siódme przykazanie zabrania kradzieży, która polega na przywłaszczeniu dobra drugiego człowieka wbrew racjonalnej woli właściciela. Nie mamy do czynienia z kradzieżą, jeśli przyzwolenie może być domniemane lub jeśli jego odmowa byłaby sprzeczna z rozumem i z powszechnym przeznaczeniem dóbr. Ma to miejsce w przypadku nagłej i oczywistej konieczności, gdy jedynym środkiem zapobiegającym pilnym i podstawowym potrzebom (pożywienie, mieszkanie, odzież...) jest przejęcie dóbr drugiego człowieka i skorzystanie z nich (Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 69)." (KKK 2408)

Powodem kradzieży najczęściej bywa chciwość. Czasem jednak ktoś kradnie z zazdrości, aby bliźni nie posiadał więcej niż on. Również łakomstwo może doprowadzić do zabierania cudzej własności, np. żywności, alkoholu. Także lenistwo prowadzi do kradzieży, np. komuś nie chce się pracować, dlatego kradnie, aby mieć środki na utrzymanie. Złodziej nie staje się właścicielem skradzionej rzeczy, dlatego musi ją zwróci właścicielowi lub naprawić za wyrządzoną szkodę, gdy oddanie jest już niemożliwe.

Kradzież może odnosić się także do dóbr duchowych. „Kradzież nie dotyczy tylko pieniądza. Kradzieżą jest też odebranie czci człowiekowi, dziewictwa młodej dziewczynie, odebranie męża żonie, zabranie wołu sąsiadowi lub ograbienie jego drzew. Zło kradzieży może powiększyć się jeszcze przez pożądliwość i fałszywe świadectwo, przez cudzołóstwo, nieczystość lub kłamstwo.” (M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Katowice 1997)

Nie wolno też człowieka okradać z jego godności przez traktowanie go jak rzecz, przedmiot, z którym można robić, co się chce. "Prawo moralne zakazuje czynów, które w celach handlowych lub totalitarnych prowadzą do zniewolenia ludzi, kupowania ich, sprzedawania oraz wymiany, jakby byli towarem." (KKK 2455) "Siódme przykazanie zakazuje czynów lub przedsięwzięć, które dla jakiejkolwiek przyczyny – egoistycznej czy ideologicznej, handlowej czy totalitarnej – prowadzą do zniewolenia ludzi, do poniżania ich godności osobistej, do kupowania ich, sprzedawania oraz wymiany, jakby byli towarem. Grzechem przeciwko godności osób i ich podstawowym prawom jest sprowadzanie ich przemocą do wartości użytkowej lub do źródła zysku. Św. Paweł nakazywał chrześcijańskiemu panu traktować swego chrześcijańskiego niewolnika "nie jako niewolnika, lecz... jako brata umiłowanego... w Panu" (Flm 16)." (KKK 2414)

Każdy grzech ciężki jest też pewną formą kradzieży, gdyż człowiek – pozbawiając się łaski – okrada samego siebie z wartości duchowych i wiecznych. „Nasze ciało zostało stworzone przez Boga, aby być świątynią dla duszy i świątynią Bożą. Trzeba więc je zachować nietknięte, gdyż inaczej dusza zostanie okradziona z przyjaźni Bożej i z życia wiecznego” (M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Katowice 1997).

Grzechem jest umyślne przywłaszczanie sobie rzeczy pożyczonych (por. KKK 2409). Powinny one być oddawane w ustalonym terminie. Bliźniego może krzywdzić zbyt długie przetrzymywanie rzeczy pożyczonej, bez wyraźnej intencji zatrzymania jej na zawsze.

Nie można też zatrzymywać rzeczy znalezionej, gdy wiadomo, kto jest jej właścicielem. Jeśli właściciel nie jest znany, a można go odnaleźć – bez nadmiernego trudu i wydatków nieproporcjonalnie wielkich w stosunku do wartości rzeczy znalezionej – należy to uczynić. Rzecz znalezioną można zatrzymać tylko wtedy, gdy poszukiwanie jej właściciela nie dało rezultatu.

Człowiek ma prawo dochodzić do posiadania czegoś uczciwie, a więc przez pracę lub przez otrzymanie od kogoś w formie daru lub spadku. Grzechem jest natomiast zdobywanie czegoś nieuczciwie, przez różne oszustwa. "Są moralnie niegodziwe: spekulacja, która polega na sztucznym podwyższaniu ceny towarów w celu osiągnięcia korzyści ze szkodą dla drugiego człowieka; korupcja, przez którą wpływa się na zmianę postępowania tych, którzy powinni podejmować decyzje zgodnie z prawem; przywłaszczanie i korzystanie w celach prywatnych z własności przedsiębiorstwa; źle wykonane prace, przestępstwa podatkowe, fałszowanie czeków i rachunków, nadmierne wydatki, marnotrawstwo.” (KKK 2409) Sprzeczne z siódmym przykazaniem są też „oszustwa w handlu (Pwt 25,13-16), wypłacanie niesprawiedliwych wynagrodzeń (Pwt 24,14-15; Jk 5,4), podwyższanie cen wykorzystującego niewiedzę lub potrzebę drugiego człowieka (Am 8,4-6)" (KKK 2409).

Popełniona niesprawiedliwość domaga się naprawienia krzywdy. „Świadome wyrządzanie szkody własności prywatnej lub publicznej jest sprzeczne z prawem moralnym i domaga się odszkodowania." (KKK 2409)

Nieuczciwe jest też zrywanie umów bez powodu, zwłaszcza gdy naraża to bliźniego na straty. „Obietnice powinny być dotrzymywane i umowy ściśle przestrzegane, o ile zaciągnięte zobowiązanie jest moralnie słuszne. Znaczna część życia gospodarczego i społecznego zależy od wartości umów zawieranych między osobami fizycznymi lub prawnymi, w tym umów handlowych o kupnie lub sprzedaży, umowy o wynajmie lub o pracę. Każda umowa powinna być zawarta i wypełniona w dobrej wierze." (KKK 2410)

"Umowy podlegają sprawiedliwości wymiennej, która reguluje wymianę między osobami z uwzględnieniem poszanowania ich praw. Sprawiedliwość wymienna obowiązuje w sposób ścisły; domaga się ochrony praw własności, spłaty długów i dobrowolnego wypełnienia zaciągniętych zobowiązań. Bez sprawiedliwości wymiennej nie jest możliwa żadna inna forma sprawiedliwości." (KKK 2411)

Jak nie można kraść własności bliźniego, tak też nie można mu jej niszczyć. Grzechem jest także niszczenie własności wspólnej, która ma służyć wielu ludziom.

Do grzechu niszczenia cudzej własności może prowadzić zazdrość, np. ktoś przebija opony w samochodzie stojącym na ulicy, bo nie noże znieść, by ktoś posiadał więcej niż on. Innym powodem niszczenia własności bliźniego może być gniew, np. ktoś, w przypływie szału, podpala dom sąsiada lub wybija szyby w jego mieszkaniu albo też niszczy koledze książkę.

Dość często przyczyną niszczenia cudzego lub wspólnego mienia jest tzw. bezmyślność, będąca w rzeczywistości brakiem dostatecznej miłości i wrażliwości na dobro innych ludzi. Bezmyślność jest objawem egoistycznego zapatrzenia się w siebie, bez jakiegokolwiek zainteresowania się tym, co nie ma bezpośredniego związku z własną osobą.

Prawo do własności posiadamy nie tylko my, lecz każdy człowiek. Fakt ten zobowiązuje do dzielenia się z biedniejszymi od nas i zakazuje różnych form trwonienia swojej własności, egoistycznego jej używania, wydawania pieniędzy na rzeczy zbędne. "Posiadacze dóbr użytkowych i konsumpcyjnych powinni ich używać z umiarkowaniem, zachowując najlepszą cząstkę dla gościa, chorego, ubogiego." (KKK 2405)

Zagarnianie dóbr materialnych lub trwonienie ich – bez liczenia się z tymi, którzy ich nie mają – narusza sprawiedliwość i miłość. Niestety, człowiek jest zagrożony skłonnością, by używać egoistycznie, wyłącznie dla siebie tego, co posiada. Chciwość sprawia, że człowiek zagarnia wszystko, że z nikim niczym się nie dzieli, np. nikomu niczego nie pożyczy, nie podaruje. Łakomy człowiek nikogo nie poczęstuje, gdyż nie potrafi sobie odmówić przyjemności jedzenia. Umie jednak wydawać na nie wiele pieniędzy. Podobnie czyni leniwy człowiek, rozmiłowany w rozrywkach i luksusie, w kosztownym wypoczynku. Człowiek nieczysty, zamiast pomagać innym, potrafi trwonić pieniądze.

Pycha skłania do wydatków na to, co szczególnie przyciąga uwagę otoczenia, co wzbudza podziw, np. ktoś kupuje najbardziej luksusowy samochód, który ma nie tylko służyć, lecz przede wszystkim wzbudzać w innych zazdrość. Osoba pyszna wszystko robi z wielkim "rozmachem", to zaś wiąże się z dużymi wydatkami. Chęć zaimponowania innym może skłaniać do wyrzucania rzeczy jeszcze dobrych i użytecznych, by zastąpić je nowymi, np. ktoś, by zwrócić na siebie uwagę swoim wyglądem, wyrzuca zupełnie dobrą sukienkę i kupuje nową. Powodem dużych wydatków może być również zazdrość, pragnienie dorównania najbogatszym ludziom.

Hazard to jedna z form posługiwania się swoją własnością w sposób egoistyczny, bez miłości, a często – z naruszeniem sprawiedliwości. "Gry hazardowe (karty itd.) bądź zakłady nie są same w sobie sprzeczne ze sprawiedliwością. Stają się moralnie nie do przyjęcia, gdy pozbawiają osobę tego, czego jej koniecznie trzeba dla zaspokojenia swoich potrzeb i potrzeb innych osób. Namiętność do gry może stać się poważnym zniewoleniem. Nieuczciwe zakłady bądź oszukiwanie w grach stanowi materię poważną, chyba że wyrządzana szkoda jest tak mała, że ten, kto ją ponosi, nie mógłby w sposób uzasadniony uznać jej za znaczącą." (KKK 2413)

Świat jest wspólnym domem, danym przez Stwórcę wszystkim Jego stworzeniom. Siódme przykazanie przypomina nam o tym. I tak np. turysta wyjeżdżający na wycieczkę powinien pomyśleć, że po nim przyjadą jeszcze inni ludzie, dlatego nie może niszczyć przyrody, zaśmiecać jej itp. Inni bowiem mają takie samo jak on prawo do przyjemnego wypoczynku, do podziwiania piękna itp.

Bóg powierzył świat człowiekowi, który nie powinien go niszczyć, dewastować, lecz doskonalić. Nie powinien też szkodzić zwierzętom. "Siódme przykazanie domaga się poszanowania integralności stworzenia. Zwierzęta, jak również rośliny i byty nieożywione, są z natury przeznaczone dla dobra wspólnego ludzkości w przeszłości, obecnie i w przyszłości (Rdz 1,28-31). Korzystanie z bogactw naturalnych, roślinnych i zwierzęcych świata nie może być oderwane od poszanowania wymagań moralnych. Panowanie nad bytami nieożywionymi i istotami żywymi, jakiego Bóg udzielił człowiekowi, nie jest absolutne; określa je troska o jakość życia bliźniego, także przyszłych pokoleń; domaga się ono religijnego szacunku dla integralności stworzenia (Jan Paweł II, Centesimus annus, 37-38)." (KKK 2415)

Człowiek może korzystać z dóbr naturalnych, jednak nie wolno mu przy tym zapominać o przyszłych pokoleniach, które też będą miały takie samo jak on prawo do bogactw naturalnych i podziwiania piękna stworzenia.. "Powierzone przez Stwórcę panowanie nad bogactwami naturalnymi, roślinami i zwierzętami świata nie może być oddzielone od szacunku dla wymagań moralnych, łącznie z wymaganiami wobec przyszłych pokoleń." (KKK 2456)

Człowiek ma czynić sobie ziemię poddaną i panować „nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.” (Rdz 1,28). Nie oznacza to, że może dewastować przyrodę i szkodzić zwierzętom. "Zwierzęta są stworzeniami Bożymi. Bóg otacza je swoją opatrznościową troską (Mt 6,26). Przez samo swoje istnienie błogosławią Go i oddają Mu chwałę (Dn 3,57-58). Także ludzie są zobowiązani do życzliwości wobec nich. Warto przypomnieć, z jaką delikatnością traktowali zwierzęta tacy święci, jak św. Franciszek z Asyżu czy św. Filip Nereusz." (KKK 2416)

Jest moralnie dozwolone takie posługiwanie się zwierzętami, aby mieć z tego korzyść. "Bóg powierzył zwierzęta panowaniu człowieka, którego stworzył na swój obraz (Rdz 2,19-20; 9,1-4). Jest więc uprawnione wykorzystywanie zwierząt jako pokarmu i do wytwarzania odzieży. Można je oswajać, by towarzyszyły człowiekowi w jego pracach i rozrywkach. Doświadczenia medyczne i naukowe na zwierzętach, jeśli tylko mieszczą się w rozsądnych granicach, są praktykami moralnie dopuszczalnymi, ponieważ przyczyniają się do leczenia i ratowania życia ludzkiego." (KKK 2417)

Chociaż człowiek może posługiwać się zwierzętami dla własnego dobra, to jednak powinien to czynić bez okrucieństwa i zadawania niepotrzebnego cierpienia. "Sprzeczne z godnością ludzką jest niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom lub ich zabijanie.” (KKK 2418)

Niewłaściwe jest też przesadne troszczenie się o zwierzęta, kosztem ludzi. „Równie niegodziwe jest wydawanie na nie pieniędzy, które mogłyby w pierwszej kolejności ulżyć ludzkiej biedzie. Można kochać zwierzęta; nie powinny one jednak być przedmiotem uczuć należnych jedynie osobom." (KKK 2418)



Liczba wyświetleń strony: 10708043 * Liczba gości online: 18 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-22
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC